Menu

Karuzela
polityczna

Masa partii do wykreślenia?

pawmak

Blisko miesiąc temu na stronie Państwowej Komisji Wyborczej pojawił się komunikat w sprawie sprawozdań finansowych złożonych (bądź nie) przez zarejestrowane partie polityczne za 2015 rok. Spośród ponad 80 zarejestrowanych do 2015 partii, aż 14 nie złożyło sprawozdań w ogóle, zaś trzy uczyniły to po wymaganym terminie (czyli dopiero w kwietniu). W art. 38c ustawy o partiach politycznych czytamy:

1. W przypadku niezłożenia przez partię polityczną sprawozdania w terminie określonym w art. 38 ust. 1 Państwowa Komisja Wyborcza występuje do Sądu z wnioskiem o wykreślenie wpisu tej partii z ewidencji.

2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, Sąd po przeprowadzeniu rozprawy wydaje postanowienie o wykreśleniu wpisu partii politycznej z ewidencji.

Oznaczałoby to, iż aż 16 (bez rozwiązanej w 2013 roku Racji Polskiej Lewicy, która niedawno w końcu została już wykreślona) partii zostałoby wykreślonych z rejestru z powodu problemów ze sprawozdaniami finansowymi. Czy jednak odbywa się to na zasadzie automatycznej? Z praktyki wynika, że jeśli chodzi o partie, które w ogóle nie złożyły sprawozdań, to raczej tak. Czasem nie odbywa się to szybko i taka partia jeszcze przez rok czy nawet i dłużej pozostaje w rejestrze, jednak w końcu zostaje wykreślona. Chyba jedyny przykład z ostatnich lat dotyczący partii, która pomimo braku złożenia sprawozdania nie została wykreślona, to casus Polskiej Lewicy, która nie złożyła sprawozdania za 2008 rok, a mimo to do tej pory pozostaje w ewidencji pod tym samym numerem. Pewnie jednak doszło do uwzględnienia jakiegoś odwołania i był to rzeczywiście wyjątkowy przypadek. Wygląda na to, że takich skutków nie rodzi złożenie sprawozdania po terminie, jak można wnioskować z przypadku Polskiej Partii Narodowej, która pozostaje pod tym samym numerem ewidencyjnym, pomimo nieterminowego złożenia sprawozdania za rok 2013. Być może więc wobec Elektoratu, Ruchu Narodowego i Jedności Narodu nie zostaną wyciągnięte tak daleko idące konsekwencje. Co do Elektoratu, to wydawało się, że partii tej nie chce się już działać, gdyż rozwiązała swój komitet przed wyborami parlamentarnymi, a od tej pory na jej stronie widnieje wyłącznie informacja o zawieszeniu KW. Skoro jednak złożyła to sprawozdanie, to może jeszcze nie koniec. Być może obronią się też dwie narodowe partie - ambitny RN posiadający nawet reprezentacyjkę w Sejmie oraz niedawno powstała JN, w której szeregach są m.in. byli parlamentarzyści i inne w miarę znane osoby.

No to zajmijmy się tymi 13 (bez Racji PL) formacjami, które, jak wszystko na to wskazuje, zostaną wyrejestrowane.

Stonoga Partia Polska i tak się już rozwiązała, więc tu nie ma o czym mówić. Wydawało się, że przestała działać Partia Emerytów Rencistów Rzeczypospolitej Polskiej, jednak właśnie odkryłem, że ponownie, i to w nowej wersji, funkcjonuje strona tego ugrupowania (http://www.perrp.pl/), więc może jednak działają, aczkolwiek żadnych aktualności tam nie widać. Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych i Specjalnej Troski nie złożyło sprawozdania także za 2014 rok, więc tu pewnie mamy przypadek, kiedy sąd po prostu nie zdążył do końca roku wyrejestrować tej formacji (po której słuch i tak dawno zaginął, jednak w latach 1993-1997 miała ona posła). Wśród partii, które nie złożyły sprawozdań, mamy sporo takich, które działają od ledwie kilkunastu miesięcy i być może po prostu... nie zdawały sobie sprawy z takiego obowiązku, podobnie jak nie zdawał sobie jej z niego Janusz Palikot, którego Ruch Poparcia nie złożył sprawozdania za rok 2010, w związku z czym w 2011 zarejestrował on formalnie nową partię Ruch Palikota. A ugrupowania, które tym razem są w takiej sytuacji to: Dzielny Tata, Legion Patriotów, Moja Polska, Obywatelska Rzeczpospolita Polska, Frankowicze Przeciw Bezprawiu oraz Republikanie RP. Wygląda na to, że działalności odechciało się funkcjonującej od 2007 roku Partii Regionów, która kiedyś była chyba jedną z kilkunastu najsilniejszych partii, jednak od kilku lat nie ma strony internetowej, a jej działacze mogli się porozchodzić (np. do Zmiany, notabene ciągle niezarejestrowanej) lub w ogóle sobie dać spokój. Jeszcze sporo dłuższą historię ma Polski Ruch Uwłaszczeniowy, który też od wielu lat nie ma strony, a jego lider (chyba jedyny aktywny działacz :P) już w 2011 wystartował do Senatu jako członek Polski Patriotycznej, a np. w 2014 poparł KNP. Czyli żadna strata, tylko sytuacja naturalna. Zastanawia obecność w tym gronie Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka. Nie jest to duża partia, niemniej jej strona wciąż aktywnie działa i nic nie wskazuje na zaniechanie aktywności tego ugrupowania. Największą niespodzianką jest jednak w tym gronie obecność Polskiej Partii Pracy - Sierpień 80. Przez kilka niedawnych lat była to największa siła na lewo od SLD, która w latach 2004-2011 solidnie wystawiała wszędzie listy wyborcze. W ostatnich latach aktywność tego ugrupowania jednak wyraźnie spadła. PPP była jednak już kiedyś wykreślona i zarejestrowana ponownie (i bynajmniej nie ona jedna) - a więc jakkolwiek liczba tych wszystkich partii, którym grozi wykreślenie, jest wyjątkowo duża i pewnie rzeczywiście zostaną one wyrejestrowane, tak nie jest wielkim problemem zarejestrować takiej partii w niedługim czasie ponownie.

 

Dawno po kwietniu

pawmak

Późno trochę, ale nigdy za późno na podsumowanie poprzedniego miesiąca, w tym wypadku kwietnia.

Żadna partia się szczególnie nie wyróżniła, natomiast z tego, co się dało, powiedzmy, że partią miesiąca została:

Nowoczesna

Przejęła ona, wraz z kilkoma dotychczasowymi radnymi PO, współwładzę w 4. co do wielkości mieście w Polsce, czyli Wrocławiu, powołując jeden ze swoich nielicznych klubów radnych. Utrzymała też stabilne poparcie w sondażach, pomimo twardej konkurencji ze strony PO i niesprzyjających komentarzy ze względu na próby jej konstruktywnej opozycyjności.

Antypartią miesiąca został tym razem:

Ruch Narodowy

PiS się dalej kompromitowało, ale niczym tak spektakularnym. PO bardzo dużo straciła w sejmiku dolnośląskim i na poważnie słychać o tąpnięciach w niej, ale na razie nie było spektakularnych odejść, typu parlamentarzyści (a mogą one nastąpić już wkrótce). O Ruchu Narodowym wprawdzie zrobiło się głośno w mediach i nawet się pojawił w jakimś sondażu, a żaden poseł tej partii nie przestał jeszcze być jej członkiem, jednak de facto RN przeżył w minionym miesiącu dotkliwą porażkę. Miał 5 posłów i podjął taką decyzję, że został mu de facto tylko 1 i to niezrzeszony, choć decyzja ta była o powołaniu własnego koła. Z pozostałej "4" posłów tej partii, 2 okazało się, że do niej nie należy, a pozostałych 2 formalnie jeszcze należy, ale ponieważ sprzeciwili się decyzji partii, de facto jej już nie reprezentują. A za tym powinny iść dość poważne konsekwencje, bowiem wśród tych niezgodnych z linią posłów są liderzy najważniejszych filarów ugrupowania, czyli Młodzieży Wszechpolskiej i UPR. Oprócz tego, choć RN wprowadził z list Kukiza'15 5 posłów, to jeszcze 5 weszło z jego poparciem i także żaden z nich nie zdeklarował chęci budowy koła, a niektórzy z nich się mocno z liderem partii poróżnili.

Podsumowanie zmian:

Zmarł poseł PiS Artur Górski, po którym mandat objął Andrzej Melak. Ponadto 3 posłów stracił Kukiz'15. To Małgorzata Zwiercan, Kornel Morawiecki i prezes RN Robert Winnicki, którzy na razie pozostają niezrzeszeni. Po kongresie SD nie nastąpiły duże zmiany we władzach partii, niemniej w wyniku redukcji liczby wiceprzewodniczących funkcję tę przestali pełnić Bogdan Lis, Magdalena Skrzydlewska i Robert Smoleń. Przewodniczący, pozostali wiceprzewodniczący, gensek ze swoim zastępcą oraz skarbnik pozostali ci sami.

Marzec do podsumy

pawmak

Podsumujmy teraz kolejny miesiąc w polityce, czyli marzec.

Partią miesiąca została tym razem:

Partia Razem

Ze względu na genialną PR-owo reakcję po opinii komisji weneckiej na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z wyświetlaniem go na KPRM i efektownym pokazaniem się swoimi protestami. Zaprzepaszcza wprawdzie to dobre wrażenie lewackim radykalizmem w sprawie aborcji, ale to dopiero zaczęła w kwietniu. Zresztą też nie wiadomo, czy kapitału politycznego summa summarum i na tym nie zbije.

Antypartią miesiąca zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Cóż, zastanawiałem się, czy nie dać PiS-owi trochę "oddechu" i nie przyznać nagrody Platformie Obywatelskiej, w której dzieją się różne tarcia na czele z zmniejszeniem klubu w sejmiku dolnośląskim z 16 do 6 radnych i utraty władzy w tym jej bastionie, a partii notowania generalnie spadają, jednak PiS-owi sondaże owe spadają jeszcze bardziej konsekwentnie, a i powody są konkretne. Klarownym wstydem dla partii jako siły demokratyczno-unijnej jest jej zachowanie w kontekście opinii komisji weneckiej. Wyjątkowe lekceważenie jej wytycznych, a przecież to sami ją prosili... No i tradycyjna tania propaganda, że wszyscy winni, tylko nie oni, bo co złego, to nigdy nie oni.

Podsumowanie zmian:

Nastąpiła zmiana w składzie posłów PiS, gdyż wybranego na członka Rady Polityki Pieniężnej Jerzego Żyżyńskiego zastąpił Bartłomiej Stawiarski. Mandat senacki objęła reprezentująca PiS Anna Maria Anders. Wiceprzewodniczących wybrała wreszcie Nowoczesna, którymi zostali Katarzyna Lubnauer, Jerzy Meysztowicz i Joanna Schmidt. Na funkcji skarbnika UPR Sylwię Domaradzką zastąpił Jacek Wychowaniec. Nie piszemy w tym miejscu o sejmikach, jednak ponieważ poprzedni wpis traktował na ten temat, a nastąpiła duża zmiana w sejmiku województwa dolnośląskiego, to nadmieńmy, że 16-osobowy klub PO zmniejszył się o 10 osób (wszystkich radnych z ODŚ, a także rozłamowców z samej partii), a skorzystali na tym Bezpartyjni Samorządowcy, którzy wreszcie powołali własny klub. Do 3 z 4 ich dotychczasowych niezrzeszonych radnych dołączyło ów 10 z klubu PO, a także inny niezrzeszony, reprezentujący dotychczas SLD, w związku z czym BS stali się od razu największym klubem, mając 14 rajców. A propos, na blogu pojawiła się nowa zakładka z partyjnym licznikiem radnych wojewódzkich (wzorem partyjnego licznika parlamentarzystów), który w miarę możliwości będzie aktualizowany.

Partie i kluby w sejmikach województw

pawmak

Pora przedstawić aktualną sytuację w sejmikach województw. Akurat nie ma żadnych wakatów, jeśli chodzi o mandaty radnych i można wszystko sensownie ogarnąć. Sytuację przedstawię pod kątem klubów, jakie występują w sejmikach, a także partii, których przedstawiciele w nich zasiadają.

Oto, podobnie jak w jednym z wpisów jeszcze sprzed wyborów samorządowych, zestawienie partii reprezentowanych ogółem w sejmikach:

  • Platforma Obywatelska - 178 radnych
  • Polskie Stronnictwo Ludowe 156 radnych (klubowo 157)
  • Prawo i Sprawiedliwość - 140 radnych (klubowo 169)
  • Sojusz Lewicy Demokratycznej - 20 radnych
  • Polska Razem - 12 radnych
  • Solidarna Polska - 9 radnych
  • Prawica Rzeczypospolitej - 7 radnych
  • Biało-Czerwoni 3 radnych
  • Stronnictwo "Piast" 1 radny
  • Unia Pracy - 1 radny

PO, PSL i PiS mają radnych we wszystkich województwach. PSL i PiS wszędzie mają kluby radnych, natomiast PO ma kluby w 15 województwach, w świętokrzyskim jej radni są niezrzeszeni. SLD ma własny klub w sejmiku lubuskim (choć przez parę miesięcy go nie miał), a w dwóch sejmikach tworzy kluby koalicyjne (w śląskim wraz z BC klub SLD Lewica Razem, a w wielkopolskim wraz z jedynym radnym wojewódzkim UP klub SLD-UP). W opolskim radny SLD zasiada w klubie PSL, natomiast niezrzeszeni radni Sojuszu są w 9 sejmikach. W województwach małopolskim, podkarpackim i pomorskim nie ma żadnego "czerwonego" radnego. Rajcy Polski Razem, Solidarnej Polski, Prawicy Rzeczypospolitej i Stronnictwa "Piast" zasiadają jedynie w klubach PiS. BC (zakładam, nie dam głowy, czy prawidłowo) posiada w sejmiku śląskim radnego we wspomnianym klubie SLD LR oraz dwóch radnych niezrzeszonych w sejmiku zachodniopomorskim. Dodać można też, że 1 osoba wybrana w wyborach na radnego należy w tej chwili do Nowoczesnej, jednak mandatu w ogóle nie objęła. Radnymi wojewódzkimi jest dwóch szefów partii - Zdzisław Podkański ze Stronnictwa "Piast" i Waldemar Witkowski z Unii Pracy (jedyni radni sejmikowi tych ugrupowań).

A teraz, jak przedstawia się sytuacja klubowo-partyjna w poszczególnych sejmikach:

Dolnośląskie

PO ma 16 radnych, z czego 5 to dutkiewiczowcy ze stowarzyszenia Obywatelski Dolny Śląsk. Klub PiS posiada 9 radnych, w tym 1 z Polski Razem. PSL ma 5 radnych, natomiast 6 jest niezrzeszonych. 4 z nich weszło z list Bezpartyjnych Samorządowców (w tym 2 działaczy ODŚ), 2 innych zaś reprezentuje SLD.

Kujawsko-Pomorskie

PO posiada 14 radnych, PSL 10, PiS 7 (w tym 1 z Polski Razem), a 2 jest niezrzeszonych. 1 z nich reprezentuje SLD, drugi tego zaprzestał.

Lubelskie

13 radnych liczy klub PiS, z czego po 1 należy do Solidarnej Polski i do Stronnictwa "Piast". 12 radnych ma PSL, 7 PO, a 1 niezrzeszony reprezentuje SLD.

Lubuskie

10 radnych ma PO, 7 PSL, po 5 PiS i Bezpartyjni Samorządowcy, a 3 SLD. BS to nowy klub, który utworzyło 3 dotychczasowych radnych stowarzyszenia Lepsze Lubuskie (w tym 1 wybrany z listy PSL) i 2 niedawnych radnych klubu Lewica, którzy dotychczas należeli do SLD (choć opuścili klub tej partii kilka miesięcy temu).

Łódzkie

PiS ma 12 radnych, w tym 1 z Polski Razem. Po 10 radnych posiadają PSL i PO, zaś niezrzeszony jest 1 radny SLD.

Małopolskie

Klub PiS ma 17 radnych, z czego po 2 reprezentuje Polskę Razem i Solidarną Polskę. Jako partia PiS przegrywa więc z PO, która ma radnych 14. PSL posiada 8 rajców.

Mazowieckie

PiS ma 18 radnych, jednak 3 z nich reprezentuję Prawicę Rz., a 1 Polskę Razem. Jako partia PiS jest zatem dopiero na 3. miejscu, gdyż 16 radnych posiada PSL, a 15 PO. Niezrzeszone są 2 radne - 1 z SLD i 1, która znalazła się poza PiS.

Opolskie

Po 9 radnych liczą kluby PO i PSL, jednak klub tej drugiej partii zawiera w sobie reprezentanta SLD. 7 radnych posiada Mniejszość Niemiecka. Klub PiS ma 5 radnych, z czego 2 z Solidarnej Polski.

Podkarpackie

Bezwzględnie najwięcej radnych ma PiS - klubowo 18, przy czym po 2 z nich należy do Polski Razem i Solidarnej Polski, a 1 do Prawicy Rz. 9 radnych ma PSL, a 4 PO. 2 radnych jest niezrzeszonych (ona opuściła PiS, on PO).

Podlaskie

Klub PiS ma 12 radnych, z czego 2 reprezentuje Polskę Razem, a 1 Prawicę Rz. 9 radnych liczy klub PO, 8 PSL, zaś niezrzeszony jest radny SLD.

Pomorskie

17 radnych ma PO, 9 PiS (w tym 1 z Polski Razem), a 7 PSL.

Śląskie

17 radnych posiada PO, 16 PiS (w tym 1 z Solidarnej Polski), 5 PSL, 4 Ruch Autonomii Śląska. 3 radnych liczy klub SLD Lewica Razem - 2 z SLD i 1 z BC.

Świętokrzyskie

Tu mamy tylko 2 kluby. 17 radnych liczy klub PSL, zaś 8 klub PiS - z czego 1 działacza Solidarnej Polski, a także 1 przedstawiciela stowarzyszenia Samorząd 2002 związanego z Wojciechem Lubawskim (to o tyle istotne, że w 2006 i 2010 ów radny tego stowarzyszenia uzyskiwał mandat z listy komitetu Porozumienie Samorządowe - sytuacja analogiczna jak z dutkiewiczowcami i PO w dolnośląskim). 5 rajców jest niezrzeszonych - po 2 z PO i SLD oraz 1 były radny PO.

Warmińsko-Mazurskie

PSL ma 14 radnych, PO 9, PiS 6 (w tym 1 z Polski Razem), niezrzeszony jest radny SLD.

Wielkopolskie

14 radnych posiada PO (jeden z nich na początku kadencji opuścił SLD), 12 PSL, 8 PiS (w tym 2 z Prawicy Rz.), 3 klub SLD-UP (2 z SLD i 1 z UP), a niezrzeszonych jest 2 radnych z listy komitetu Teraz Wielkopolska (w tym jego lider Ryszard Grobelny).

Zachodniopomorskie

12 radnych ma klub PO, 7 PSL, a 6 PiS. 5 jest niezrzeszonych - 2 reprezentuje SLD, a 2 innych, jak domniemuję, BC. 1 radna wybrana została z listy Bezpartyjnych Pomorze Zachodnie (Piotra Krzystka).

Senat uzupełniony podlasko

pawmak

Ze względów technicznych (a także tego, że dużo skakali na nartach) nie udało mi się w piątek zrobić wpisu na temat wyborów uzupełniających do Senatu w okręgu nr 59 (łomżyńsko-suwalskim). Ale teraz jest. A wybory przeprowaadzone zostaały, bo z PiS-u senator na wojewodę powołaany został /że tak zaciągnę to zdanie po podlasku ;)/. A Bohdan Paszkowski na wojewodę powołany mógł być albo z powodu krótkiej ławki rządzącej partii (nawet w województwie, w którym ma tak duże poparcie), albo, właśnie z powodu tego poparcia, po to, aby propagandowo pokazać, że po kilku miesiącach rządzenia Prawo i Sprawiedliwość nadal ma wysokie poparcie społeczne. Partia w końcu mocno się w tę kampanię zaangażowała. Zresztą, jak to zwykle bywa przy wyborach uzupełniających, było wysokie zainteresowanie i niska frekwencja. Trzeba jednak zaznaczyć, że frekwencja, czyli 17,11%, była najwyższą frekwencją w wyborach uzupełniających do Senatu od 1994 roku, nie licząc wyborów przeprowadzonych w 2010 roku razem z prezydenckimi (będących wynikiem katastrofy smoleńskiej). A ponieważ w 1994 roku wybory uzupełniające odbyły się z kolei razem z samorządowymi, mamy do czynienia z najwyższą frekwencją w wyborach uzupełniających do Senatu co najmniej od 1990 roku (a być może i w ogóle, bo nie znamy danych frekwencyjnych z wyborów uzup. w 1989 i 1990). Podczas 25 (nie licząc tych posmoleńskich) elekcji uzupełniających z lat 1995-2015, tylko czterokrotnie frekwencja przekroczyła 10%. Najwyższa (15,84%) była w 2013 roku na Podkarpaciu, kiedy wygrał Zdzisław Pupa (też w pisowskim terenie, i też w wyniku krótkiej ławki, bo senator został powołany na marszałka województwa - wówczas zwycięstwo kandydata PiS było jednak miażdżące...). No właśnie - oto wyniki wyborów (razem z kandydatami, rzecz jasna):

1. Anna Maria Anders - 47,26%

Minister w KPRM, córka gen. Władysława Andersa, posługująca się też nazwiskiem Costa. Bezpartyjna kandydatka Prawa i Sprawiedliwości, popierana także przez partie z PiS współpracujące (szczególnie przez Polskę Razem), ale także przez większość ruchu Kukiz'15 z Pawłem Kukizem na czele (w tym Ruch Narodowy, jak można wnioskować z poparcia Tomasza Rzymkowskiego, a także oficjalnego poparcia Unii Polityki Realnej). W jej kampanię zaangażował się oczywiście też Gniewomir Rokosz-Kuczyński, o którym nie wiadomo, aby opuścił Chrześcijańską Demokrację III RP (która poparła Anders w wyborach październikowych, od których jednak sytuacja się zmieniła). Osoba o znanym nazwisku, jednak z Podlasiem nic wspólnego nie mająca.

2. Mieczysław Bagiński - 41,03%

Wiceprzewodniczący sejmiku podlaskiego, były jego przewodniczący, a także były wojewoda łomżyński. Działacz i kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego, popierany przez praktycznie całą opozycję "prokodowską" - oficjalnie przez Platformę Obywatelską i Nowoczesną (choć ta druga odcięła się częściowo od jego kampanii), ale kibicowały mu zapewne także przez inne partie centrowe i centrolewicowe (zwłaszcza, że Zjednoczona Lewica poparła go w październiku, a Stronnictwo Demokratyczne postuluje właśnie tego typu startowanie zjednoczonej opozycji w wyborach). Także główny nurt ChDRP ewidentnie kibicował Bagińskiemu, gdyż związany z tą partią Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie, konsekwentnie będąc za odsunięciem PiS od władzy, pogratulował mu wyniku. Bagiński do Senatu kandydował już po raz piąty (w tym drugi uzupełniająco), a do parlamentu szósty, przynajmniej w XXI wieku.

3. Jerzy Ząbkiewicz - 6,44%

Bezpartyjny działacz społeczny, górnik i ekonomista, prezes stowarzyszenia Samorządna Suwalszczyzna, kandydat własnego komitetu Praca i Przyszłość, lobbysta na rzecz wydobycia złóż tytanu na Suwalszczyźnie.

4. Szczepan Barszczewski - 3,07%

Radca prawny, kandydat partii KORWiN (szef podlaskich struktur tego ugrupowania), popierany także przez Kongres Nowej Prawicy.

5. Sławomir Gromadzki - 1,18%

Były radny sejmiku podlaskiego z ramienia Samoobrony RP, PO i Prawicy Podlasia. Bezpartyjny kandydat komitetu Szary Obywatel.

6. Andrzej Chmielewski - 1,03%

Były wicemarszałek województwa podlaskiego i radny sejmiku z ramienia Samoobrony RP, a obecnie lider Samoobrony na Podlasiu, kandydat tej partii.

Konkluzja

Mandat senacki jako taki Annie Anders się należał, gdyż nieznacznie przegrała go w październiku niewielką różnicą głosów, a otrzymała ich bardzo dużo (chociaż jeszcze w 2014 nawet nie chciała głosować w eurowyborach, uważając, że za mało zna Polskę...). Nieporozumieniem może być jednak to, że zdobyła go akurat w okręgu podlaskim. Gdy jeszcze rozważała start z ramienia PO, interesował ją tylko okręg warszawski, gdyż głosuje w nim Polonia. A tutaj dała się po prostu wykorzystać PiS-owi, którego zwycięstwo jest zresztą dość pyrrusowe. Gołym okiem widać totalnie lepszy wynik Bagińskiego niż jesienią. Bez względu na jego przyczynę (mimo średniej jego kampanii), wynik ów musi być dla rządzących pewnym sygnałem ostrzegawczym.

Osobiście, o ile nawet może było i mi bliżej do Anders niż do kandydatki PO w październikowych wyborach w Warszawie, o tyle tym razem byłem za kandydatem PSL (jak i wówczas w tym okręgu).

Po lutym

pawmak

Pora podsumować kolejny miesiąc, czyli luty. Jakkolwiek był gorący politycznie, żadna partia jakoś znacząco nie zaplusowała ani nie zaminusowała, toteż ciężko przyznać nagrody, no ale trzeba. Na pewno jednak nie na podstawie sondaży, w których jak jedna partia idzie w górę, a inna w dół, tak w innych jest odwrotnie - mamy na razie pewną stabilizację.

Przy tejże słabej konkurencji, partią miesiąca zostali:

Biało-Czerwoni

Dlaczego? Dlatego, że stali się jądrem nowego lewicowego stowarzyszenia Inicjatywa Polska, którego powstanie odbiło się pewnym echem medialnym. Jego szefem została współprzewodnicząca Twojego Ruchu Barbara Nowacka, pojawiły się też jakieś inne osoby z TR (np. Maciej Mroczek), jednak nic nie wiadomo, aby ugrupowanie to angażowało się jakoś gremialnie w tę inicjatywę (np. nie ma Janusza Palikota). Jest też parę nawet znanych twarzy z SLD, które tej partii nie opuszczają, jednak ewidentnie są teraz poza jej głównym nurtem. Pojawili się przedstawiciele Zielonych, jednak chyba bardziej jako goście. Są i osoby, które odeszły z SLD i nawet chciały tworzyć nową partię (jak Tomasz Lewandowski), ale chyba poszły po rozum do głowy i się nie zdecydowały. Natomiast BC jako jedyna partia rzuciła na pokład Inicjatywy Polska całe swoje siły - wszystkich najważniejszych działaczy, którzy utworzyli tę partię. BC najbardziej z partii zaangażowało się więc w ten projekt i pokazało, że po prostu żyje, działa i potrafi jednoczyć (a nic sensowniejszego w tej chwili na lewicy zrobić nie można), a przyciągnięcie Nowackiej jako lidera też ma swoją wagę. BC, przy zachowaniu odpowiednich proporcji, pełni teraz tę rolę, co kiedyś Socjaldemokracja Polska, czyli nowocześniejszej od SLD centrolewicy o tendencjach jednoczeniowych (za czasów kierowania SDPL przez światłego polityka Marka Borowskiego było ono np. inicjatorem LiD). Zastanawiałem się, czy nagrody nie przyznać Partii Zieloni, która miała swój kongres, jednak ponieważ nie dokonała ona niczego poza wyborem nowych władz, zdecydowałem przyznać nagrodę partii, która mimo wszystko dokonała czegoś ważniejszego niż zajęcie się sobą.

Antypartią miesiąca zostało:

Prawo i Sprawiedliwość

Pal licho program 500+, bo trudno ocenić, czy ogólnie zrobiono dobrze, czy niekoniecznie (cel bezwzględnie dobry, pytanie o metodę i sposób jej realizacji). Generalnie niedający się ukryć opisywany w mediach chaos w rządzie, skandaliczne wypowiedzi niektórych działaczy na temat Lecha Wałęsy (nie tylko takich "dyplomatów" jak Witold Waszczykowski, ale członkiem PiS zdaje się jest też Krzysztof Wyszkowski, który porównał Wałęsę do Kajetana P., co miałoby świadczyć o "zdziczeniu moralnym" jego obrońców, a taka postawa nadaje się już chyba tylko do leczenia...) oraz po prostu gołym okiem widoczna kompromitacja PiS jako demokratycznej partii poprzez wypowiedzi nt. komisji weneckiej i żal, że się do niej zwrócono...

Podsumowanie zmian:

W parlamencie ani w Radzie Ministrów nie było żadnych zmian, natomiast miały one miejsce we władzach partyjnych. Wiceprzewodniczącymi PO przestali być Cezary Grabarczyk i Radosław Sikorski, a zastąpili ich Borys Budka i Tomasz Siemoniak (dwoje pozostałych wiceszefów partii pozostało bez zmian). Pełniącym obowiązki sekretarza generalnego tej partii został Stanisław Gawłowski. Powołano także trzech jego zastępców, co jest pewnym ewenementem (niczym rekordowa ilość wiceszefów SLD). Nowym skarbnikiem został Mariusz Witczak, który zastąpił Łukasza Pawełka (ten z kolei został jego zastępcą). Powołano też rzecznika partii (Jana Grabca, chyba nikogo nie zastąpił), a Siemoniak został szefem rady programowej (poprzednim był jeszcze... Andrzej Olechowski, 12 lat temu, przez rok). Zmiana rzecznika nastąpiła także w SLD, gdzie Dariusza Jońskiego zastąpiła Anna Maria Żukowska. W Partii Zieloni nastąpiła zmiana męskiego przewodnictwa - Adama Ostolskiego zastąpił Marek Kossakowski. Ponadto dotychczasowego sekretarza Marka Matczaka zastąpiła, uwaga... sekretara - Elżbieta Hołoweńko.

Zanim ktoś nazwie Lecha Wałęsę agentem...

pawmak

W sytuacji zaistniałej po opublikowaniu materiałów na Lecha Wałęsę zaobserwować można cztery rodzaje przybieranych postaw wobec byłego prezydenta (abstrahując od postawy dość obojętnej na ten temat, która zresztą wraz z możliwym milczeniem u pewnych środowisk jest jak najbardziej wskazana – mowa tu np. o Sojuszu Lewicy Demokratycznej).

Pierwszy rodzaj postawy polega na absolutnej wierze w czystość Lecha Wałęsy – w to, że mówi prawdę i rzeczywiście nie donosił ani nie brał pieniędzy, a wszystkie kwity są spreparowane. Drugi rodzaj postawy prezentują ci, którzy uznają za dość prawdopodobne, że Lech Wałęsa uwikłał się na początku lat 70. we współpracę z SB, jednak nie ma to specjalnego znaczenia i na całą kontrowersyjność tej postaci trzeba przymknąć oczy i zdecydowanie bronić dobrego imienia Wałęsy, gdyż jest to obrona pewnego eksportowego polskiego symbolu. Trzeci rodzaj postawy w tej sprawie polega na tym, że nie kwestionuje się zasług Lecha Wałęsy z lat 80. i jego legendy, jednak zupełnie się nie wierzy, że w latach 70. był czysty, jest się przekonanym o jego współpracy, chociaż za najgorsze uważa się to, że od lat 90. i pewnych związanych z tym kontrowersyjnych momentów prezydentury cały czas "idzie w zaparte" i nie chce się przyznać, w związku z czym sam pozbawia się autorytetu. I wreszcie czwarty rodzaj przyjmowanej w tej sprawie postawy – polegający po prostu na tzw. opluwaniu byłego prezydenta i kwestionowaniu jego zasłużonej roli w ogóle, czynienie z niego postaci po prostu negatywnej i niegodnej szacunku.

Można wskazać przykłady wymienionych postaw z życia publicznego. Tę pierwszą reprezentuje najbliższe otoczenie byłego prezydenta, które powołało Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie (politycznie rzecz biorąc jest to linia Chrześcijańskiej Demokracji III RP oraz niektórych polityków PO). Drugą postawę prezentują generalnie rzecz biorąc środowiska partii politycznych, takich jak Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Polskie Stronnictwo Ludowe, Partia Demokratyczna, Stronnictwo Demokratyczne, można doliczyć także Twój Ruch czy Biało-Czerwonych (jeszcze bardziej przecież odległych Lechowi Wałęsie w poglądach). Pogląd ten widoczny jest też mocno u byłych działaczy PD niezwiązanych w tym momencie z żadną partią. W trzeciej grupie znajdują się osoby typu Jarosław Gowin, Kornel Morawiecki, Marek Migalski czy Piotr Gontarczyk. Czwartą grupę stanowi część, być może główna, środowiska Prawa i Sprawiedliwości (jak można wywnioskować z wypowiedzi choćby Witolda Waszczykowskiego) czy mocno radykalny Sławomir Cenckiewicz, a w szczególności, ma się rozumieć, członek PiS Krzysztof Wyszkowski (m.in. zatweetował w ten sposób: "Ci, którzy bronią Wałęsy, dowodzą takiego zdziczenia moralnego, jakby chodzili z napisem: Jestem Kajetanem Poznańskim i jestem z tego dumny!").

Osobiście co uważam? Ostatnia grupa jest oczywiście żałosna i szkoda na nią w ogóle słów. Wstyd i hańba. Najbliższa jest mi pierwsza grupa – Wałęsie od zawsze "kibicowałem" i nie chce mi się przytaczać na to przykładów, ale generalnie rzecz biorąc mam silne przekonanie, że jest to porządny człowiek (dowodzić mogą tego zresztą np. klapa marynarki, przekazanie pieniędzy z Nobla, mam nawet pewien mały przykład rodzinny). Jarosław Wałęsa opowiada, że jego ojciec jest tak zaszczuty, że próbuje tłumaczyć się w domu. Kiedyś opowiedział też nawet, że w nocy słucha Radia Maryja (w jego wypadku może to świadczyć tylko o tym, że nie jest religijny na pokaz) oraz że dokumenty były podrabiane u Czesława Kiszczaka przez całe departamenty w celu zdyskredytowania Lecha Wałęsy. Wszystko to jest naprawdę logiczne, a rozbieżności w podpisach "Bolek" (na papierze szwedzkim zresztą) na tymże zdjęciu mówią same za siebie...

 Podpisy_Bolek1

Są więc silne podstawy, żeby wierzyć Lechowi Wałęsie i temu, że rzeczywiście nie było donosów ani brania pieniędzy. Wbrew temu, co się często mówi, nie widzę też jakoś specjalnie, żeby w jego tłumaczeniach były sprzeczności. Nigdy nie wypierał się, że podpisał pewne rzeczy, ale zawsze powtarzał, że nie był agentem, tylko prowadził pewną grę. A dokładnie, jak twierdzi, na razie ze względu na pewną osobę wytłumaczyć się nie może. A to, że jego tłumaczenia nie wyglądają zręcznie, wynika zapewne z jego niepowtarzalnego charakteru... Lecha Wałęsy nie można mierzyć tą miarą, co innych i jakkolwiek lustracja jest ogólnie rzeczą pożyteczną, to w przypadku Wałęsy, znając fakty o preparowaniu na niego dokumentów i niszczeniu go przez komunistów, trzeba do znalezionych kwitów podchodzić ze szczególną ostrożnością.

Aczkolwiek, jeśli się nie jest zaślepionym i nie zna się osobiście Lecha Wałęsy, trudno dać sobie cokolwiek uciąć za jego absolutną prawdomówność i niewinność. Nie można wykluczyć, że legenda "Solidarności" pewne rzeczy nagina i nie mówi 100%-owej prawdy. Jakkolwiek by nie było, jest to postać bardzo zasłużona (a wtedy, kiedy rzekomo miał donosić, dobijał zaledwie do 30 lat i zakładał rodzinę, no a potem jak nikt wszystko odkupił – zresztą, jak powiedział Andrzej Czuma, "według ustawy lustracyjnej oraz ustawy o IPN, jeśli ktoś współpracował z SB i porzucił współpracę, a potem działał na rzecz wolności Polski, wówczas nie wolno go uważać za agenta bezpieki"). Czyli nawet gdyby miał coś na sumieniu, jego postać się broni, no a jeśli rzeczywiście potem niszczył dokumenty i nie mówił prawdy, to też trudno się dziwić i też nie umniejszałoby to jego wielkości (trudno nie wstydzić się takiej współpracy, jeśli ma się taką opinię na świecie, a sam twierdzi, że miał obiecane zniszczenie dokumentów, więc jeśli by tak robił, byłaby to pewna sprawiedliwość dziejowa... no i pamiętajmy o jego szczególnym charakterze). Ale, zastrzegam, jeśli rzeczywiście nie jest do końca czysty (bo jak wykazałem, bardzo możliwe, że jednak jest). Tak czy inaczej do obrony, a ponieważ opinię na świecie ma taką jaką ma i jest to dobry polska „marka”, dobrze robią ci, którzy go bronią, nawet jeśli ich zdaniem były prezydent ma coś za uszami. Trzeba bowiem znać proporcje, a po ostatniej fali medialnej, zwłaszcza ze strony TVP, silne wsparcie dla polskiego symbolu zawsze się przyda.

A co ze wskazaną przez mnie trzecią grupą? Daleko mi do niej dlatego, że po pierwsze zupełnie nie wierzy ona w niewinność Lecha Wałęsy ma jednak do tego prawo – a po drugie trudno się z tą grupą zgodzić, że nie warto bronić tej symbolicznej polskiej postaci, nawet jeśli chachmęci (choć zrozumiałe jest samo oburzenie z tego powodu). Grupie tej brakuje jednak po pierwsze dobrej woli (wiary w to, że były prezydent rzeczywiście może być czysty), po drugie ma ona zachwiane proporcje (za dużo krytyki Lecha Wałęsy). Trzeba oddać jej jednak szacunek za to, że przynajmniej nie opluwa legendy „Solidarności” i potrafi docenić zasługi Wałęsy z lat 80. – w przeciwieństwie do haniebnych przedstawicieli czwartej grupy, którzy Lecha Wałęsę po prostu niszczą, nawet nie przejmując się jego zdrowiem i zupełnie olewając jego zasługi.

Podsumowując: warto wierzyć Lechowi Wałęsie, bo naprawdę całkiem możliwe, że mówi prawdę. Ale nawet jeśli by jej nie mówił (co byłoby oczywiście nieładną i przykrą sprawą), to zupełną głupotą jest go gnoić, bo po pierwsze ma autentyczne zasługi dla wolnej Polski i myślący i znający temat w latach 80. nie kwestionują jego heroizmu, a po drugie jest bardzo ważnym symbolem polskiego zwycięstwa na świecie, co jest niezmienialne.

Warto potępić też działanie IPN, że udostępnił materiały bez ich zbadania. Nikt przy zdrowych zmysłach nie podejrzewałby tej instytucji o chachmęcenie na korzyść Lecha Wałęsy, gdyby opóźniano ich publikację do czasu wykonania rzetelnych badań. A ludźmi o zmysłach niezdrowych przejmować się nie warto (a najwyraźniej tym się właśnie kierowano, skoro swoją decyzję IPN tłumaczy tym, że z każdej strony był poddany presji).

PS. A to prawdziwy, na 100% autentyczny podpis Lecha Wałęsy, na który kiedyś zapolowałem :)

Autograf_pomn

 

Ogarnięcie stycznia

pawmak

Tuż po podsumowaniu grudnia wpis podsumowujący styczeń. No będzie bywało i tak.

Partią miesiąca zostaje tym razem:

Platforma Obywatelska

Jedna z dwóch dużych partii, obok SLD, która wybrała przewodniczącego. Wprawdzie głosowało mniej członków niż w pozaparlamentarnym SLD, jednak PO to w przeciwieństwie do czerwonych nadal silna partia parlamentarna, z dużym klubem i wielokrotnie liczniejszym przedstawicielstwem także na dużych szczeblach. W przeciwieństwie do SLD, nie słychać o żadnych odejściach z PO grup działaczy, za to pojawiają się nawet powroty (wypchniętych wcześniej schetynowców na Dolnym Śląsku). Widać konsolidację, ogarnięcie się partii i jej ambitny plan dalszego działania. Choć sondaże nadal raczej cienkie.

Antypartią miesiąca zostaje:

Solidarna Polska

Żadna partia w tym miesiącu nie zanotowała jakiejś katastrofy, jednak wybór musi być dokonany. Sporo działaczy odeszło z SLD, jednak huczny wybór szefa partii, stabilne sondaże i obecność SLD jako SLD w mediach to jak na partię pozaparlamentarną i tak dobrze. A dlaczego Solidarna Polska? M.in. ze względu na szereg kompromitujących wypowiedzi wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego (i nie tylko jego zachowań, np. także kierowanie się prasą w poważnych działaniach przez samego prezesa i ministra Zbigniewa Ziobrę), a także za to, że od pewnego już czasu w ogóle nie działa strona internetowa tej będącej w rządzie partii, która zatraciła już wszelkie różnice z PiS, do którego, jak się kiedyś zarzekała, miało nie być powrotu... Jej politycy w mediach już rzadko kiedy przedstawiani są jako jej działacze, a z reguły jako posłowie PiS. Nie wiadomo też do końca, którzy parlamentarzyści jeszcze w tej partii pozostali - np. niejasna jest przynależność partyjna Arkadiusza Mularczyka, szefa niegdysiejszego klubu parlamentarnego ugrupowania (bo różnie piszą w artykułach). Jedną wypowiedzią, w której przeszedł samego siebie, shańbił się Janusz Korwin-Mikke, jednak to jeszcze nie powód, aby karać tylko z tego powodu jego partię (nawet za miniony styczeń).

Podsumowanie zmian:

W parlamencie tym razem nie zanotowano żadnych zmian (choć być może o wszystkich nie wiadomo, jeśli chodzi o przynależność partyją - piję tutaj do wspomnianej Solidarnej Polski, choć jeśli akurat Mularczyk wrócił do PiS, to było to najpóźniej w grudniu). W rządzie też nie. Dużo zmian natomiast na szczytach partyjnych. Przewodniczącym PO został Grzegorz Schetyna, w związku z czym dotychczasowa p.o. przewodniczącej partii Ewa Kopacz wróciła na funkcję I wiceprzewodniczącego. Reszta kierownictwa partii się na razie nie zmieniła. W SLD wybory na następcę Leszka Millera, czyli na przewodniczącego partii, wygrał - w II turze z Jerzym Wenderlichem - Włodzimierz Czarzasty. W I turze odpadli (w kolejności od największej liczby głosów): Krzysztof Gawkowski, Zbyszek Zaborowski, Joanna Senyszyn, Michał Huzarski, Tomasz Nesterowicz, Dariusz Szczotkowski, Adam Kępiński i Piotr Rączkowski. Wiceprzewodniczącymi partii przestali być Joanna Agatowska, Dariusz Joński, Paulina Piechna-Więckiewicz i Joanna Senyszyn, zostali nimi zaś Wincenty Elsner, Gawkowski, Karolina Pawliczak, Andrzej Szejna, Tomasz Trela i Wenderlich (ponadto utrzymali tę funkcję Marek Balt, Bogusław Liberadzki i Zaborowski). Dwójka wiceszefów partii będzie w dodatku jeszcze dobrana, więc liczba 11 to chyba będzie jakiś rekord Guinessa... Gawkowskiego na funkcji sekretarza generalnego zastąpił Marcin Kulasek. Nie wiem, czy nastąpiło to w styczniu, czy też wcześniej, jednak uzupełniono także skład władz PSL: kolejnym wiceprezesem została ponownie Urszula Pasławska, natomiast sekretarzami NKW zostali Andrzej Grzyb i Piotr Zgorzelski. Doszli też nowi wiceszefowie rady naczelnej (Aleksander Bentkowski i Stanisława Bujanowicz).

Podsumowanie grudnia

pawmak

Podsumujemy teraz ostatni miesiąc 2015 roku, czyli grudzień. Burzliwy miesiąc na polskiej scenie politycznej, choć głównie pod względem atmosfery.

Partią miesiąca ponownie zostaje:

Nowoczesna

Trwałe zadomowienie się z sondażach przed Platformą Obywatelską, a w niektórych nawet przed rządzącym od kilku tygodni Prawem i Sprawiedliwością partii, która w wyborach miała 7,6% głosów, a miesiąc temu liczyła około 250 członków, mówią same za siebie... Ugrupowanie Ryszarda Petru stało się najkonkretniejszą opozycją wobec szokujących rządów PiS i to wystarczy. Zanotowało też niewielkie zdobycze polityczne, jak przejęcie posła z Kukiza'15 czy utworzenie klubu radnych miasta Gorzów Wielkopolski. A działa ostro i z głową.

Nagrody dodatkowej nie będzie tym razem, choć jako partię z pozytywnym bilansem istnienia można w jakimś stopniu wyróżnić Partię Demokratyczną, ale niech się jeszcze bardziej stara. Antypartią miesiąca zostaje natomiast, także po raz drugi z rzędu:

Prawo i Sprawiedliwość

To unikalna sztuka, aby ugrupowanie rządzące, i to wygrywające wybory tak spektakularnie, po kilku tygodniach od objęcia władzy traciło tak dużo w sondażach i w niektórych przegrywało nawet z partią, która w wyborach otrzymała o prawie 30 pkt proc. mniej! A nie bierze się to oczywiście z byle czego. Nie czas tutaj na wyliczankę punktującą wszystko, co rządzący zrobili, ale miarodajne są opinie takich osób, jak Jadwiga Staniszkis, Ryszard Bugaj, Jan Rokita, Adam Strzembosz czy Michał Szułdrzyński, a nawet Marek Jurek, który ustawę o TK także krytykuje (i poseł z jego partii nie popierał jej). Media zagraniczne na pewno przesadzają w tonie krytycznym, media polskie troszkę też (te wiadomego nurtu), ale to bynajmniej nie oznacza, że jest dokładnie odwrotnie niż podają. Nie było do tej pory protestacyjnych odejść z klubu i partii, ale to bardzo trudne na tym etapie, zwłaszcza przy tak kruchej większości. Ale się pewnie jeszcze niejedno będzie działo...

Podliczmy teraz bilans wszystkich nagród miesięcznych za 2015 rok.

Partią miesiąca 5 razy zostało Prawo i Sprawiedliwość, 3 razy Nowoczesna, a po jednym razie Unia Pracy, Kongres Nowej Prawicy, Polska Razem i Partia Razem. Antypartią miesiąca 3 razy został Sojusz Lewicy Demokratycznej, po 2 razy KNP, Platforma Obywatelska oraz PiS, a po jednym razie Twój Ruch, Partia Zieloni i Biało-Czerwoni. Zdarzały się też nagrody dodatkowe (jakby wicepartii miesiąca), które po jednym razie trafiły do KORWiN, Nowoczesnej, Partii Razem, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Chrześcijańskiej Demokracji III RP.

Podsumowanie zmian:

Krzysztof Tchórzewski przestał być ministrem bez teki, obejmując resort energii. Mandaty utracili posłowie PiS - Piotr Pszczółkowski został, pewnie bezprawnie, ale jednak, wybrany na sędziego TK. Wojciech Jasiński został natomiast prezesem PKN Orlen. Zastąpili ich odpowiednio Alicja Kaczorowska i Waldemar Olejniczak. Ponadto mandaty objęli następcy posłów, którzy wskutek powołania dotychczasowych europosłów zasiedli w Europarlamencie - Czesława Hoca zastąpił Stefan Strzałkowski, a Sławomira Kłosowskiego Katarzyna Czochara. Ponadto w ramach PO zmarłego Tomasza Tomczykiewicza zastąpiła Ewa Kołodziej. W Sejmie był też jeden transfer - Paweł Kobyliński przeszedł z klubu Kukiz'15 do klubu Nowoczesnej. W Senacie mandat utracił Bohdan Paszkowski z PiS, powołany na wojewodę podlaskiego. Jeśli chodzi o partie, to władze wybierała PPS, ale nie wiadomo do końca, co z tego wynikło... Z władz SD zniknęli dotychczasowy wiceprzewodniczący Sławomir Potapowicz oraz wicegensek Marcin Kalek.

Ranking partii 2015

pawmak

Podobnie jak przed rokiem, spróbowałem sporządzić ranking polskich partii politycznych – jak mniej więcej wygląda na ten moment siła poszczególnych partii. Zarejestrowanych i nierozwiązanych (z tego, co wiadomo) formacji partyjnych jest 82, jednak w trzech przypadkach potraktowałem partie "podwójnie" (kiedy mają one wspólnego lidera i w ogóle podobne kierownictwo – partia i jej klon).

  1. (+1) Prawo i Sprawiedliwość

Główna partia rządząca o największej liczbie posłów (jej klub posiada większość w Sejmie), a także posiadająca większość senatorów.

  1. (-1) Platforma Obywatelska

Nie pod względem poparcia społecznego, ale pod każdym innym główna partia opozycyjna z solidną liczbą posłów i senatorów oraz największą w ogóle liczbą eurodeputowanych, radnych sejmików i prezydentów miast.

  1. (N) Nowoczesna

W sondażach ścigająca się już z prowadzącym PiS, jednak posłów 29 i brak innych polityków mandatowych (poza radnymi – powstał przynajmniej klub w radzie Gorzowa Wlkp.), a struktury w fazie wczesnorozwojowej. Niemniej ta powołana kilka miesięcy temu formacja odnosi fenomenalny sukces. Najbardziej udany ogólny debiut partyjny od czasów PO i PiS sprzed kilkunastu lat.

  1. (-1) Polskie Stronnictwo Ludowe

Mocno odchudzona reprezentacja w parlamencie, jednak ciągle posiada klub parlamentarny i współrządzi poza pewnymi wyjątkami we wszystkich sejmikach. Być może partia z największą liczbą członków, na pewno z największą liczbą włodarzy.

  1. (+3) Polska Razem

Koniunkturalna, ale/i dlatego politycznie korzystna była dla tej partii decyzja o sojuszu z PiS. W wyniku wyborów partia podwoiła liczbę swoich posłów i senatorów – choć zasiedli oni w klubie PiS, więc szyld partii jest dość schowany. Jej prezes jest jednak wicepremierem, a dwoje jej ekspertów ministrami konstytucyjnymi. Kilku polityków Polski Razem zajmuje też stanowiska wiceministerialne, a jeden jest wicemarszałkiem Senatu (w Senacie zresztą partia ma mocne 3. miejsce z takowych, jeśli chodzi o przedstawicieli). Nawet, w wyniku uzupełniania wakatów, zwiększyła się liczba radnych wojewódzkich Polski Razem. To wszystko jest pewnym kapitałem mogącym zaprocentować może za 2–3 lata...

  1. (+1) Solidarna Polska

Partia ta ma podobno przestać istnieć i dać się wchłonąć PiS-owi. Na razie jednak istnieje, jest (jako jedna z trzech oprócz PiS i Polski Razem) w rządzie, w którym posiada dwoje członków Rady Ministrów, a także paru wiceministrów. Ma też ministra prezydenckiego. Stan parlamentarny zbliżony do tego sprzed wyborów, jednak działacze są ukryci w klubie PiS. W przeciwieństwie do Polski Razem od PiS się praktycznie nie odróżnia i (pomimo dobrego wyniku w zeszłorocznych eurowyborach) nie ma w sobie już żadnego potencjału.

  1. (-3) Sojusz Lewicy Demokratycznej

Oczywiście struktury ma nieporównanie silniejsze niż dwie partie będące powyżej – ale także niż Nowoczesna. Nie ma jednak ani jednego parlamentarzysty. Jedynie europosłów ma. Ma także grupę radnych sejmikowych i prezydentów miast, jednak i to coraz chudsze grupy... Być może pozbiera się jakoś pod nowym przywództwem, ale obecnie jest to partia w totalnym kryzysie.

  1. (N) Ruch Narodowy

Rok temu jeszcze nie był zarejestrowaną partią, jednak znajdował się już w fazie rejestracji. Rok 2015 sprawił mu prezent w postaci reprezentacji w Sejmie. Jest ona jeszcze ukryta w klubie Kukiz’15, jednak wszystko zmierza powoli ku powstaniu koła lub nawet klubu... Struktury też są solidne – w końcu RN powoływał w 2014 ogólnopolski komitet do PE i do sejmików, a tym roku zarejestrowała kandydata na prezydenta. Wprawdzie odszedł on z pewną grupą osób z partii, jednak bilans okazał się dla RN zdecydowanie korzystny.

  1. (N) Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja

KORWiN znaczy się. Rok temu poprzednia partia jej lidera zajęła 5. miejsce, jednak kapitał został w widocznym stopniu roztrwoniony. Częściowo poprzez rozłam, w wyniku którego powstała właśnie ta partia, jednak w większym stopniu poprzez odessanie sporej części elektoratu przez Pawła Kukiza. Niemniej KORWiN to zadomowiona już na scenie marka, której bardzo niewiele zabrakło do przekroczenia progu wyborczego. Nie posiada żadnego parlamentarzysty na Wiejskiej, jednak ma 2 eurodeputowanych i nawet solidny potencjał.

  1. (-1) Prawica Rzeczypospolitej

Po 8 latach zyskała posła, ma też eurodeputowanego. Możliwe, że gdyby PiS po prostu w pełni dotrzymało umowy, miałaby koło poselskie albo i senackie – jednak dostała jedynie około 1/4 przewidzianych miejsc na listach wyborczych. Niemniej stała się bardziej zauważalna, zyskała też dwóch radnych wojewódzkich (ma ich już 7, obecna jest także na niższych szczeblach). Plusem jest na pewno większa samodzielność wobec PiS niż innych partii sojuszniczych (być może właśnie za to płaci cenę, bo jej struktury nie są aż o tyle słabsze).

  1. (N) Partia Razem

Odkrycie kampanii wyborczej, przekroczenie progu finansowania z budżetu i kilka tysięcy zaangażowanych działaczy – to wszystko zrobiono z niczego (przynajmniej w sensie partyjnym, bo wielu działaczy działało chociażby w Młodych Socjalistach – pomimo zresztą czego partia bardzo nie lubi określać się jako socjalistyczna...). Polityków mandatowych jednak brak (chyba że jacyś skromni radni, o których nic nie wiadomo). Potencjał spory, ale na razie to tylko potencjał.

  1. (-7) Kongres Nowej Prawicy

Zupełnie wyssany z elektoratu po rozłamie, który doprowadził do powstania KORWiN-u. Choć i tak sporo znaczących osób pozostało w partii (w tym dwóch europosłów), udało się też zarejestrować kandydata na prezydenta. Jej wiceprezes jest także posłem (klubu Kukiz’15), choć KNP był na tyle ambitny, że wystawił własny komitet, a ów obecny poseł startował z konkurencyjnego... Rozproszony start członków partii (byli także na listach KORWiN-u i komitetu Grzegorza Brauna) też nie świadczy dobrze o porządku w tym ugrupowaniu i jego integralności. Jeśli Jacek Wilk nie doprowadzi do powstania koła KNP w Sejmie, partia straci chyba już ostatnie resztki potencjału.

  1. (-1) Unia Pracy

Nic jej nie przybyło w ciągu roku, ale i nie ubyło, jeśli chodzi o stan przedstawicielski. Stabilna partia pozaparlamentarna, choć ze znanym eurodeputowanym, z wiceszefem sejmiku, a także z radnymi na niższych szczeblach. No i z dotacją budżetową. Stać ją było na odważne gesty wobec SLD, choć nie udało się zarejestrować kandydatki na prezydenta. Zgodziła się nią jednak zostać ówczesna wicemarszałek Sejmu.

  1. (-8) Twój Ruch

Katastrofa spotkała tę partię w tym roku (a raczej została kontynuowana ta z poprzedniego, w którym odeszła większość klubu poselskiego, a partia uzyskiwała koszmarne wyniki w wyborach). Najpierw utrata klubu wraz z ważnymi i można powiedzieć dobrymi politykami, potem niezbyt udany start w wyborach prezydenckich (choć to i tak dość jasny punkt w roku), dobre ruchy ratunkowe (współprzewodnictwo Barbary Nowackiej i wejście w koalicję wyborczą, która pozwoliła na utrzymanie prawa do subwencji), jednak utrata mandatów parlamentarnych, a także rozwód z polityką po wyborach części najbardziej znanych polityków, którzy jeszcze w tej partii pozostawali. W paru okręgach zniknęły już struktury, a ze względu na zużycie potencjału też już praktycznie nie ma.

  1. (-5) Partia Zieloni

Dali odejść z partii (i to pod kuriozalnym powodem) znanej posłance, tracąc unikatową reprezentację parlamentarną. Ratuje ich pokazanie się w koalicji wyborczej, dzięki czemu otrzymała subwencję. Pozostała też jakoś tam obecna w przestrzeni publicznej.

  1. (-3) Demokracja Bezpośrednia

To de facto nagroda za rejestrację kandydata na prezydenta. Że mają zdolne do rejestracji list struktury, pokazali też już wcześniej. Poparcia społecznego jednak praktycznie brak.

  1. (N) Biało-Czerwoni

Nowa partia ze znanymi twarzami (nielicznymi, ale jednak), senatorem (a wcześniej kołem poselskim) i radnymi w sejmikach (nielicznymi, ale jednak). Zarejestrowała też własnego kandydata do Senatu, a zapewne udałoby się i w kilku-kilkunastu okręgach mieć listy do Sejmu, jednak przy braku ogólnopolskiego komitetu się nie zdecydowano. Ponad 1000 osób podobno do tej partii wstąpiło i aktywność też nie zamarła. Jest jakiś potencjał do budowania umiarkowanie lewicowej alternatywy dla SLD.

  1. (-7) Stronnictwo Demokratyczne

Duże struktury, ale ambicji żadnych nie wykazało. Potencjał poparcia natomiast całkowicie zabity przez Nowoczesną, z którą dogadanie się to jedyna sensowna droga dla tej partii.

  1. (-5) Samoobrona

Kilka samodzielnych list w wyborach do Sejmu, właśni kandydaci do Senatu, wśród kandydatów dawni posłowie, którzy jeszcze w Sejmie odeszli od Andrzeja Leppera, no i aktywność nawet w miarę spora. Struktury jednak chyba jeszcze bardziej osłabły, bo część działaczy (w tym jedni z najbardziej znanych) odeszli, tworząc formację Zmiana. Poparcie oczywiście znikome.

  1. (-3) Partia Demokratyczna

Z jednej strony utrata znanego szefa, a wcześniej wystawienie tylko jego (z komitetu partyjnego) do parlamentu, a poza tym raptem dwie osoby na liście ZLewu, jednak z drugiej strony wynik Andrzeja Celińskiego do Senatu był całkiem przyzwoity (nawet lepszy niż 4 lata wcześniej, gdy, będąc zresztą posłem, kandydował jako niezależny i w świadomości opinii publicznej bezpartyjny i nie było w społeczeństwie tak mocno prawicowych tendencji), partia poprzez niego była obecna medialnie, były snute na poważnie ambitne plany samodzielnego startu do Sejmu, a po zmianie przewodnictwa paradoksalnie partia nawet bardziej się uaktywniła (zaangażowała w KOD i zainicjowała powstawanie klubów im. T. Mazowieckiego). Struktury jednak na razie słabiuteńkie i plan odbudowy nieznany. Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się sojusz z Nowoczesną, bo samodzielnego potencjału brak zupełnie.

  1. (-1) Unia Polityki Realnej

Sojusz z Ruchem Narodowym i Pawłem Kukizem wyszedł jej na dobre. Prezes partii został posłem, grupa innych członków także startowała do Sejmu, partia wystawiła też ze swojego komitetu kandydata do Senatu. Struktury jednak najpewniej słabsze sporo nawet od PD, a samodzielnego potencjału nie ma najmniejszego (jeśli nawet odróżnia się od RN, bo to w końcu nie jest narodowa partia, to od KNP już nie, nawet pomijając KORWiN ze względu na jego lidera).

  1. (-7) Polska Partia Pracy

Struktury pewnie ciągle solidne, jednak pewnie też coraz mniej, ambicje niewielkie (choć udało utargować 1–2 miejsca, pierwsze zresztą, z ZL), a potencjał (i tak dający do tej pory mizerne poparcie) zabity praktycznie zupełnie przez Partię Razem.

  1. (-4) Narodowe Odrodzenie Polski

Być może poparcie i nawet struktury słabsze niż LPR (choć trudno wyrokować), to jednak trzeba docenić ambicje. NOP wystawiło 7 kandydatów do Senatu, nawet ze stosunkowo przyzwoitymi wynikami. Widać, że walczy.

  1. (-8) Liga Polskich Rodzin

Ciągle jakieś tam w miarę struktury są, ciągle jest aktywność, jednak ambicji ostatnio w gruncie rzeczy nie było widać. Choć ciekawie, gdyby partia pokazała się jeszcze w jakimś sensownym sojuszu.

  1. (+1) Ruch Sprawiedliwości Społecznej

Zręby struktur widać, choćby po warszawskiej liście Ruchu Społecznego RP w wyborach do Sejmu. Jest też medialny lider. Zawsze to coś wartego docenienia, choć partyjka to niewielka.

  1. (-8) Socjaldemokracja Polska

Chyba ma senatora („chyba” jest tu słowem dość znaczącym) i nawet się coś tam pokazywała i to nawet w mediach, współsabotując „duży ZLew”, ale nawet jeśli były jakiś tam ambicyjki, to na nich się wszystko kończyło. Ze struktur zostało bardzo niewiele.

  1. (-2) Polska Partia Socjalistyczna

Udało się jej załapać do koalicji, dzięki której będzie otrzymywała jakąś małą kwotkę z budżetu państwa. Skrót też widoczny w całym kraju na billboardach. Struktury to jednak chyba tylko jakieś skrawki (i jeszcze ostatnio jakieś jaja się dzieją), potencjał na chwilę obecną zerowy, nikogo znanego w tej partyjce też nie ma.

  1. (-7) Krajowa Partia Emerytów i Rencistów

Nadal pozostało trochę struktur i rozpoznawalności, kilka osób ZLew wykorzystał na listach, zaskakujący mógłby być potencjał wyborczy, jednak ambicji brak.

  1. (-7) Stronnictwo „Piast”

Nie wiadomo dokładnie, ile zostało z w miarę przyzwoitych niegdyś struktur, ale opiera się już chyba tylko na liderze (który jest radnym sejmiku, jednak uzyskał kiepski wynik w wyborach do Sejmu) i paru strukturach powiatowych. Reszta nawet jak jest, to jej nie widać.

  1. (-7) Partia Kobiet

Nie ma chyba żadnych radnych. Struktury jeśli są, to mało ambitne. Znaczy chcieli/chciały wystawić szefową na prezydenta, no ale chcieć to można... Trochę niby obecna, ale słabo.

  1. (-3) Polska Patriotyczna

Dwóch kandydatów do Senatu, byli posłowie w składzie, na stronie też coś tam się dzieje.

  1. (-5) Liga Obrony Suwerenności

Tym razem nikt z niej w wyborach nie startował (ze wszystkich powyższych partii tak). Także traci na braku ambicji.

  1. (N) Jedność Narodu

Nowa partia, z paroma nawet nie tak anonimowymi działaczami. Coś tam robi (kandydaci na listach Brauna, strona, profil na fb), chociaż efekty średnie.

  1. (+13) Ruch Katolicko-Narodowy

Nie dość, że w końcu po trzech latach od odejścia Antoniego Macierewicza wybrał szefową, to jeszcze jeden z jego liderów został senatorem. Większych przejawów aktywności nie widać, choć wpływy ze składek nawet nawet.

  1. (-6) Związek Słowiański

Miał kandydata do Senatu, chciał mieć na prezydenta, wcześniej rejestrował wszystkie okręgi do sejmiku mazowieckiego. Poza tym aktywności specjalnie nie widać, znanego nikogo też tam nie ma.

  1. (-2) Wolność i Równość

Jeszcze kilka miesięcy temu Unia Lewicy. Była małą marginalną partyjką, ale tchnął w nią pewien duch. Związali się z nią (choć nie wiadomo, czy zostali członkami) Jan Hartman czy Robert Kwiatkowski. W wyborach oczywiście nie wystartowała, ale jakąś aktywność widać.

  1. (-7) Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP

Nieaktywne ostatnio wyborczo, jednak sama partia aktywna, co też po stronie widać. Jakieś tam strukturki są.

  1. (-7) Partia Libertariańska

Malutka partyjka, jednak jakąś aktywność pokazała. Próbowała wystawić Waldemara Deskę na prezydenta (co się przebiło w mediach), miała też kilku swoich na listach Pawła Kukiza. Sporo potencjału mogło zostać wyssane przez nową centrowo-liberalną partię Nowoczesna, która stała się silna.

  1. (-7) Polska Partia Piratów

Wyborczo zupełnie nieaktywna (poza poparciem VaGli do Senatu), jednak ogólnie jakoś tam aktywna, władze wybierała, w necie strona też się kręci.

  1. (-5) Polska Lewica

Aktywnie wspierała próbę kandydatury Wandy Nowickiej na prezydenta, współtworzyła „mały ZLew”, coś tam na stronie się dzieje. Ale strukturki pewnie niewielkie i o startach w wyborach to chyba już całkiem zapomniała.

  1. (-17) Partia Regionów

Jaki tu spokój, nic się nie dzieje... Część struktur mogła odpłynąć do Zmiany (np. Marian Curyło), a Partii Regionów w ogóle w tym roku nie było widać (poza podpisaniem porozumienia z tąże). Jakieś grupy w środowiskach rolniczych mogły pozostać.

  1. (+2) Stronnictwo Pracy

Struktury pewnie niewielkie, ale aktywność jest, partia przestała być tylko papierowa. Jej szef z jej komitetu wystartował do Senatu, jeden członek kandydował też z komitetu Pawła Kukiza do Sejmu. Nawet stronę w necie znowu utworzyli, i to dość porządną.

  1. (-2) Polskie Stronnictwo Demokratyczne

Też przywrócili aktywność strony. Wybierali na początku roku władze, jeden z wiceszefów z niezłego miejsca listy ZL kandydował do Sejmu. Ale większej aktywności brak, a partia pewnie ze względu na elitarny charakter bez specjalnych struktur (choć szczegóły nieznane).

  1. (+20) Chrześcijańska Demokracja III Rzeczypospolitej Polskiej

Ruszyła reaktywacja działalności tej partii, i to pod patronatem legendarnego Lecha Wałęsy, jej honorowego przewodniczącego. Odtwarzane są struktury, powstała już na powrót strona w necie, a także strona na fb. I zaczęła normalna działalność, po co najmniej 11 latach (można chyba powiedzieć, że i po 14–15).

  1. (-7) Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka

ZLew wystawił z niego kandydata do Senatu. Aktywność jakaś jest, co widać po stronie, choć struktury pewnie mizerne.

  1. (-13) Samoobrona Odrodzenie

W tym roku żadnej aktywności nie przejawiła, poza poparciem Andrzeja Dudy w II turze wyborów prezydenckich. Chociaż we wcześniejszych latach rejestrowała jakichś kandydatów w wyborach.

  1. (-8) Tak dla Polski

Nadal zupełnie niewidoczna, choć lider otworzył konińską listę KORWiN-u do Sejmu, a partii tej nie zabrakło dużo do przekroczenia progu... Chociaż ów lider został już szefem okręgu w KORWiN-ie, toteż nie wiadomo, co dalej z TdP (i czy ma jeszcze lidera).

  1. (-9) Polska Partia Narodowa / Stronnictwo Narodowe

Grozili wystawieniem Leszka Bubla w wyborach prezydenckich, jednak nie powołali nawet komitetu. Bubel zarejestrował się natomiast do Senatu z ramienia komitetu Zbigniewa Stonogi, jednak sąd wyrejestrował tamtejszych jego kandydatów. Strona PPN ciągle żyje...

  1. (N) Piast – Jedność Myśli Europejskich Narodów

Nowa partia, ambitna, budująca struktury, miała własnego kandydata do Senatu. I nawet stronę porządną powołała. Same nołnejmy chyba jednak tam są.

  1. (N) Normalny Kraj / Ruch Wolności

Kolejne rozdwojenie – obie partie kierowane są przez Wiesława Lewickiego, inne osoby z władz też się powtarzają. Jest to antywiplerowa część środowiska „Republikanów”. NK (a wcześniej Kongres Republikański, jak pierwotnie się nazywał), powoływał strony w necie, ale coś zmarniały one. Partię współzakładał obecny poseł Kukiza’15 Tomasz Jaskóła, jednak raczej do niej nie należy, gdyż podkreśla bezpartyjność. W wyborach NK ani RW nie zaistniał.

  1. (-11) Komunistyczna Partia Polski

Strona żyje, jakieś tam stanowiska partia zajmuje (w sprawach), nic poza tym.

  1. (-10) Unia Polskich Ugrupowań Monarchistycznych

Jakaś tam aktywnostka (ale w najmniejszym stopniu wyborcza) widoczna na stronie, jakieś tam strukturki, nie za wiele.

  1. (-10) Partia Zielonych Rzeczypospolitej Polskiej

Widać jakąś aktywność partii, choćby w poparciu (dość niespodziewanym) Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich. Ale czy ma jakieś struktury poza Łodzią?

  1. (N) Razem Dla Niepełnosprawnych

Nowa partia, aktywna chyba bardziej społecznie niż politycznie. W wyborach startować nie próbowała, ale uruchomiła choćby ostatnio infolinię z poradami. Strona żyje aktywnie, profil na fb ma ponad 1000 lajków. Struktury jednak coś niezbyt widać.

  1. (N) Dzielny Tata

Nowa partyjka, której lider próbował niby wystartować w wyborach prezydenckich, ostatecznie popierając Janusza Korwin-Mikkego. Profil na fb jest, jeden kandydat startował do Sejmu z listy Brauna, a lider ciągle obecny jest w kamerach jako dziennikarz sejmowy.

  1. (+7) Wspólnota

W necie to tego nadal nie widać, ale był zarejestrowany komitet na wybory (choć nie zaowocowało to żadnymi skutkami) i lider (były poseł) startował z niezłego miejsca listy Kukiza’15, jeden kandydat był też na liście Brauna.

  1. (N) Legion Patriotów

Nowa partia pewnego reżysera, którą chyba można określić jako proputinowską. Współpracuje ze Zmianą. Wyborów wąchać nie próbowali, ewentualne struktury nieznane. Coś tam o nich pisano. Ponad 2 tys. lajków na fb, ale pochodzenia niewiadomego...

  1. (-5) Przedsiębiorcza Rzeczypospolita Polska

Potraktowałem to jako spadek, chociaż partia Przedsiębiorcy Rzeczypospolitej Polskiej została wykreślona, a na jej miejsce powołana została ta oto o niepoprawnej ortograficznie nazwie. De facto to jednak ta sama partia. Widać, że aktywna, strona żyje. Ale nikogo znanego (może poza jednym raperem, o ile się nie wycofał z działalności) i wyborów nie wąchała. Struktury też nie wiadomo, czy jakieś są.

  1. (-14) Organizacja Narodu Polskiego – Liga Polska

Aktywność ostatnio śladowa – założono podlaski profil partii na fb, jeden członek wystartował do Senatu z ramienia Obywateli do Parlamentu (nawet nie był ostatni), wzięła też udział w jakimś zjeździe organizacji pozaparlamentarnych (wraz z ONP i PLN). Nic więcej nie wiadomo, jeśli chodzi o rok mijający, ale ogólnie partia w kryzysie.

  1. (-4) Konfederacja Polski Niepodległej

Członków nie wiadomo, czy ma więcej niż kilkudziesięciu, od wszelkich wyborów trzyma się z daleka, niemniej ma ładną stronę, na której pojawiają się wpisy oraz aktywny profil na fb.

  1. (-15) Europa Wolnych Ojczyzn – Partia Polska / Polskie Porozumienie Przedsiębiorczości i Pracy

Jakakolwiek aktywność w minionym roku nie jest znana. Ponieważ nadal istnieją, to pamiętając o ich poprzednich aktywnościach, partie Jana Szczepankiewicza nie spadły jeszcze niżej.

  1. (-14) Porozumienie Polskie

Podobna sytuacja, jak miejsce wyżej.

  1. (-6) Polska Wspólnota Narodowa

Przynajmniej widać na stronie jakąś aktywność tej proputinowskiej partyjki, która od 14 lat od wyborów trzyma się z daleka.

  1. (N) Moja Polska

Nowa, liberalna nołnejmowa partyjka. Ma kilkadziesiąt lajków na fb, twittera rzadko używanego, no i niby stronę, ale... trzeba się na niej rejestrować.

  1. (N) Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin

Nowa partia założona przez byłego eurodeputowanego Bogusława Rogalskiego. Był jakiś profil na fejsie, ale zniknął. Nic więcej nie wiadomo.

  1. (N) Obywatelska Rzeczpospolita Polska

Jeszcze nie będąc partią, próbowała wystawić swojego lidera na prezydenta. Odgrażała się startem w wyborach parlamentarnych, jednak nie powołała nawet komitetu. Strona jest, ale zbyt bogato nie wygląda, choć aktywność ewidentna.

  1. (-17) Obrona Narodu Polskiego

Poza zebraniem wspomnianym przy okazji ONP-LP, żadna tegoroczna aktywność nie jest znana.

  1. (-10) Przymierze Ludowo-Narodowe

Ślad aktywności partii jakoś zaznaczony – zebranie z ONP-LP i ONP, Piast Polski i Nowy Przegląd Wszechpolski, start Edwarda Szweda do Sejmu z niskiego miejsca listy Grzegorza Brauna.

  1. (-17) Polski Ruch Uwłaszczeniowy

W zeszłym roku przynajmniej chcieli wystawić lidera do Senatu i wystartował on z listy KNP do sejmiku, a w tym zero widoczności.

  1. (-18) Stronnictwo Narodowe im. Dmowskiego Romana

Nic nie wiadomo, żeby coś robiło w tym roku (poza startem jednego z członków do Sejmu z listy Brauna).

  1. (-17) Lepsza Polska

Ostatnia partia, która ma za sobą jakiś start wyborczy pod własnym szyldem, choć ciągle ogranicza się on do Warszawy w wyborach samorządowych w 2010. Nazwa już bardziej się kojarzy z fundacją związaną z Polską Razem, a nawet z hasłem, którym posługują się Biało-Czerwoni.

  1. (-17) Stronnictwo Patriotyczne Polski i Polonii

Niespełna rok temu założyło profil na fejsie, który ma jak do tej pory... 7 lajków. W zeszłym roku powołało komitet na wybory samorządowe (tylko komitet).

  1. (-14) Elektorat

Na wybory parlamentarne pierwszy raz zdarzyło mu się powołać komitet. Tyle że... nie tylko został on szybko rozwiązany, ale wraz z nim zniknęła strona internetowa i nie wiadomo, czy partia nadal działa.

  1. (-14) Stronnictwo Polska Racja Stanu

Ewentualna tegoroczna aktywność nieznana.

  1. (-13) Partia Emerytów Rencistów Rzeczypospolitej Polskiej

Jednak istnieje, toteż ją w międzyczasie wstawiłem do zeszłorocznego rankingu, ale jedynie formalnie (choć Andrzej Aumiller otwierał listę JOW Bezpartyjnych do Sejmu).

  1. (-15) Polski Ruch Monarchistyczny

Raczej nic nie robili w tym roku.

  1. (-12) Forum Samorządowe

Nic się nie dzieje.

  1. (-11) Partia Rozwoju

Przynajmniej złożyła sprawozdanie i coś było ze stroną kombinowane (bo przestała działać, potem znowu działała).

  1. (-13) Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych i Specjalnej Troski

Nawet nie złożyło sprawozdania finansowego, toteż nie wiadomo, czy w ogóle istnieje jeszcze.

W porównaniu z zeszłym rokiem z rankingu wypadły: Liga Narodowa (którą dałem wtedy trochę na kredyt, ale chyba niepotrzebnie), Partia Zielonych, Polska Socjalistyczna Partia Robotnicza i Związek Weteranów Wojny, które przestały istnieć (anulowałem potem w zeszłorocznym rankingu Sztandar Matki Boskiej Licheńskiej Bolesnej Królowej Polski, który został wykreślony jeszcze przed końcem roku). Nowe partie to, lecąc skrótami: Nowoczesna, RN, KORWiN, Razem, BC, JN, Piast-JMEN, NK/RW, RDN, DT, Legion, MP, ZChR i ORP – absolutnie wyjątkowo dużo, jak na jeden rok. Powstała też Stonoga Partia Polska, jednak rekordowo szybko się rozwiązała (gdyby nie to, dałbym jej pewnie gdzieś 16.–17. miejsce). Chyba do tej pory nie udało się zarejestrować Zmianie, choć założona została już w lutym. Największy awans zanotowała ChDRP (+20), a największy spadek SN im. Dmowskiego (-18). Żadna partia nie zachowała swojego miejsca sprzed roku.

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci