Menu

Karuzela
polityczna

KW PiS

pawmak

Często słyszymy, że do tegorocznych wyborów parlamentarnych idzie koalicja tzw. Zjednoczonej Prawicy – czyli sojuszu Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski, Polski Razem (pełna nazwa tej partii to "Polska Razem – Zjednoczona Prawica"), Prawicy Rzeczypospolitej i (choć o tym się prawie nie mówi) Stronnictwa "Piast".

Kodeks wyborczy oczywiście przewiduje formułę Koalicyjnego Komitetu Wyborczego, w której może iść kilka partii, jednak próg wyborczy dla takiej koalicji wynosi 8% (a nie 5), a próg finansowania z budżetu 6% (a nie 3). Toteż często partie, które nie mają pewności przekroczenia 8%-owego progu, po prostu biorą na listy inne partie, aby móc wejść do Sejmu, przekraczając próg 5%-owy. Partie startujące z ich list nie mogą otrzymać wówczas dotacji z budżetu, jednak cieszą się, że mają szanse wprowadzić do parlamentu choćby jednego posła. Są to jednak zwykle ugrupowania, których poparcie społeczne wynosi co najwyżej 1% głosów. Wówczas mamy do czynienia z Komitetem Wyborczym jednej partii, która jest w stanie przekroczyć 5%-owy próg wyborczy, a z jej list startują wówczas tzw. partie planktonowe.

Sojusz Lewicy Demokratycznej w ostatnich latach stosował różne warianty startu w wyborach. W wyborach parlamentarnych w 2005 i 2011 roku tworzył partyjny KW, z list którego startowało też parę innych partii. Wówczas jednak nie miał pewności przekroczenia 8%-owego progu – przekraczał go jedynie ledwo co, toteż mniejsze partie nie miały powodu do protestów. W 2001 roku SLD, mimo ponad 40- (a w pewnym momencie w sondażach nawet około 50-)%-owego poparcia, utworzył koalicję. I to nie tylko z Unią Pracy (która obok SLD była w nazwie komitetu), ale również z trzema bardzo małymi partiami (PLD, KPEiR i SD), które łącznie wprowadziły do Sejmu zaledwie 4 posłów, spośród 216 mandatów dla komitetu. Mimo, że nawet UP samodzielnie nie miałaby żadnych szans na wejście. Podobnie było w 2007 roku. SLD miał wówczas poparcie poniżej 15%, jednak zdecydowanie powyżej 8. I zawarł elegancką koalicję z SDPL, PD i UP, choć również i w tym wypadku żadna z tych partii szans na wejście samodzielnie nie miała. SLD zawierał też formalną koalicję z UP we wszystkich wyborach do Europarlamentu – nawet w 2009 roku, kiedy UP nie dostała żadnej "1", oraz w roku 2014, kiedy z list KKW SLD-UP startowało ledwie... 4 członków UP. Partia to wszakże obecnie marginalna, niemniej coś tam się jej należy. Najwspaniałomyślniej SLD zachował się jednak w tym roku, kiedy porywając się na słońce z przysłowiową motyką, zawiera koalicję z Twoim Ruchem i paroma malutkimi partyjkami (w tym PPS), choć nie ma nawet pewności, że przekroczy... próg 5%-owy. A na 8% szanse są małe.

No to teraz spójrzmy, jak do tego się ma ów "Zjednoczona Prawica", która przystępuje do tegorocznych wyborów parlamentarnych. Można powiedzieć, że o ile takiemu PPS-owi może niekoniecznie, ale TR-owi udział w KKW, jeśli nie startują samodzielnie, należy się jak przysłowiowa psu zupa. W końcu ma 11-osobowe koło poselskie, a koalicja Europa Plus (formalnie w końcu pod nazwą Europa Plus Twój Ruch), w której TR był hegemoniczną partią, zdobyła w eurowyborach ponad 3,5%. Czyżby? Jak wiadomo, mamy w parlamencie taki klub Zjednoczona Prawica – skupia on 15 posłów i 1 senatora (być może w każdej chwili zresztą nawet mógłby się poszerzyć o kilkoro prawicowych niezrzeszonych obecnie parlamentarzystów, którzy odeszli z PO, a obecnie sympatyzują z Polską Razem, która wraz z Solidarną Polską tworzy ów klub). Łącznie partie tworzące ów klub zdobyły w wyborach do PE 7,14% głosów. Solidarna Polska przeskoczyła całą koalicję Europa Plus, a Polska Razem minimalnie tylko z nią przegrała. Łącznie z wynikiem Prawicy Rzeczypospolitej z wyborów z 2009 (1,95%) trójka sojuszników PiS zdobyła, można powiedzieć, 9,09% głosów. Stronnictwo "Piast" wprawdzie w eurowyborach samodzielnie nigdy nie startowało, jednak jeszcze w wyborach samorządowych w 2010 wystawiało licznie kandydatów, w tym z własnych list do sejmików. I co? I jeśli chodzi o Sejm, to całkowite jajco – przysłowiowe. Ale w pewnym sensie i dosłowne, gdyż jajco ma kształt cyfry 0, bo mimo że PiS ma pewność przekroczenia 8%-owego progu, tyle właśnie subwencji z budżetu dostaną partie sojusznicze. I tyle też jest w nazwie komitetu choćby sygnalizacji ich obecności, gdyż jest to partyjny Komitet Wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli chodzi o Senat – też jajco, jednak z wyjątkiem Prawicy Rzeczypospolitej, która będąc słabszą partią, potrafiła jednak wynegocjować sobie na tyle dobre warunki, że wystawia do niego własny komitet, a z jego ramienia 5 senatorów, z którymi PiS nie będzie konkurować. A partie Ziobry i Gowina guzik – ich kandydaci do Senatu wystartują pod szyldem KW PiS. Partia Marka Jurka ponadto ma w umowie z PiS możliwość powołania własnego koła, a pozostałe partie – no właśnie raczej nie bardzo. A przecież można było powołać KKW ZP (PiS+SP+PR+PR), albo choćby i wzorem Europy Plus Twój Ruch – KKW PiS ZP (dając drogę do subwencji mniejszym partiom, nie rezygnując z szyldu PiS). Ale co to, to jednak nie...

No i o czym to wszystko świadczy? Otóż po pierwsze – o pazerności PiS-u i braku szacunku dla mniejszych partnerów. PiS wcale nie ma większego poparcia niż w 2001 roku SLD, jeśli szukać analogii. Nie usprawiedliwia tej partii więc jej nieporównywalnie większa popularność w stosunku do mniejszych partii. Co nie znaczy nawet, że otworzenie się na ich elektorat nie dało wręcz prezydentury Andrzejowi Dudzie... A ogólnego szacunku PiS mogłoby się od SLD jedynie uczyć. Po drugie – jest to kompromitacja Solidarnej Polski i Polski Razem i ich kompletne poddaństwo. I trudno nawet powiedzieć, która z tych partii za przeproszeniem zbłaźniła się bardziej. Solidarna Polska wprawdzie nie wnosi do obozu "zjednoczonej prawicy" żadnej wartości programowej, jednak bądź co bądź uzyskała niemal 4% w wyborach do PE i ciągle posiada 11 posłów. Polska Razem z kolei – ma mniej parlamentarzystów i w eurowyborach dostała ciut mniejszy wynik, jednak też powyżej 3%. Partia ta jest jednak przede wszystkim gospodarczo liberalna i musiała stanąć na głowie, żeby dogadać się z PiS programowo. Myślę, że jej kapitulacja jest największa, bo Jarosław Gowin początkowo zapewniał o równym dystansie swojej partii do PO i PiS, obrazując to słowami Kazika "idę prosto". Odchodząc z PO, udowadniał też, że wcale nie jest mu blisko do PiS i wielokrotnie przekonywał, że PiS nie jest prawicą – co błyskawicznie zmieniło się po przegranych eurowyborach. A nawet jeśli jakoś uzasadnimy ten sojusz z PiS, to niezawarcie formalnej koalicji jest dopełnieniem kompromitacji. Nie dość, że partie Gowina i Ziobry nic dostaną z budżetu, to jeszcze nie dostaną żadnej "1"! A niektórzy liderzy (przynajmniej Polski Razem) wystartują jedynie do Senatu. A sam lider SolPol Zbigniew Ziobro wystartuje z ostatniego miejsca w okręgu, który w wyborach do Sejmu nie jest jego macierzystym (jedynie przypadkowo w wyborach do PE, bo tam obejmuje dwa województwa). Nawet mniejsza Prawica Rz. dostała pozwoleństwo na własny komitet do Senatu i własne koło. A tamte partie oddały się praktycznie za darmo. Przykre. A Gowin mówił nawet, że będzie się można zdziwić, jak atrakcyjną propozycję ma dla mniejszych partii Jarosław Kaczyński... Umowa została zawarta już ponad rok temu, ale zawsze można było ją zmienić na lepszą, ale widać, nie było takiej woli. Pozostaje nadzieja, że w przyszłej kadencji parlamentu przynajmniej część polityków z tych partii (przynajmniej odrębnej programowo Polski Razem) odseparuje się od związku z PiS i zacznie budować/odbudowywać coś sensownego z innymi politykami o podobnych poglądach (np. prawicowymi uchodźcami z PO). Dużo zależeć będzie od tego, jaką linię wizerunkową i gospodarczą przyjmie rząd PiS, ale na razie trudno to dokładnie przewidzieć.

Lipiec minięty

pawmak

Czas najwyższy na comiesięczne podsumowanie sceny. Tym razem kolej na lipiec. Wielkich zawirowań na scenie partyjnej nie było, jednak nagrody przyznać trzeba. Gdyby partią był Kukiz'15, zdobyłby nagrodę antypartii w cuglach. Ale partią nie jest. Na szczęście wniosek o rejestrację partii (NowoczesnaPL? Nowoczesna?) złożył Ryszard Petru, co jest czytelną i prawidłową rzeczą. I tak tzw. wszyscy mówią o jego ugrupowaniu jako o partii i nie jest to też stricte obywatelski ruch w stylu Pawła Kukiza, toteż bardzo dobrze, że taki wniosek się pojawił.

Partią miesiąca znowu zostaje:

Prawo i Sprawiedliwość

Za utrzymywanie wysokiego poparcia przybliżającego partię do zwycięstwa wyborczego i ustrzeganie się rażących błędów.

Antypartią miesiąca, w obliczu niepartyjności ruchu Pawła Kukiza, zostaje:

Platforma Obywatelska

Za totalne jaja związane z listami wyborczymi i narażanie się na drwiny, np. z powodu wyjazdowych posiedzeń rządu i okoliczności z nimi związanymi, co powoduje w praktyce kres jakichkolwiek złudzeń na odrobienie strat sondażowych do PiS.

Podsumowanie zmian:

Doszło do pewnych zmian w parlamencie. W Sejmie zostało zarejestrowane koło powstającej jeszcze partii Biało-Czerwoni, w którym zasiadło czterech wymienionych miesiąc temu posłów. Do koła tego nie weszli Łukasz Krupa i Marek Poznański, którzy mają się znaleźć na sejmowych listach PO, no ale formalnie w ich statusie nic się na razie nie zmieniło. W Senacie wygasł mandat Marka Ziółkowskiego z PO (który został ambasadorem w Maroku - mandat nie będzie już uzupełniony), natomiast z partii tej i klubu odszedł Stanisław Iwan. Zarejestrowano natomiast Partię Razem, która jest na tyle oryginalna, że nie posiada szefa - kieruje nią kolektywnie zarząd krajowy, który tworzą: Alicja Czubek, Marcelina Zawisza, Adrian Zandberg, Jakub Baran, Mateusz Mirys, Aleksandra Cacha, Katarzyna Paprota, Maciej Konieczny i Magdalena Malińska.

Zaczęły się już rejestrować komitety przed wyborami parlamentarnymi, jednak opiszę je, gdy się skończą rejestrować.

120 lat ruchu ludowego

pawmak

Dzisiaj obchodzimy ładną rocznicę 120-lecia powstania ruchu ludowego. Przedstawmy więc historię tego nurtu w polskiej polityce – czyli jak powstawały, znikały, łączyły się i dzieliły polskie partie ludowe, a także jacy synowie tegoż ruchu dzierżyli najwyższe urzędy w Rzeczypospolitej.

Genealogia partii ludowych

Dokładnie 28 lipca 1895 w Rzeszowie powstało Stronnictwo Ludowe, które w 1903 roku przyjęło nazwę Polskie Stronnictwo Ludowe (ponieważ wszyscy obchodzą rocznicę właśnie teraz, na boku widocznie powinno się zostawić niekoniecznie będącą partią założoną w 1893 roku organizację Związek Stronnictwa Chłopskiego, która w 1908 zasiliła PSL). W 1912 rozłamowcy z tej partii powołali PSL Zjednoczenie Niezawisłych Ludowców. W 1913 całe PSL się rozpadło i na jego miejsce w 1914 roku powstały dwie partie: PSL „Piast” (centrowo-prawicowe, w jego skład weszło PSL-ZNL) i PSL Lewica. Ponadto w 1912 roku powstał Narodowy Związek Chłopski, założony przez byłych działaczy endeckiego Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego. W 1915 lewicowa część działaczy tej partii współtworzyła PSL w Królestwie Polskim, od 1918 roku funkcjonujące pod bardziej znaną nazwą PSL „Wyzwolenie”. W 1917 NZCh wspólnie z rozłamowcami z PSL „Piast” utworzył Zjednoczenie Ludowe. Już w 1918 część jego działaczy powróciła do PSL „Piast”, a pozostali działali potem jako Polskie Zjednoczenie Ludowe (w jego skład wchodziło m.in. powstałe w 1913 Stronnictwo Katolicko-Ludowe). W roku 1919 przestało ono istnieć, gdyż część działaczy współtworzyła postendeckie Narodowe Zjednoczenie Ludowe (z niego wyodrębniło się Narodowo-Chrześcijańskie Stronnictwo Ludowe – także narodowe), a pozostali przeszli do PSL „Wyzwolenie” (ponownie samodzielnie działać zaczęło też SKL, tym razem pod nazwą Polskie Stronnictwo Katolicko-Ludowe – w 1928 roku rozmyło się ono w Bezpartyjnym Bloku Wspierania Reform). Także w 1919 powstały dwie partie ludowe: wielkopolskie Zjednoczenie Włościan, które już w 1920 weszło w skład PSL „Piast” (w 1927 zostało na pewien czas reaktywowane), a także lewackie (choć założone przez księdza) Chłopskie Stronnictwo Radykalne (istniejące do roku 1929). W 1923 roku powstały dwie rozłamowe partie z PSL „Piast”. Jedna grupa założyła Polski Związek Ludowców, który już w 1924 połączył się z PSL Lewicą, tworząc Związek Chłopski. Druga rozłamowa grupa powołała partię Jedność Ludowa, która jeszcze w tym samym roku weszła w skład PSL „Wyzwolenie”, jednak w 1926 ponownie się z niego wyodrębniła i połączyła z ZCh, tworząc Stronnictwo Chłopskie (zasilone także przez większość dotychczasowych działaczy ChSR). W 1924 komunistyczni rozłamowcy z PSL „Wyzwolenie” powołali Niezależną Partię Chłopską, która w 1927 została zdelegalizowana. Niejako na jej miejsce powstało jednak w 1928 roku Zjednoczenie Lewicy Chłopskiej „Samopomoc”, założone przez rozłamowców z SCh. Współpracowało z Komunistyczną Partią Polski, a w 1931 roku także zostało zdelegalizowane. Od 1928 do 1931 funkcjonował również reaktywowany ZCh (który roztopił się w BBWR). Rok 1931 to szczególnie ważna data dla ruchu ludowego, gdyż wówczas wszystkie działające siły (PSL „Piast”, PSL „Wyzwolenie” i SCh) połączyły się w jednolite Stronnictwo Ludowe. W połowie lat 30. PSL „Wyzwolenie” i SCh reaktywowano, jednak w bardzo efemerycznej formie. W latach 1940–1945 SL działało w konspiracji jako SL „Roch”. Równolegle na przełomie lat 1943 i 1944 komuniści powołali Stronnictwo Ludowe „Wola Ludu”, które jeszcze w 1944 współtworzyło prokomunistyczne SL (tzw. „lubelskie”). Struktury „Rocha” ujawniono w roku 1945, powołując Polskie Stronnictwo Ludowe. W 1946 lewicowi działacze tej partii powołali PSL „Nowe Wyzwolenie”, które już w 1947 roku weszło w skład SL. W tym samym roku w PSL powstała prokomunistyczna frakcja PSL-Lewica. Samo PSL także porzuciło kurs zdecydowanie antykomunistyczny. W roku 1949 połączyło się z „lubelskim” SL, tworząc Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, będące przez cały okres istnienia koalicjantem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Działacze antykomunistyczni przenieśli się na emigrację (funkcjonował tam PSL – Odłam Jedności Narodowej). W kraju w 1988 roku antykomuniści założyli PSL tzw. wilanowskie. W 1989 ZSL przekształciło się w PSL „Odrodzenie”, które w 1990 roku połączyło się z wilanowskim PSL i tak powstało obecne PSL, będące do tej pory hegemoniczną formacją ludową. Część działaczy wilanowskiego PSL nie zgodziła się z fuzją z PSL „Odrodzenie”, powołując PSL Mikołajczykowskie. W 1991 roku inna grupa dawnych działaczy antykomunistycznych powołała PSL „Solidarność” (od 1992 działające jako Stronnictwo Ludowo-Chrześcijańskie). Także w 1991 prawicowi rozłamowcy z PSL założyli Polskie Forum Ludowo-Chrześcijańskie „Ojcowizna”. W 1992 roku powstała natomiast partia PSL – Porozumienie Ludowe (na bazie komitetu „Porozumienie Ludowe” z wyborów z 1991; przez jakiś czas w jego skład wchodziło – jako osobna partia – PSL Mikołajczykowskie). W 1996 roku SLCh połączyło się z Partią Konserwatywną, tworząc Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe (w 2001 roku działacze z prawego skrzydła partii wspólnie z rozłamowcami ze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego powołali Przymierze Prawicy, zaś działacze najbardziej liberalni współtworzyli Platformę Obywatelską). W roku 1998 jako partia przestało istnieć PFLCh „Ojcowizna”, rozwiązane zostało też PSL Mikołajczykowskie (którego część dawnych działaczy powołała jednak Mikołajczykowskie PSL „Niepodległość”, istniejące do 2002). W 1999 natomiast w skład Ruchu Społecznego Akcja Wyborcza Solidarność weszło PSL-PL (jego lider w 2001 roku powołał partię Przymierze dla Polski, mającą jednak bardziej narodowy charakter). Lewicowi rozłamowcy z PSL utworzyli natomiast w 1998 roku Partię Ludowo-Demokratyczną, która w 2005 przekształciła się w Stronnictwo Gospodarcze (istniejące do roku 2006). W 2002 SKL połączyło się z Porozumieniem Polskich Chrześcijańskich Demokratów, tworząc SKL – Ruch Nowej Polski (w 2003 partia ta została rozwiązana, jednak SKL ponownie działało w latach 2007–2014, ostatecznie wchodząc w skład Polski Razem; ponadto część byłych działaczy SLCh należała do istniejącej w latach 2004–2008 Partii Centrum, powstałej w miejsce Ruchu Społecznego i SKL-RNP). W 2004 część działaczy dawnego PFLCh „Ojcowizna” powołała Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna”. W 2006 roku doszło do kolejnego rozłamu w PSL, kiedy to prawicowcy powołali PSL „Piast”. W 2007 roku sąd wykreślił partię z rejestru z powodu nazwy i od tego czasu ugrupowanie to funkcjonuje jako Stronnictwo „Piast” (w latach 2008–2012 istniała także satelita tej formacji Stronnictwo Ludowe „Piast”), współpracując najczęściej z Prawem i Sprawiedliwością.

A taką uproszczoną (i z drobnymi błędzikami) grafikę na ten temat przygotowałem w 2013 roku na (nawiasem mówiąc ogólnie średniej jakości ;P) referat:

 Partie_ludowe

Oprócz opisanego nurtu typowo ludowego działały jeszcze inne ugrupowania – w okresie przedwojennym funkcjonowały polonijne ludowe partie poza granicami Polski bądź w okresie zaborów (Mazurska Partia Ludowa działająca niemal w tym samym czasie, co pierwsze SL/PSL, Polsko-Katolicka Partia Ludowa działająca w Grudziądzu pod koniec okresu zaborów, czy czechosłowackie Stronnictwo Ludowe działające na Śląsku Cieszyńskim, które współtworzyło Polską Partię Ludową), a także nurt „samoobronowski”, funkcjonujący w formie partyjnej od roku 1992. Jego główną partią było Przymierze Samoobrona, od 2000 działające jako Samoobrona RP, od 2012 de facto jako Samoobrona (po połączeniu ze swoim satelitą, od 2010 do 2012 działającym jako Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera). Wielu byłych działaczy Samoobrony (w szeregach której zresztą sporo działaczy wywodziło się z ZSL) trafiło do PLD, były też przepływy działaczy z PSL. Partie powstałe z rozłamów w Samoobronie RP to: Front Narodowej Samoobrony (nacjonalistyczny), Polski Blok Ludowy, Polska Racja Stanu, Inicjatywa RP, Samoobrona (później Obrona) Narodu Polskiego, Samoobrona Ruch Społeczny, Ruch Ludowo-Narodowy (w większej części o narodowym charakterze), Samoobrona Odrodzenie, Samoobrona Patriotyczna (i jej satelita Polska Patriotyczna) i Partia Regionów. Z dala od obu nurtów chłopskich funkcjonuje także Przymierze Ludowo-Narodowe, mające korzenie w latach 90. W XXI wieku istniała też efemeryczna (choć posiadająca senatora) partia Porozumienie Ludowo-Patriotyczne.

Liderzy

A teraz lista prezesów partii nurtu ludowego („(pe)eselowskiego”).

  • pierwsze SL/PSL: Karol Lewakowski, Henryk Rewakowicz, Jan Stapiński
  • PSL-ZNL: Bolesław Wysłouch
  • NZCh: Aleksander Zawadzki
  • PSL Lewica: Jan Stapiński
  • PSL „Piast”: Jakub Bojko, Jan Sadlak, Wincenty Witos
  • PSL w Król. Polskim/PSL „Wyzwolenie”: Tomasz Nocznicki, Błażej Stolarski, Stanisław Thugutt, Jan Dąbski, Maksymilian Malinowski (ten ostatni także w reaktywowanym)
  • ZL: Jan Sadlak
  • Polskie Zjedn. Ludowe: ks. Wacław Bliziński
  • ZW: Jan Sobiech
  • ChSR: ks. Eugeniusz Okoń
  • JL: Jan Dąbski
  • Polski Zw. Ludowców: Jan Bryl
  • ZCh: Andrzej Pluta, Jan Stapiński (ten ostatni także w reaktywowanym)
  • NPCh: Alfred Fiderkiewicz
  • SCh: Jan Dąbski, Stanisław Wrona-Merski (ten ostatni także w reaktywowanym)
  • ZLCh „Samopomoc”: Stanisław Wójtowicz
  • SL: Stanisław Wrona-Merski, Jan Woźnicki, Wincenty Witos, Maciej Rataj, W. Witos
  • SL „Roch”: Maciej Rataj, Stanisław Osiecki, Kazimierz Bagiński, Józef Niećko
  • SL „Wola Ludu”: Stanisław Bańczyk
  • lubelskie SL: Józef Maślanka, Stanisław Bańczyk, Wincenty Baranowski
  • powojenne PSL: Wincenty Witos, Stanisław Mikołajczyk, Józef Niećko
  • PSL „Nowe Wyzwolenie”: Tadeusz Rek, Bronisław Drzewiecki
  • ZSL: Józef Niećko, Władysław Kowalski, Stefan Ignar, Czesław Wycech, Stanisław Gucwa, S. Ignar, Roman Malinowski, Dominik Ludwiczak
  • wilanowskie PSL: Franciszek Wawrzyniec Kamiński
  • PSL „Odrodzenie”: Kazimierz Olesiak
  • obecne PSL: Roman Bartoszcze, Waldemar Pawlak, Jarosław Kalinowski, Janusz Wojciechowski, W. Pawlak, Janusz Piechociński
  • PSL Mikołajczykowskie: Henryk Bąk, Mieczysław Pawlak
  • PSL „Solidarność”/SLCh: Józef Ślisz, Artur Balazs
  • PFLCh „Ojcowizna”: Roman Bartoszcze
  • PSL-PL: Gabriel Janowski
  • SKL: Jacek Janiszewski, Mirosław Styczeń, Jan Maria Rokita
  • PLD: Roman Jagieliński
  • Mikołajczykowskie PSL „Niepodległość”: Mieczysław Pawlak
  • SKL-RNP: Artur Balazs
  • SL „Ojcowizna” RP: Wieńczysław Nowacki, Kazimierz Chorzępa
  • PSL „Piast”/Stronnictwo „Piast”: Zdzisław Podkański
  • reaktywowane SKL: Artur Balazs, Marek Zagórski
  • SL „Piast”: Jan Zbigniew Rajch

Z ruchem ludowym związanych było dwóch pierwszych polskich prezydentów, wybranych w 1922 roku. Gabriel Narutowicz został wysunięty przez PSL „Wyzwolenie”, a po jego zabójstwie nową głową państwa został wywodzący się z PSL „Piast” Stanisław Wojciechowski. Ludowymi premierami byli: w kraju Wincenty Witos (PSL „Piast”; 1920 /nie powołał rządu/, 1920–1921, 1923, 1926) i Waldemar Pawlak (PSL; 1992 /nie powołał rządu/, 1993–1995), a na emigracji Stanisław Mikołajczyk (1943–1944). Bardzo często ludowcom przypadał urząd marszałka Sejmu. Byli nimi: Maciej Rataj (PSL „Piast”; 1922–1928, w 1922 i 1926 pełnił ponadto obowiązki prezydenta), Władysław Kowalski (SL, ZSL; 1947–1952), Czesław Wycech (ZSL; 1957–1971), Dyzma Gałaj (ZSL; 1971–1972), Stanisław Gucwa (ZSL; 1972–1985), Roman Malinowski (ZSL; 1985–1989), Mikołaj Kozakiewicz (ZSL, PSL „Odrodzenie”, PSL; 1989–1991) i Józef Zych (PSL; 1995–1997). Ludowym marszałkiem Senatu był Adam Struzik (PSL; 1993–1997).

Czerwiec do przodu

pawmak

Rozliczmy zakończony niedawno miesiąc - czerwiec. Trochę mniej się działo oczywiście niż np. w maju, ale z uwagi na kampanię parlamentarną - oczywiście stosunkowo dużo. Przejdźmy do comiesięcznych nagród partyjnych (które troszkę niestety tracą na znaczeniu, ze względu na modę na ruchy niepartyjne - jak lud kukizowy czy NowoczesnaPL).

Partią miesiąca zostaje ponownie:

Prawo i Sprawiedliwość

Może nie odniosło żadnego spektakularnego sukcesu (jak żadna partia), ale oczarowało media swoją polityką, w związku z czym powstał obraz tej partii jako łapiącej wiatr w żagle. Wyrazem tego była konwencja partii, która wypadła korzystniej niż konwencja Platformy Obywatelskiej. Warto także docenić PiS za kolejny (po zeszłorocznym otwarciu się na wcześniejszych "zdrajców" i umiarkowanych polityków z Polski Razem) krok w kierunku "normalizacji" partii, czyli przedstawienie Beaty Szydło jako kandydatki na premiera. Oczywiście na ile ruchy PiS są uczciwe, nie dowiemy się wcześniej niż po wyborach, niemniej tutaj w tym momencie prognozowania się nie podejmujemy.

Nagrody dodatkowej tym razem także nie przyznam, choć kilka partii zanotowało jakieś tam plusy (mimo wszystko PO - za ruchy "czyszczące" oraz powołanie na funkcje tak świetnych ludzi jak Marian Zembala czy Marek Biernacki - jednak zmiany te nie zrobiły wrażenia na opinii medialno-publicznej i były efektem ogólnej kompromitacji; SLD - za wyglądającą przynajmniej na razie na realną próbę jednoczenia upadających, ale ciągle największych lewicowych partii; czy KORWiN - za upragnioną rejestrację - która jednak od nich nie zależała).

Antypartią miesiąca zostaje:

Partia Zieloni

Partia ta straciła jedyną w swojej historii posłankę i zarazem jedyną szeroko rozpoznawalną twarz. I to bardzo szeroko. A straciła z idiotycznego powodu - bo wg Anny Grodzkiej Zieloni mieli przeszkadzać w porozumieniu na lewicy. Żeby to jeszcze była ideowo-lewacka postawa, byłoby to dla Zielonych nawet coś honorowego. Ale nie - oni i tak rozmawiają z SLD i TR i bardzo możliwe, że się dogadają. A Grodzkiej im to nie wróci. Zakiwali się kompletnie i wygląda na to, że nawet po kolejnym walkowerze Polskiej Partii Pracy stracą na rzecz partii Razem prymat na radykalnej lewicy.

Podsumowanie zmian:

Zmieniła się druga osoba w państwie - Radosława Sikorskiego na stanowisku marszałka Sejmu zastąpiła Małgorzata Kidawa-Błońska (oboje PO). Krócej od Sikorskiego marszałkiem Sejmu w III RP był jedynie Ludwik Dorn, choć wszystko wskazuje na to, że Dorna w tej konkurencji pobije właśnie Kidawa-Błońska. Zmienili się także trzej ministrowie: zdrowia (Bartosza Arłukowicza zastąpił Marian Zembala), sportu i turystyki (za Andrzeja Biernata wszedł Adam Korol) oraz skarbu państwa (Włodzimierz Karpiński został zastąpiony Andrzejem Czerwińskim). Także na niższych szczeblach administracji rządowej doszło do zmian, jednak to już mniej istotne (nadmieńmy, że Kidawę-Błońską na stołku rzecznika rządu zastąpił Cezary Tomczyk, a za służby specjalne w KPRM zamiast Jacka Cichockiego odpowiada Marek Biernacki). W Sejmie doszło do dwóch wymian mandatów: w PO Zbigniewa Rynasiewicza zastąpił Marek Poręba, a w PiS Edwarda Czesaka, który za Andrzeja Dudę został posłem do PE, zastąpiła Urszula Rusecka. Dwóch posłów odeszło z klubu SLD - Jarosław Gromadzki współtworzy radykalnie prawicową Stonogę Partię Polską (której odbył się kongres założycielski), a Grzegorz Napieralski (przewodniczący partii w latach 2008-2011) współtworzy centrolewicową partię Biało-Czerwoni - wraz 3 posłami do dziś niezrzeszonymi, wywodzącymi się z TR (Andrzejem Rozenkiem, Sławomirem Kopycińskim i Jackiem Najderem). Na czele tej partii tymczasowo stanęła Aleksandra Popławska. W TR zmienił się statut, w związku z czym ma on parytetowe przewodnictwo. Współprzewodniczącą partii obok Janusza Palikota została Barbara Nowacka. Zarejestrowano wreszcie natomiast założoną w styczniu partię KORWiN: Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja. Odbył się również I kongres zarejestrowanej w kwietniu partii Kongres Republikański, której prezesem zamiast Krzysztofa Fludera został Wiesław Lewicki. Podobno zdecydowano także o zmianie nazwy partii.

Ich ruchy na lewicy 2

pawmak

Dziś nawiążemy do wpisu sprzed ponad 4 miesięcy, dotyczącego sytuacji na lewicy. Jak wiadomo, w wyborach prezydenckich nie wystartował Ryszard Kalisz, a niejako zamiast niego start ogłosiła Wanda Nowicka. Ponieważ miała ona poglądy praktycznie tożsame z Anną Grodzką i przy tym zaplecza obu kandydatek nie podjęły współpracy w zbieraniu podpisów wzorem ze skrajnej prawicy, obydwie lewackie posłanki pomimo wielkiej rozpoznawalności nie zdołały nawet zebrać wymaganej liczby podpisów. Bez reprezentacji w wyborach prezydenckich byli więc nie tylko "zwykli" socjaldemokraci, ale także lewaccy socjaliści. Po lewej stronie wystąpili jedynie, z marnymi wynikami, Magdalena Ogórek (wyjątkowo marnie jak na SLD) i Janusz Palikot. Do lewicy próbował się przyklejać także reprezentant generalnie centrowej (chcącej skręcić w lewo) Demokracji Bezpośredniej Paweł Tanajno (którego po rezygnacji Iwony Piątek poparła mocno lewicowa ostatnio Partia Kobiet), jednak uzyskał on ledwie 0,2% głosów, zajmując ostatnie miejsce.

Sytuacja na lewicy po wyborach była więc następująca: będące w wyjątkowym regresie SLD i TR, szykująca się "do ataku" umiarkowana socjaldemokracja alternatywna i choć niezużyta, to jednak dotknięta mocno bolesnym doświadczeniem skrajna lewica. Poza tym marginalna mimo wszystko Zmiana (z którą współpracę podjęły sojusznicza do tej pory wobec SLD Partia Regionów i popierająca Nowicką Polska Lewica), prezentująca podobne poglądy Samoobrona oraz lewicujący margines w postaci sojuszu DB i Partii Kobiet.

Najwięcej działo i dzieje się w nurcie tzw. socjaldemokracji alternatywnej (wobec SLD i TR). Został on wzmocniony poprzez marcowe odejście z Twojego Ruchu grupy działaczy na czele ze z w miarę popularnym Andrzejem Rozenkiem, a także wczoraj już formalnie poprzez odejście Grzegorza Napieralskiego z SLD (choć jego agonia w tej partii trwała już 4-5 miesięcy). Jutro obydwa pany mają powołać partię, jednak wcześniej doszło do powołania innego ruchu, na szczęście nieformalnego: Wolność i Równość. Bardzo możliwe, że połączy on siły z powstałą jutro partią, gdyż Napieralski znalazł się wśród jego założycieli, a Rozenek wystąpił na jego konferencji jako życzliwy obserwator. Ponadto lider tego ruchu Jan Hartman wykluczył możliwość współpracy z Leszkiem Millerem - choć w WiR-ze są osoby, które na taką współpracę są otwarte. Partiami, które zaangażowały się, w WiR, są Socjaldemokracja Polska i Unia Lewicy. Bliska temu ruchowi jest także Unia Pracy. Nurt socjaldemokracji alternatywnej został natomiast osłabiony przez Ryszarda Kalisza. I to nie z powodu jego katastrofalnego prowadzenia się prywatnie, a z tytułu jego deklaracji, że nie będzie już kandydował w wyborach. Do żadnej roli patronowej chyba też się nie pali. Zaniechał robienia ze swojego DWP partii i stowarzyszenie to raczej zniknie lub współtworzy partię Napieralskiego i Rozenka.

A jak wygląda sytuacja głównego podmiotu na lewicy, czyli Sojuszu Lewicy Demokratycznej? Partia, mając dobre stosunki z centralą OPZZ i próbując pozbierać się po totalnej klęsce prezydenckiej, zorganizowała zjazd, efektem którego ma być wypracowanie wspólnego programu środowisk, które są na to gotowe. Trudno jednak powiedzieć, aby wszystkie te środowiska chciały na wiwat startować ze wspólnej listy z grzebiącym się SLD. Partia ta, oprócz natychmiastowej zmiany lidera, robi wprawdzie co może - awansowała Katarzynę Piekarską, która publicznie przyznała się do niegłosowania na Ogórek, cofnęła karę dla Napieralskiego przed jego odejściem, a sam Miller zapowiedział, że w powyborczych wyborach na szefa partii nie będzie kandydował. Twój Ruch, którego szef chciał samodzielnego startu partii, już jest gotowy do współpracy. Numer 2 w partii Barbara Nowacka, która udała się z prawą ręką Palikota Michałem Kabacińskim i Kazimierą Szczuką na miting związkowo-polityczny, została współprzewodniczącą partii. Wspólny start SLD i TR jest więc bardzo prawdopodobny. Na wspólnej łódce powinna znaleźć się także Anna Grodzka, która w tym celu odeszła z Partii Zieloni. Na spotkaniu pojawiła się Unia Pracy i jak wspomniałem WiR, jednak nie znaczy to, że zależy im na dogadaniu się z Millerem. Myślę, że naturalne w tej chwili jest dla nich (zwłaszcza dla WiR, choć i UP we współpracy z SLD musiałaby zacisnąć zęby) krążenie wokół partii Napieralskiego i Rozenka, czy wręcz współtworzenie jej. Partią chyba najbliższą SLD wydaje się w tej chwili być niewielki Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka. Nie wiadomo, co robi Krajowa Partia Emerytów i Rencistów.

Trzeci z istotnych nurtów lewicowych to radykałowie. W ostatnim czasie główną partią tego nurtu, po przejściu na słuszny odpoczynek Polskiej Partii Pracy, stali się Zieloni. Na krótko jednak, bowiem po odejściu Grodzkiej zapadli się pod ziemię, a wyrosła im poważana konkurencja - Partia Razem, tworzona przez ich byłych działaczy, a także działaczy Młodych Socjalistów czy tzw. ruchów miejskich. Niby byle plankton, bez nikogo znanego, a jednak uzyskał dostęp do mediów. W jednym z sondaży ugrupowanie uzyskało nawet 1% głosów. Naturalny sojusznik dla Zielonych, Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, PPP i PPS. Nie wiadomo jednak, czy dogada się z tymi wszystkimi partiami. Z Zielonymi bardzo możliwe, bo Grodzka raczej bez powodu z nich nie odeszła. Z RSS i PPS sprawa może być cięższa, bo obydwie nie wykluczają porozumienia z SLD. PPP jako partia w wyborach raczej nie wystartuje, choć de facto jako związek Sierpień 80 ma startować z list... Pawła Kukiza.

Na boku pozostają inne nuty lewicowe: tzw. prorosyjski tworzony przez Zmianę, Partię Regionów i Polską Lewicę (wydaje się, że bliski także Samoobronie i nowo powstałej organizacji Ruch Społeczny RP, która porzuciła Kukiza), a także nurt, nazwijmy go libertyński, tworzony przez DB i Partię Kobiet. Tu jednak nie wykluczałbym porozumienia bądź z powstałą jutro partią, bądź to z Razemem i Zielonymi.

Spróbujmy uporządkować sytuację klarowniej. Oznaczmy literami partie, wokół których na pewno będzie się skupiała jakaś lista. A pozostałe partie przyporządkujmy do ewentualnych liter.

A) SLD, B) wirtualny na razie "Nap-Roz", C) Razem, D) Zmiana

  • Twój Ruch - A bądź start samodzielny
  • Unia Pracy - A bądź B
  • Zieloni - raczej C, ew. A
  • Polska Partia Pracy - brak startu jako partii, poszczególni członkowie Kukiz, może C
  • Samoobrona - A bądź D, ew. C (za tydzień rada krajowa partii, po której będzie wiadomo więcej)
  • Demokracja Bezpośrednia (o ile ją zaliczyć do lewicy) - B, C bądź samodzielnie
  • Partia Kobiet - B, C bądź z list Demokracji Bezpośredniej
  • Socjaldemokracja Polska - raczej B, choć niewykluczone A
  • Unia Lewicy - jw.
  • Polska Partia Socjalistyczna - A bądź C
  • Ruch Sprawiedliwości Społecznej - jw.
  • Polska Lewica - D, ew. A
  • Partia Regionów - jw.
  • Krajowa Partia Emerytów i Rencistów - A?
  • Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. E. Gierka - A (jeśli w ogóle)
  • Komunistyczna Partia Polski - B najmniej prawdopodobne

Środowiska niepartyjne:

  • OPZZ - A
  • Wolność i Równość - jeśli zwarcie, to raczej B, ew. A
  • Dom Wszystkich Polska - jw.
  • Sierpień 80 - lista Kukiza (jeśli się nie dogadają, to może C)
  • Ruch Społeczny RP - wygląda na to, że D
  • lewicowi zwolennicy Piotra Guziała - lista Kukiza

Jeśli chodzi o partie nielewicowe, to z A rozmawia Partia Demokratyczna, która może też wystartować samodzielnie bądź wybrać wariant B. Bliskie wariantu B wydaje się być Stronnictwo Demokratyczne, którego startu z list Partii Demokratycznej też nie można wykluczyć. Jeśli z kolei idzie o elektorat, to jak podobno wynika to z badań, w sporej części może opowiedzieć się za komitetem Pawła Kukiza. Pewna jego część przechodzi także do Platformy Obywatelskiej i możliwie także do Prawa i Sprawiedliwości.

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci