Menu

Karuzela
polityczna

Grudzień w tyle

pawmak

Zanim poruszymy temat ostatnich zawirowań - ponownie w rządzie i opozycji - pora w końcu podsumować ostatni miesiąc 2017 roku, czyli grudzień.

Partią tegoż miesiąca zostali:

Wolni i Solidarni

Trochę może bardziej za całokształt ostatnich trzech miesięcy roku niż konkretnie za grudzień, jednak z braku laku warto ich po raz pierwszy nagrodzić. W ciągu tychże trzech miesięcy, po kilkunastu miesiącach ciszy i braku rokowalności na coś więcej niż trzyosobowe niepozorne kółko, niespodziewanie podwoili stan posiadania w Sejmie. Nie dołączył też do ich koła byle kto, bo były europoseł i p.o. prezesa LPR Sylwester Chruszcz, były prezes MW (a obecny Endecji) medialny Adam Andruszkiewicz oraz - to już grudniowy nabytek - działacz opozycji w PRL Jarosław Porwich. Bardzo pozytywnym akcentem dla partii był też grudniowy wywiad jej szefa Kornela Morawieckiego - który mimo iż jest ojcem premiera i że koło WiS za rządem tegoż premiera głosowało - potrafił oficjalnie odciąć się od paru przykładów głupoty rządzących i zaprezentować mądrzejsze poglądy (neutralniej można powiedzieć - zaznaczyć odrębność swojej partii). W kontekście całego roku warto zauważyć też fakt, że koło WiS nie dało się wchłonąć klubowi PiS w przeciwieństwie do Republikanów - choć bardziej było do tego typowane. W wyniku ostatnich wydarzeń WiS niedawno uzyskał nawet 3% w jednym z sondaży i nawet jeśli poza obozem PiS nie ma dla tej partii życia, jest ona w stanie wnieść do obozu rządzącego pewne wiano.

Antypartia miesiąca to:

Prawo i Sprawiedliwość

Też trochę z braku laku, ale tendencja sondażowa akurat w grudniu była dla tej właśnie partii najgorsza, i to pomimo wymiany premiera na racjonalniejszego polityka. Kpiną zresztą było powołanie jego rządu w tym samym składzie (i to z samym premierem na czele dwóch resortów), choć wiadomo było, że grupa ministrów tego "nowego rządu" będzie musiała się z nim za kilka tygodni pożegnać. Żałosne było też sejmowe wystąpienie tuż po expose szefa klubu Ryszarda Terleckiego, który brutalnym językiem zanegował całą próbę zmiany wizerunkowej, której miała dokonać zmiana premiera. Czytelny PR bez efektów - tak wyglądał start nowego rządu. PiS szykowało także dość skandaliczne zmiany w ordynacji wyborczej (z części których na szczęście jednak potrafiło się wycofać).

Ogólnie w 2017 roku nagrodę partii miesiąca czterokrotnie otrzymała PO, 3 razy partia Jarosława Gowina (tzn. 2 razy Polska Razem i raz Porozumienie), 2 razy Nowoczesna, a po jednym razie SLD, UPR i WiS. Nagrodę dodatkową po jednym razie otrzymały SD, Solidarna Polska i Nowoczesna. Antypartią miesiąca aż 6 razy zostawało PiS, 2 razy Nowoczesna, a po 1 razie PO, BC, Wolność i KNP.

Podsumowanie zmian:

Dotychczasowi premier Beata Szydło i wicepremier Mateusz Morawiecki zamienili się miejscami, jeśli chodzi o te funkcje. Z Rady Ministrów została też odwołana Elżbieta Witek, którą jako szef gabinetu politycznego premiera zastąpił Marek Suski (jednak nie jako minister konstytucyjny). Na stanowisku szefa kancelarii premiera Beatę Kempę zastąpił Michał Dworczyk. Rzecznikiem rządu w miejsce Rafała Bochenka została Joanna Kopcińska. W Sejmie do klubu PiS wstąpiło dwoje posłów dotychczas niezrzeszonych - Zbigniew Gryglas z Porozumienia i Andżelika Możdżanowska. Poseł Jarosław Porwich przeszedł z klubu Kukiz'15 do koła WiS. Senatorowie Andrzej Misiołek i Leszek Piechota odeszli z PO, po czym wstąpili do klubu PiS. Wiceprzewodniczącą Nowoczesnej przestała być Joanna Schmidt (która nie znalazła się ponownie w zarządzie partii).

Ranking partii 2017

pawmak

Pora na kolejną próbę sporządzenia rankingu polskich partii politycznych, za koniec 2017 roku. Przypomnijmy rankingi z poprzednich lat: 2014, 2015, 2016. W nich częściowo znajdują się (te nadal aktualne) uzasadnienia i opisy do poszczególnych partii, gdyż, czego wymaga konsekwencja, są one bazą do obecnego rankingu.

1. (BZ) Prawo i Sprawiedliwość

Nadal oczywiście bez zmian. Pomimo coraz większej szkodliwości działań tej partii, ustabilizowała ona pozycję lidera sondaży (prawdopodobnie słabością i nienajlepiej obraną linią ideową tych partii opozycyjnych, które mogłyby jej zagrozić). Na rozłam w ciągu najbliższego roku się nie zanosi, jednak sondaże pomału zaczną spadać. Punktem zwrotnym powinny być wybory samorządowe, po których województwa, w jakich PiS będzie rządzić, policzyć będzie można na palcach jednej ręki, co stworzy silne wrażenie spadku popularności tej formacji.

2. (BZ) Platforma Obywatelska

Z jednej strony partia pozbyła się konkurencji ze strony Nowoczesnej, jeśli chodzi o pozycję lidera partii opozycyjnych, ale z drugiej strony, pomimo obiecującego początku roku, przestała na dłuższy czas zagrażać w sondażach PiS. Można zaryzykować więc stwierdzenie, że mniej więcej tyle zyskała w sondażach kosztem Nowoczesnej, co straciła na rzecz PiS. Tymczasem wzmacniając lewe skrzydło, zdaje się konsekwentnie brnąć nadal w tym kierunku... Oczywiście PiS może przegrać jedynie z PO, której współpraca z Nowoczesną pozwoli na względny sukces w wyborach samorządowych, jednak gdyby nie liczne błędy (za które nie można obciążać jedynie Grzegorza Schetyny, gdyż pod przywództwem Ewy Kopacz byłoby jeszcze gorzej), sięgnięcie po władzę byłoby łatwiejsze. Partii bez dwóch zdań brakuje na czele Donalda Tuska albo... Jana Rokity. A choćby i Bronisława Komorowskiego.

3. (BZ) Nowoczesna

Partia jest w nieporównanie gorszej sytuacji niż rok i dwa lata temu (i na dużą poprawę nie ma szans), jednak nadal wystarcza to na 3. miejsce. Nie może już jednak uczynić nic sensowniejszego, jak walczyć o jak najwięcej dla siebie w sojuszu z PO, której dla dobra Polski i pewnie siebie, będzie musiała się już teraz generalnie podporządkowywać.

4. (BZ) Polskie Stronnictwo Ludowe

Bez zasadniczych zmian. Z jednej strony traci pojedynczych działaczy, acz ważnych szczebli, na rzecz obozu rządzącego, jednak z drugiej strony praktycznie nie popełnia błędów i tworzy coraz lepszy wizerunek. Co tu dużo mówić, jedyne parlamentarne ugrupowanie trzeźwo chodzące po ziemi. Mimo to wciąż nie potrafi przebić szklanego sufitu w sondażach, choć jest on zamontowany na poziomie nie większym niż kilka procent, jednak solidna praca powinna dać efekty, choćby w wyborach samorządowych.

5. (N/BZ) Porozumienie

Czyli de iure do niedawna Polska Razem. Formacja Jarosława Gowina najbardziej urosła w siłę w ciągu ostatniego roku, czego wyrazem było jej przekształcenie. W liczbie polskich parlamentarzystów nawet przebiła PSL. I pewnie jest to perspektywiczna partia, jednak w tym momencie nadal nie zanosi się, aby przestała być wasalna wobec PiS i była choćby notowana w sondażach. Ugrupowanie to jest bowiem ewidentnie bardziej sprytne niż ideowe.

6. (BZ) Solidarna Polska

Partia trochę bardziej dawała znać o swoim istnieniu (jakiejś odrębności od PiS), jednak nic poza tym, w siłę nie urosła.

7. (BZ) Sojusz Lewicy Demokratycznej

Praktycznie tak jak i rok temu. Jednak im dłużej po wypadnięciu z parlamentu (zwłaszcza tak wysłużonej partii) taki stan się utrzymuje, tym bardziej można mówić o sukcesie linii działania partii.

8. (BZ) Wolność

Partia sukcesywnie słabnąca, jednak udało jej się pozyskać znanego i nawet niekontrowersyjnego posła. Ciągle jej siłą są dwaj europosłowie, w tym charyzmatyczny lider. Regularnie jest też notowana (i tyle dobrego można na ten temat powiedzieć) w sondażach.

9. (BZ) Partia Razem

I miejsce, i sytuacja partii, bez specjalnych zmian - choć zaczęło już dochodzić do pierwszych odejść (nawet na wysokim szczeblu) i nie da się ukryć tarć, jednak pozycja sondażowa właściwie już ewidentnie lepsza niż Wolności (choć minimalnie).

10. (BZ) Unia Europejskich Demokratów

Nie była jeszcze notowana w żadnym sondażu i w ogóle się mało stara PRowo (pomimo posiadania speców od kampanii), ale też nie można powiedzieć, żeby słabła. W pewnych momentach jest jakoś tam widoczna. Jej potencjał i ambicje powinna zweryfikować liczba kandydatów, których na poszczególnych szczeblach wystawią w wyborach.

11. (+4) Wolni i Solidarni

Pierwsza dziesiątka bez żadnych zmian, jednak już na początku drugiej mamy pierwszy awans. WiS podwoił swój stan posiadania w Sejmie. Nie znaczy to, że przestał być wydmuszką, jednak rośnięcie reprezentacji w siłę na tym szczeblu ma swoją wagę. Kuriozalna jest jednak co parę miesięcy ponawiana retoryka liderów o... planach budowy (czy wręcz powołania) partii. Choć od 2016 roku jest ona już zarejestrowana.

12. (-1) Prawica Rzeczypospolitej

W sondażach notowana rzadko i z poparciem zerowym lub niemal zerowym. Samodzielny potencjał żaden. Mimo coraz większego (chyba) odcinania się od PiS, niezbyt zauważalna i wzmacniania się jej nie widać. Choć jej przedstawiciele dość regularnie występują w mediach.

13. (BZ) Unia Pracy

Stabilna i nawet dość ambitna partia, starająca się. Coraz wyraźniejszy numer 3 na lewicy. Choć w mediach (przynajmniej ogólnopolskich, bo lokalnie chyba wygląda to lepiej) nie bardzo zauważalna.

14. (-2) Kongres Nowej Prawicy

Nadal ma dwóch europosłów i siłą rozpędu zdarza się, że jest jeszcze notowany w jakimś sondażu (z efektem podobnym do Prawicy Rzeczypospolitej, a jeśli się zdarza, że lepszym, to zapewne ze względu na to, że część ludzi nadal myśli, że to partia Korwin-Mikkego), jednak straciła jedynego posła i w ogóle się nie wzmacnia.

15. (+1) Partia Zieloni

Jak rok temu.

16. (+1) Stronnictwo Demokratyczne

Też bez specjalnych zmian. Dbają o swoją tożsamość, ze sporą życzliwością ze strony wszystkich byłych prezydentów.

17. (+4) Unia Polityki Realnej

Podobnie jak WiS, podwoili swój stan posiadania w Sejmie (pozyskując znanego posła). Naturalna byłaby jej reintegracja z KNP (najlepiej pod tradycyjnym szyldem UPR), ale może jeszcze nie na to czas.

18. (+2) Samoobrona

Działalność prowadzona konsekwentnie, stabilnie.

19. (+3) Narodowe Odrodzenie Polski

Podobnie (niezależnie od interpretacji tego stwierdzenia).

20. (+3) Liga Polskich Rodzin

Jw.

21. (-3) Twój Ruch

Tak mały spadek jeszcze siłą rozpędu i dzięki dużej aktywności w mediach społecznościowych. Nawet co pewien czas zdarzy się, że jest notowana w jakimś sondażu. W realu jednak partia coraz bardziej zamiera. Kilka miesięcy temu odeszła z niej popularna współprzewodnicząca, której zresztą do tej pory nie zastąpiono. A drugi ze współprzewodniczących niedawno zaapelował o wstępowanie do PO, a ostatnio ogłosił, cokolwiek to znaczy, całkowite odejście z polityki... Być może ugrupowanie się więc wreszcie rozwiąże.

22. (+3) Ruch Sprawiedliwości Społecznej

Strona nadal nie działa, ale społecznościowo też dają o sobie znać. Aktywna partia ze znanym liderem. Pozyskała też innego znanego działacza.

23. (+9) Inicjatywa Feministyczna

Działalność całkiem aktywna, strona solidna - wyszły z letargu Partii Kobiet.

24. (-5) Biało-Czerwoni

Tak mały spadek też siłą rozpędu, trochę też dzięki senatorowi Napieralskiemu (bo przynajmniej nic nie wiadomo, żeby odszedł z partii - tak jak uczynił to jedyny już w tym momencie jej reprezentant w mediach Andrzej Rozenek, wracając do krytykowanego przez siebie SLD). Po tym fakcie aktywność internetowa partii już zupełnie zerowa.

25. (+3) Socjaldemokracja Polska

Fakt, że na stronie najczęściej zamieszczają wypowiedzi senatora Borowskiego, który jak twierdzi, nie należy już do tej partii, jednak o jakiejś aktywności partii też są informacje. Tylko... czy po 8 latach nie pora zrobić jakiś kongres i wybory przewodniczącego?

26. (+3) Polska Partia Socjalistyczna

Jakąś działalność widać, strona solidna. Podobnie jak SD, dbają o tradycję.

27. (+3) Krajowa Partia Emerytów i Rencistów

Aktywność nieznana w tym roku, ale nie zamarli.

28. (-1) Demokracja Bezpośrednia

Sztandaru nie zwinęli, niby dają oznaki życia, ale marazm ewidentny.

29. (+2) Stronnictwo „Piast”

Jw.

30. (+4) Liga Obrony Suwerenności

Aktywność widoczna, nawet logo zmienili, strona solidna.

31. (+4) Wolność i Równość

Działalność aktywna cały czas i wynikająca ze strony, choć struktury pewnie niewielkie.

32. (+5) Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP

W sumie jw.

33. (BZ) Polska Patriotyczna

Aktywność w tej chwili nieznana, ale jeśli nie zakończyli działalności (o czym nic nie wiadomo), to tutaj, bo jednak wystawiali listy do sejmików.

34. (+2) Ruch Katolicko-Narodowy

Ma senatora i niby działa. Być może czeka na Macierewicza...

35. (+3) Polska Lewica

Jak poprzednio.

36. (+3) Związek Słowiański

Jakaś aktywność jest, ale nie za duża.

37. (+4) Polska Partia Piratów

W sumie jak poprzednio.

38. (+5) Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka

Skopiuję z NOP: Podobnie (niezależnie od interpretacji tego stwierdzenia).

39. (+6) Stronnictwo Pracy

Trzeba przyznać, że zwiększyli aktywność.

40. (P/+13) Liga Narodowa

Powrót jako LN, natomiast awans jako Tak dla Polski. LN została w 2014 wyrejestrowana (jeszcze jako Ruch Ludowo-Narodowy), natomiast po połączeniu z TdP w 2017 znalazła się w ewidencji partii politycznych poprzez przerejestrowanie tego ugrupowania. Można powiedzieć, że jest silniejsza niż trzy lata temu o działaczy TdP, chociaż zbyt widocznej aktywności nie przejawia.

41. (+8) Normalny Kraj / Partia Wolności

Widać aktywność NK, chyba nadal rozwija się partia.

42. (+6) Samoobrona Odrodzenie

Chyba powrócił do nich Sławomir Izdebski, więc jakieś nadzieje na pokazanie się mogą być.

43. (+3) Polskie Stronnictwo Demokratyczne

Niezbyt widać aktywność ostatnio.

44. (+6) Piast – Jedność Myśli Europejskich Narodów

Cały czas jakoś tam się starają.

45. (+9) Stronnictwo Narodowe

Jedynie ta formacja pozostała Leszkowi Bublowi, po wyrejestrowaniu Polskiej Partii Narodowej. Jak wynika z jej fejsowego profilu, wzięła się do pracy.

46. (+6) Komunistyczna Partia Polski

Przynajmniej widać u niej konsekwentną aktywność.

47. (+22) Obywatelska Rzeczpospolita Polska

W tym roku została... wyrejestrowana, jednak zarejestrowano ją ponownie (co chyba do tej pory nie udało się nawet Ruchowi Narodowemu) i okazało się po stronie, że jest całkiem ambitna i dość konkretnie zakłada struktury (także zagraniczne). Tyle że jest stuprocentowo "nołnejmiczna". Prawdopodobnie jej trzonem jest środowisko Włodzimierza Zydorczaka, który zgłosił chęć kandydowania na prezydenta w 2015 roku - choć tym razem mieni się nową partią.

48. (-1) Chrześcijańska Demokracja III Rzeczypospolitej Polskiej

Rzadkie to w tegorocznym rankingu zjawisko, spadek w tych jego rejonach, jednak najwyraźniej partyjne dziecko Lecha Wałęsy postanowiło powrócić do braku aktywności i letargu, w którym było przez wiele lat, przed 2015 rokiem.

Dalsze miejsca konsekwentnie w odniesieniu do poprzedniego rankingu, gdyż chyba trudno w tych partiach dostrzec coś specjalnie wymagającego ruchów.

49. (+6) Unia Polskich Ugrupowań Monarchistycznych

50. (+8) Dzielny Tata

51. (+8) Wspólnota

52. (+9) Przedsiębiorcza Rzeczypospolita Polska

53. (+9) Organizacja Narodu Polskiego – Liga Polska

54. (+9) Konfederacja Polski Niepodległej

55. (+9) Porozumienie Polskie

56. (+9) Europa Wolnych Ojczyzn – Partia Polska / Polskie Porozumienie Przedsiębiorczości i Pracy

57. (+9) Polska Wspólnota Narodowa

58. (+10) Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin

59. (+11) Obrona Narodu Polskiego

60. (+11) Przymierze Ludowo-Narodowe

61. (+11) Stronnictwo Narodowe im. Dmowskiego Romana

62. (+11) Lepsza Polska

63. (+12) Stronnictwo Patriotyczne Polski i Polonii

64. (+13) Stronnictwo Polska Racja Stanu

65. (+14) Polski Ruch Monarchistyczny

66. (+14) Godne Życie

67. (+14) Forum Samorządowe

68. (+14) Partia Rozwoju

W porównaniu z zeszłorocznym rankingiem nie pojawiła się żadna nowa partia (nie licząc tych przekształconych), natomiast wypadło aż 12 (a licząc z PPN, która występowała razem z SN, nawet 13). Wyrejestrowane (poza Polską Partią Narodową) zostały bowiem (i do tej pory - przynajmniej na razie - nie zarejestrowano ich ponownie): Ruch Narodowy (zgłosili wniosek o ponowną rejestrację), Polska Partia Pracy (została im jedynie działalność związkowa), Jedność Narodu (zamiast partii powołali stowarzyszenie), Republikanie RP (jedyna widoczna "aktywność" tej formacji to trzy tweety z jej konta), Partia Regionów (choć jej nazwa czasami się pojawia, ale istnieje już chyba tylko związek zawodowy), Frankowicze Przeciw Bezprawiu (profil na fb nadal aktywny), Legion Patriotów, Moja Polska, Polski Ruch Uwłaszczeniowy, Elektorat, Partia Emerytów Rencistów Rzeczypospolitej Polskiej oraz Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych i Specjalnej Troski. Oprócz RN szereg ugrupowań czeka na rejestrację, m.in. jedno parlamentarne (Partia Republikańska). W rankingu największy awans odnotowała Obywatelska RP (+22), natomiast największy spadek BC (-5).

Karuzela na szczytach rządu i opozycji (kurs w lewą stronę)

pawmak

W ostatnim czasie doszło do zmiany na stanowisku Prezesa Rady Ministrów, znaczy się premiera. Został nim Mateusz Morawiecki, zastępując Beatę Szydło. Odbyły się także wybory zarządów dwóch największych parlamentarnie partii opozycyjnych, czyli Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Przyjrzyjmy się pokrótce zmianom, jakie nastąpiły zatem zarówno na szczytach władzy, jak i opozycji.

Rząd

Wykonano w końcu pierwszy krok będący elementem od dawna zapowiadanej rekonstrukcji rządu. Zmieniło się na razie tylko tyle, że premier zamieniła się miejscami z jednym z wicepremierów. Sytuacja jest tym bardziej kuriozalna, że premier zachował tekę ministra obydwu resortów, którym do tej pory przewodził. M.in. ministra finansów, choć Beata Szydło uchodziła przed objęciem funkcji premiera za specjalistkę PiS w tej dziedzinie. Można powiedzieć, że PiS uznało, że lepiej, aby M. Morawiecki nawet jako premier obejmował ten resort niż aby przewodziła nim Beata Szydło... Oczywiście wiemy, że w styczniu ma nastąpić realna rekonstrukcja Rady Ministrów. Powołanie rządu w tym samym składzie, co poprzedni, było więc niepoważne. Rządzący argumentują, że premier ma się najpierw przyjrzeć dotychczasowym ministrom. Tylko że... po pierwsze, ciekawe, jak zrecenzuje więc prace ministrów finansów i rozwoju ;) Po drugie - sami politycy PiS nie ukrywają, że rząd w żadnym wypadku nie będzie autorski, a sam prezes PiS Jarosław Kaczyński już w dniu zaprzysiężenia wyjawił, iż rekonstrukcja będzie głęboka. Retoryka o przyjrzeniu się pracy ministrów wydaje się więc z tego powodu zwykłą ściemą.

Odwołanie Beaty Szydło odbyło się w sposób ewidentnie upokarzający. Najlepiej nie wyszedł też na nim sam Mateusz Morawiecki, skoro był zmuszony powołać gabinet w identycznym składzie i w tych okolicznościach. Sam Morawiecki nieporównywalnie lepiej nadaje się na szefa rządu niż Beata Szydło, zarówno jeśli chodzi o wszelakie kompetencje, jak i o charakter. Jest on jednym z niewielu widocznych w mediach polityków PiS, którzy nie ścigają się na chamstwo i nie dokopują opozycji. To bardzo dobra zmiana w porównaniu z premier Szydło, która często wykrzykiwała ataki pod adresem opozycji i posługiwała się dość prostacką demagogią. Nowy premier nie zmieni jednak specjalnie kierunku polityki rządu, który pozostanie beznadziejny, jeśli chodzi o pewne bardzo istotne dla Polski elementy (na czele z kwestią praworządności). Premier już na starcie postarał się w dodatku za bardzo tego wizerunku nie poprawiać, w niejasnych okolicznościach opuszczając przedwcześnie swój pierwszy szczyt unijny. Jest jednak spora szansa, że kilku fatalnych ministrów znajdzie się (niekoniecznie decyzją samego premiera) wkrótce poza rządem, w związku z czym proces miarkowania wizerunku będzie kontynuowany. Przynajmniej o tyle się to trochę zmieni na lepsze. Wielkiej odwilży trudno się jednak spodziewać.

Platforma Obywatelska

Wczoraj nastąpiły zmiany w zarządzie krajowym głównej partii opozycyjnej, czyli PO. Najpierw suche informacje. Po 7 latach zlikwidowano funkcję I wiceprzewodniczącego partii (którą pierwotnie zajmował Grzegorz Schetyna, a następnie Ewa Kopacz - której pozwoliło to z automatu objąć kierownictwo partii po rezygnacji Donalda Tuska). Ewa Kopacz pozostała zwykłą wiceprzewodniczącą. Tą przestała być z kolei Hanna Gronkiewicz-Waltz, która, kończąc misję samorządową, sama zrezygnowała z dalszego zasiadania w zarządzie (warto dodać, że pozostawała ona wiceprzewodniczącą bardzo długo, bo przez 11 i pół roku - wówczas aż piątka wiceprzewodniczących zastąpiła jednego Jana Rokitę). Pozostali wiceszefowie partii utrzymali swoje stanowiska. Oprócz prezydent Warszawy z zarządu wypadli Ireneusz Raś i Jadwiga Rotnicka. Gremium to zostało jednak poszerzone, gdyż uzupełnili je Bartosz Arłukowicz, Małgorzata Kidawa-Błońska, Izabela Leszczyna, Arkadiusz Myrcha, Marzena Okła-Drewnowicz, Agnieszka Pomaska i Monika Wielichowska. Stanisław Gawłowski został natomiast pełnoprawnym sekretarzem generalnym partii (wcześniej był p.o.).

Wnioski? Jeśli chodzi o likwidację funkcji I wiceszefa partii, to może być to pewna chęć osłabienia przez Grzegorza Schetynę Ewy Kopacz - ewidentnie bliskiej Donaldowi Tuskowi i Unii Europejskich Demokratów, naturalnej liderki wewnątrzpartyjnej opozycji. Ciekawsza konstatacja nasuwa się jednak, patrząc na zmiany personalne w zarządzie. Otóż generalnie rzecz biorąc, zniknęli z niego konserwatyści (bo takim bez dwóch zdań jest Raś, a i do ów skrzydła można zaliczyć Gronkiewicz-Waltz), a bardzo wzmocnione zostało lewe skrzydło partii. Wręcz do lewej ściany PO należą bowiem Arłukowicz, Wielichowska i Pomaska, być może także Myrcha, a po troszę i Kidawa-Błońska. Pozostali nowi członkowie zarządu także nie kojarzą się z prawym skrzydłem. W zarządzie zasiadają w tej chwili co najwyżej miękcy konserwatyści (czy najbardziej na prawo z nich jest Urszula Augustyn?), za to lewa flanka jest bardzo mocna. Pieczętuje to przybrany przez partię kurs w lewą stronę. Donaldowi Tuskowi, przy wszystkich zarzutach wobec niego dotyczących osłabiania pozycji konserwatystów i przekierowywania partii w lewą stronę, udało się zachowywać balans pomiędzy ewidentnymi prawicowcami, a centrystami. W tej chwili mimo, jak się okazało, zupełnego pustosłowia Schetyny o "konserwatywnej kotwicy", ewidentnych prawicowców w zarządzie szukać próżno, a osoby lewicujące są mile widziane. Znamienny jest też niedawny apel Janusza Palikota o wstępowanie do PO (co kuriozalne zresztą, wygłosił go zapomniawszy rozwiązać przewodzoną przez siebie partię Twój Ruch). I jak konserwatywny wyborca ma szukać w Platformie oferty dla siebie, zwłaszcza przy miarkującym się rządzie PiS, mającym mimo połowy kadencji i skrajnie kontrowersyjnych rządów rekordowe jak na siebie sondaże? Wie tylko Schetyna i jego ewentualni spin doktorzy...

Nowoczesna

W drugiej co do liczby posłów i generalnie poparcia w sondażach partii opozycyjnej także doszło wczoraj do zmian we władzach. Niedawno na samej funkcji szefa, założyciela partii Ryszarda Petru zastąpiła Katarzyna Lubnauer. To ruch w obecnej sytuacji korzystny dla partii, jednak czy w dalszej perspektywie, to się okaże. A jeśli chodzi o skład zarządu, zaobserwować można podobną tendencję, co w PO. I tak, jeśli chodzi o fakty: z zarządu wypadli Joanna Schmidt (choć była wiceprzewodniczącą, a ostatnio została nawet wiceszefową ALDE), Michał Pihowicz, Paweł Rabiej (który stanął jednak na czele nowo powołanej rady politycznej) i Wadim Tyszkiewicz. Do zarządu dołączyli natomiast Ryszard Petru (ponownie), Barbara Dolniak, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Ewa Lieder, Sławomir Potapowicz, Monika Rosa, a także czwórka mniej znanych działaczy.

Podobnie jak w PO, zarząd został poszerzony (możliwe, że w celu zwiększenia reprezentacji regionów). No i, podobnie jak w PO, zaobserwować można proces pewnego przesuwania się partii w lewo. Zmiana akcentów światopoglądowych w tym kierunku nastąpiła już dawno, jednak sama osoba szefowej partii też jest symbolem tego kierunku. Nie świadczą wprawdzie o tym życia małżeńskie obojga liderów, jednak Petru to praktykujący katolik, który miał program w religii.tv, a politycznie skłonny dogadywać się z PO. Lubnauer to natomiast osoba niewierząca, a politycznie patrząca raczej w lewą stronę, a wobec PO na krytycznym skrzydle. Co do składu zarządu, to znamienne, że wypadł z niego Wadim Tyszkiewicz - mimo, iż był on jedną z gwiazd i filarów Nowoczesnej. Warto przypomnieć, że współpracował on wcześniej z Polską Razem i jednym z jej liderów Arturem Zasadą. W zarządzie pojawiły się natomiast osoby kojarzone z lewym obyczajowo skrzydłem partii, jak Gasiuk-Pihowicz, Lieder (ex członkini Partii Kobiet), czy Rosa. Pozostaje w nim także Scheuring-Wielgus. Partii trudniej będzie się zatem dogadywać z PO, choć takie porozumienie zapewne nastąpi. Ale tu znów pojawia się pytanie - czy sojusz eksponujących lewe skrzydła PO i Nowoczesnej (a także najpewniej części samej lewicy, która jest przez obie partie serdecznie zapraszana do współpracy) naprawdę jest do przyjęcia dla konserwatywnych wyborców alternatywą dla PiS, z ramienia którego premierem jest Mateusz Morawiecki (z którego rządu być może zniknie paru szkodników, możliwe, że m.in. Antoni Macierewicz)? No... nie. Naprawdę szkoda, że liberalna opozycja nie myśli ani trochę tokiem Ligi Polskich Rodzin, która niedawno wystosowała bardzo mądry apel. Sam Roman Giertych niewiele pomoże.

Wracając jednak do samej Nowoczesnej, zaobserwować można ciekawą sytuację. Otóż Ryszard Petru chyba poważnie się zastanawiał, czy nie opuścić partii i nie chciał kandydować do zarządu. Zdecydował jednak (być może za sprawą opinii takich autorytetów w tym środowisku, jak Leszek Balcerowicz) pozostać zaangażowanym w działalność ugrupowania, jednak ewidentnie widać, że jawnie staje na czele wewnątrzpartyjnej opozycji, gotowym w odpowiednim momencie ze swoimi stronnikami dokonać rozłamu, lub też po prostu przewrotu i przy najbliższej okazji odzyskać władzę w partii.

Po listopadzie

pawmak

Czas podsumować listopad.

Partią miesiąca, zgodnie z przewidywaniami, zostało:

Porozumienie

Powstało ono z przekształcenia Polski Razem, która otrzymała tę nagrodę za dwa poprzednie miesiące. Zwykłe przekształcenie partii (formalnie przemianowanie), która nie ma nawet koła poselskiego ani posłów mogących utworzyć klub (choć warto zaznaczyć, że w liczbie polskich parlamentarzystów prześcignęła PSL), odbiło się niezłym echem zarówno medialnym, jak i lokalnym. Ugrupowanie zostało poszerzone o sporo działaczy, o czym traktował poprzedni wpis. Przystąpiła do niego m.in. dwójka posłów, prezydent Kalisza, radny sejmiku kujawsko-pomorskiego, czy też byli parlamentarzyści (w tym były prezes ZChN).

Nagrodę dodatkową otrzymuje Nowoczesna, w której bardzo demokratycznie dokonano zmiany przewodniczącego (na osobę o lepszym w tej chwili wizerunku), mimo że musiała ona pokonać w jakimś sensie jednoosobowego twórcę tej partii i jej sukcesu w 2015 roku. A wygrała minimalnie. Bez nagrody można wyróżnić także Wolność, która zyskała jedynego w tej kadencji posła, a także Wolnych i Solidarnych, którzy po raz kolejny zwiększyli swój stan posiadania w Sejmie, wyprzedzając UED.

I właśnie, antypartią miesiąca został:

Kongres Nowej Prawicy

Stracił on ów jedynego posła, I wiceprezesa Jacka Wilka, mimo że konkurował on z Januszem Korwin-Mikkem w wyborach prezydenckich i swoim umiarkowanym wizerunkiem zdecydowanie bardziej pasuje do KNP niż do niego. W dodatku wstąpił do partii, w której chwilę wcześniej doszło do dużego rozłamu progowinistycznego. KNP w tej chwili ma wakaty na funkcjach zarówno I, jak i II wiceprezesa.

Podsumowanie zmian:

Polska Razem przekształciła się w Porozumienie. Prezes, wiceprezesi i sekretarz generalny partii zachowali swoje funkcje (z tym, że gensek Stanisław Derehajło objął tę funkcję pełnoprawnie, podczas gdy w Polsce Razem był jedynie p.o.). Do grona wiceprezesów dołączyli natomiast Karol Rabenda i Arkadiusz Urban oraz posłowie, którzy wstąpili do partii (pozostając jednak niezrzeszonymi) - Magdalena Błeńska i Zbigniew Gryglas. Zastępcą sekretarza generalnego został Marcel Klinowski. Prawdopodobnie radę krajową (kierowaną przez Pawła Kowala - który nie znalazł się w Porozumieniu, jeśli automatycznie nie został jego członkiem) zastąpiono konwencją krajową, na czele której stanął Adam Bielan. Jedna z dotychczasowych wiceprzewodniczących Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zastąpiła Ryszarda Petru na funkcji przewodniczącej partii (która zmieniła też pełną nazwę z "Nowoczesna Ryszarda Petru" na "Nowoczesna"). I wiceprezes KNP (i przez cały czas poseł klubu Kukiz'15) Jacek Wilk odszedł z tej partii, przystępując do Wolności. Z klubu Kukiz'15 odszedł natomiast Adam Andruszkiewicz, przechodząc do koła WiS.

Porozumienie – prześwietlenie

pawmak

4 listopada partia Jarosława Gowina, Polska Razem, przekształciła się w Porozumienie. Doszło do tego poprzez poszerzenie jej o środowisko stowarzyszenia Republikanie (które pożegnało się z nią w lutym 2014), środowisko Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego (w znacznej mierze dawnych ZChN-owców; notabene w 2010 miał się on połączyć z ZChN właśnie, jednak działalności tej partii, po raz ostatni wówczas wykreślonej z rejestru, już nie reaktywowano), rozłamowców z partii Wolność oraz garść wolnych elektronów (jak poseł Zbigniew Gryglas, senator Józef Zając – który przystąpił do Polski Razem pod koniec jej działalności – czy prezydent Kalisza Grzegorz Sapiński).

Przyjrzyjmy się składowi personalnemu władz partii. Tu oto skład zarządu. Trzeba przyznać, bogato rozwinięty (zarząd liczy 51 osób, jego prezydium 18, a wiceprezesów partii jest 8 – dla porównania w Polsce Razem zarząd liczył około 30 osób, jego prezydium 9, a wiceprezesów było 4). Być może oddaje to proporcje poszerzenia się ugrupowania – a może ma to tylko udawać. Symboliczna jest zamiana rady krajowej (na czele której stał Paweł Kowal) na konwencję krajową (której szefem został Adam Bielan), pokazująca ewolucję charakterologiczną od momentu powstania Polski Razem (za tydzień notabene czwarta rocznica jej powołania).

Spróbujmy (dopuszczalne są jakieś błędy) przedstawić skład zarządu pod względem proweniencyjnym.

  • 32 – osoby wywodzące się z Polski Razem (nie licząc tych, którzy byli w niej początkowo, ale odeszli za Przemysławem Wiplerem; licząc natomiast Wojciecha Murdzka, który był już do tej pory posłem Polski Razem, jednak do niej nie należał)
  • 9 – osoby pochodzące z ostatniego rozłamu w Wolności
  • 7 – osoby, które weszły w skład partii, reprezentując stowarzyszenie "Republikanie" (w tym Szczepan Barszczewski, także pochodzący z rozłamu w Wolności, a także nieliczony z tym rozłamem Karol Rabenda, który odszedł z tej partii wiosną; nie licząc jednak byłego wiceprezesa Polski Razem Piotra Zająca, który wrócił do partii Gowina po przygodach z korwinistami już jakiś czas temu; dodajmy też, że jeden z przedstawicieli "R" to były wiceprezes Unii Polityki Realnej)
  • 2 – przedstawiciele ChRS (nie licząc działaczy ChRS, którzy jednocześnie działali w Polsce Razem, są to prezes Stowarzyszenia Chrześcijańsko-Narodowego i kandydat do Sejmu z listy Kukiz'15, przedostatni sekretarz generalny Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego Arkadiusz Urban oraz przedostatni prezes ZChN Jacek Szczot)
  • 2 – pozostali: poseł Gryglas wywodzący się z Nowoczesnej i prezydent Kalisza Sapiński, pozostający po wykluczeniu w 2014 z Platformy Obywatelskiej do tej pory ogólnopolsko niezależnym; obaj stanęli zresztą na czele dwóch z czterech powołanych przy Porozumieniu rad: odpowiednio programowej i samorządowej

Jeśli chodzi o te 32 osoby z Polski Razem, to:

  • 9 – trafiło do niej po odejściu z PO
  • 7 – chyba niezwiązane wcześniej z innymi partiami
  • 6 – weszło do niej wraz z partią Polska Jest Najważniejsza
  • 2 – weszły do niej wraz ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym
  • 1 – po odejściu z Prawa i Sprawiedliwości współtworzyła PJN, jednak nie była w partii i szybko pożegnała się ze środowiskiem
  • 1 – radny wojewódzki zasiadający w klubie PiS, jednak przez pewien czas bezpartyjny po usunięciu z PiS
  • 1 – przeszła do niej z Solidarnej Polski
  • 1 – działała wcześniej w Młodzieży Wszechpolskiej (w tym, gdy ta była młodzieżówką Ligi Polskich Rodzin)
  • 1 – kandydowała kiedyś do Senatu z ramienia Krajowej Partii Emerytów i Rencistów
  • 1 – pozostawała bezpartyjna po odejściu z Ruchu Społecznego AWS
  • 1 – chyba pozostawała bezpartyjna po rozwiązaniu SKL–Ruch Nowej Polski
  • 1 – senator wybrany z ramienia PSL, który już wcześniej zasiadał w klubie PiS, jednak nie należał do żadnej partii

Jeśli chodzi o skład prezydium zarządu, to z Polski Razem wywodzi się prezes partii, połowa wiceprezesów, sekretarz generalny, szef konwencji krajowej oraz pozostali członkowie. Pośrednio z PO wywodzi się prezes i dwóch innych członków, z PJN jeden wiceprezes i dwóch innych członków (nie licząc szefa konwencji krajowej Adama Bielana), z SKL jeden wiceprezes i sekretarz generalny, a "znikąd" jedna wiceprezes i dwóch innych członków. Oprócz byłych razemiaków, w prezydium zasiadają trzej przedstawiciele "Republikanów" – dwoje wiceprezesów (tzn. jeden z nich to też były razemiak, jednak ostatnio działający w Wolności) i zastępca genseka, a ponadto po jednym wiceprezesie wywodzi się niemal bezpośrednio z Wolności, Nowoczesnej i ChRS.

Istotną zmianą w strukturze, w porównaniu z Polską Razem, jest rezygnacja ze struktur wojewódzkich i skupienie się na strukturach okręgowych. Partia nie wybrała (według strony) szefów w 11 z 41 okręgów (w których odbywają się wybory do Sejmu). Nie wszyscy szefowie okręgów zasiadają w zarządzie. Szefów okręgów jest 29, bowiem jeden powtarza się w dwóch (co ciekawe, są to okręgi płocki i gliwicki). 20 szefów okręgów wywodzi się z Polski Razem, nie licząc Republikanów Rabendy i Piotra Opaczewskiego, którzy odeszli z niej w 2014. Oprócz nich, "R" reprezentuje w tym gronie także dwoje innych działaczy. Trzech szefów okręgów (nie licząc Rabendy) to przybysze z Wolności, a jeden z Nowoczesnej. O pochodzeniu jednego nic nie wiadomo. 6 szefów okręgów było związanych z PO – przy czym 5 z nich to byli razemiacy. Jeśli chodzi o innych postrazemiaków, to 7 wraz z Bielanem, a 6 bez niego, wywodzi się z PJN, a po jednym z SKL i Solidarnej Polski (w jakimś sensie także PiS, choć z partią tą związanych było więcej z nich, jednak później z innymi ugrupowaniami). 5 to ci "znikąd" (nie licząc b. kandydata KPEiR).

Generalnie więc, oprócz Polski Razem, partiami, z których wywodzi się sporo działaczy Porozumienia, są PO, PJN, SKL, PiS, ZChN, Wolność, w pewnym stopniu także UPR i Kongresu Nowej Prawicy. Można powiedzieć, że w sporej mierze jest po linii dawnej Akcji Wyborczej Solidarność (jednak przy profilu ewidentnie wolnorynkowym). Jest jednak niesamodzielna, a jej spoiwem jest popieranie obecnego rządu PiS, który współtworzy (warto zwrócić ponadto uwagę na niewielkie udziały PJN, która 4 lata temu była głównym filarem współtworzącym Polskę Razem). Co do jej sytuacji, mogę się tylko w pełni zgodzić z tekstem byłego szefa Forum Prawicy Demokratycznej i Partii Konserwatywnej (która współtworzyła SKL), prof. Aleksandra Halla.

HallPor1

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci