Menu

Karuzela
polityczna

Karuzela na samej górze

pawmak

Dzisiaj zajmiemy się tytułową karuzelą w ścisłym tego słowa znaczeniu i na najwyższym poziomie, tzn. karuzelą stanowisk na szczytach władzy. Niewykluczone, że premier Donald Tusk skłonny jest objąć funkcję szefa Rady Europejskiej, tj. nieoficjalnego prezydenta UE. Krótko: kto najlepiej się nadaje na jego następcę jako szefa Platformy Obywatelskiej i rządu? Pobawmy się w analizę kandydatur rozważanych w mediach, a także innych - podsuwając.

Ewa Kopacz - porażka. Kontrowersyjna była minister zdrowia o emocjonalnym charakterze i niewielkiej charyzmie. Raczej przedstawicielka lewego skrzydła partii. Trudno będzie jej utrzymać partię na dłuższą metę i osiągnąć sukces wyborczy.

Tomasz Siemoniak - niespodziewane nazwisko, wyciągnięte jakby z kapelusza. Mała rozpoznawalność nie jest problemem, gdyż nie mamy do czynienia ze stanowiskiem wyłanianym w wyborach. Zapewne dobry fachowiec, ale mógłby zostać powołany raczej na zasadzie premiera technicznego. Charyzmy nie widać, a partii też by za długo nie utrzymał, jeśli miałby objąć w niej przewodnictwo.

Grzegorz Schetyna - na pewno chętny, ale bez szans. Jako premier byłby niezły, jako szef partii - i dobry, i niedobry. Dobry ze względu na pracowitość i silną rękę, ale niedobry ze względu na może zbyt silną rękę i średnią charyzmę. Zapewne będzie próbował obalić lidera wskazanego przez Donalda Tuska, jeśli nie będzie to popularna osoba.

Jerzy Buzek - bardzo dobry kandydat, znany i szanowany, mogący spiąć wszystkie skrzydła i przywrócić nadzieję u rozczarowanych członków i wyborców partii. Tyle że ma 74 lata, więc pytanie o kondycję.

Rafał Trzaskowski - 41 lat to z kolei może być za mało - ale nie musi. Sytuacja podobna jak u Siemoniaka i może lepiej by sobie poradził z PR-em.

Krzysztof Kwiatkowski - też młody, ale już znany. I szanowany, dość powszechnie zresztą. Gdyby tylko nie był prezesem NIK...

Radosław Sikorski - przed taśmami jak najbardziej. Po taśmach odpada. Raczej...

Bogdan Zdrojewski - w sumie czemu nie...

Marek Biernacki - wg mnie ideał, ale ze strachu przed opinią lewicową raczej nie ma szans.

Jan Krzysztof Bielecki - drugi raz do tej samej rzeki raczej nie zaryzykuje wejść. Chyba że będzie się chciał wzorować na Buzku, ale raczej nie ten typ.

Janusz Lewandowski - z charyzmą nie bardzo, ale mógłby dać radę.

Paweł Adamowicz - jakby nie było, trzy razy w cuglach wybierany na prezydenta wielkiego miasta i zanosi się na raz czwarty. To się znikąd nie bierze, więc może i też niegłupi byłby to pomysł.

ktoś z PSL (np. Waldemar Pawlak) - nie ma szans. PO nie odda małemu koalicjantowi premiera, choć generalnie nie byłoby to najgorsze - koalicja pozostałaby na swoim miejscu i jakoś by pociągnęła.

Podsumowując: Donald Tusk jest jeden, ale nie jest niezastąpiony. Jest kilku kandydatów, którzy powinni podołać temu zadaniu. Ale jeśli premier jednak nie zaryzykuje zostawić rządu i partii lub wybierze na następcę kogoś typu marszałek Kopacz - to będzie szkoda. Przydałoby się zarówno nowe otwarcie rządowi, jak i tak poważne stanowisko dla Polski w instytucji międzynarodowej.

 

Na koniec gorący przeciek/plotka z blogosfery: kandydatem na prezydenta Polski z ramienia Prawa i Sprawiedliwości ma być podobno Andrzej Duda. Cóż, nie jest to Piotr o tym samym nazwisku, charyzmą się w ogóle nie umywa. Na nazwisko wyborcy też się nie nabiorą, bo w okresie kampanii zdążą się zorientować, że to nie ten Duda. I co na to ego Zbigniewa Ziobry, o wiele popularniejszego i ambitniejszego polityka, któremu Andrzej Duda zawdzięcza karierę? Pożyjemy, zobaczymy. Czy w ogóle ta informacja się potwierdzi.

 

Jutro lżejszy wpis statystyczny.

Nowy blog

pawmak

Witam :) Będę pisał jednego z wielu blogów o tematyce politycznej. Wpisy będą miały luźny charakter (nie będą szczególnie ambitne) i będą związane z obserwacją polskiej sceny politycznej - zawarte w nich zostaną zarówno subiektywne opinie, jak i obiektywne opisy, informacje czy statystyki.

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci