Menu

Karuzela
polityczna

Podsumowanie listopadowe

pawmak

Można już podsumować partyjnie listopad, w którym odbyła się m.in. druga tura wyborów samorządowych.

Partią miesiąca została:

Platforma Obywatelska

Tym razem już bez żadnych wątpliwości. W wyniku II tury wyborów stała się, jeśli chodzi o partie, zupełnie dominującą partią w sensie bycia prezydentami miast przez jej członków. Bardziej jest to kwestia I tury, jednak jak wspomniałem w odpowiednim wpisie, w II turze wyborów na prezydentów 60% startujących w niej członków PO swoje pojedynki wygrało. Nawet wśród burmistrzów najwięcej partyjnych to należący do PO. Partii wyraźnie drgnęło też w górę w sondażach. Nie udało jej się wprawdzie utrzymać przy władzy regionalnej w województwach dolnośląskim i śląskim, jednak bynajmniej nie z jej winy (zwłaszcza w śląskim).

Nagrody dodatkowej nie przyznaję, choć prawie zasłużyła na nią nowo powstała partia "Teraz!". Dużą szansę ma jednak w grudniu, kiedy odbędzie się jej konwencja. Przyznałem natomiast ex aequo dwóm ugrupowaniom miano antypartii miesiąca. Otrzymują je:

Prawo i Sprawiedliwość oraz Nowoczesna

W mówieniu o łomocie, spuszczonym kandydatom PiS w II turze wyborów, nie ma żadnej przesady (przynajmniej, jeśli pominiemy stanowiska wójtów - wśród których PiS wygrało jeśli chodzi o komitet, natomiast w liczbie członków, którzy zostali wójtami, uległo PSL-owi; PO i PSL-owi natomiast wśród burmistrzów, mimo wygranej komitetu PiS w tym względzie). W II turze wyborów na prezydentów miast pojedynki wygrało 2 kandydatów PiS (w tym jeden z Porozumienia), a przegrało 23. Przegrało 19 członków PiS, a wygrał de facto 1 (formalnie 2, ale przeciwko należącej formalnie do PiS prezydent w Bełchatowie PiS się opowiedziało; ten drugi natomiast w jednym z najmniejszych miast prezydenckich). Wbrew jak się wydawało rozstrzygnięciom wyborczym udało się partii przejąć władzę w dwóch wspomnianych przy okazji PO województwach, jednak zwłaszcza w jednym nastąpiło to w taki sposób, że wizerunkowo to partii bynajmniej nie pomaga. Mimo większości przegrał natomiast kandydat na przewodniczącego sejmiku podlaskiego, a farsą był wybór władz w województwie łódzkim. Najbardziej chyba jednak cieniem na wizerunek PiS kładą się okoliczności afery związanej z Komisją Nadzoru Finansowego, domniemanym nepotyzmem i wypowiedziami na ten temat, a także konieczność wycofania się z najbardziej skandalicznych rozwiązań dotyczących Sądu Najwyższego, a i jeszcze parę innych rzeczy. W pewnym stopniu widać to także po sondażach partii.

Jeśli chodzi o Nowoczesną, to pomimo sukcesu PO w wyborach, ów jej partner koalicyjny nie bardzo ma się czym pochwalić jeśli chodzi o II turę. Na prezydenta miasta żadnego członka tej partii nawet nie było w II turze, natomiast na niższym szczeblu wygrała tylko kandydatka na burmistrza Białogardu. W wyborach na wójtów ani w I, ani w II turze nie zwyciężył żaden członek tej trzeciej partyjnie siły w Sejmie. Nawet jeśli chodzi o władze regionalne, przedstawicielstwo Nowoczesnej jest symboliczne - w 15 wybranych do tej pory zarządach (a 7 rządzonych przez PO i PSL) tylko w pomorskim przedstawicielka partii znalazła się w zarządzie (jako zwykły jego członek). Nikt z partii nie został też przewodniczącym sejmiku. Do tego doszła niemal likwidacja struktur partii na Podkarpaciu, powstanie konkurencji w postaci partii Teraz! utworzonej przez założyciela .N, odpowiedzialność za przejęcie przez PiS władzy na Śląsku, bardzo słabe sondaże (w których nie jest notowana KO), zawirowania wokół pozbycia się posła Misiły, a także pogłoski o eksodusie posłów i utracie klubu (gdyby spełniły się w listopadzie, Nowoczesna zostałaby antypartią miesiąca samodzielnie, pomimo tylu niekorzystnych okoliczności dla PiS).

Podsumowanie zmian:

Jak przypuszczałem, już w październiku wygasły mandaty posłom wybranym wówczas do samorządu (tylko w listopadzie zostało to ujawnione) - Stanisławowi Huskowskiemu (UED, klub PSL-UED, wybrany do sejmiku województwa dolnośląskiego), Jarosławowi Szlachetce (PiS, wybrany na burmistrza Myślenic), Rafałowi Trzaskowskiemu (PO, wybrany na prezydenta Warszawy) i Grzegorzowi Wojciechowskiemu (PiS, wybrany do sejmiku województwa łódzkiego). Posłowie, którym wygasły mandaty w listopadzie, to: Wojciech Bakun (Kukiz'15, wybrany na prezydenta Przemyśla), Bartłomiej Stawiarski (PiS, wybrany na burmistrza Namysłowa), Wojciech Wilk (PO, wybrany na burmistrza Kraśnika), Grzegorz Schreiber (PiS, wybrany na marszałka województwa łódzkiego), Jarosław Stawiarski (PiS, wybrany na marszałka województwa lubelskiego), Dariusz Starzycki (PiS, wybrany na wicemarszałka województwa śląskiego) oraz Bogusław Sonik (PO), który został eurodeputowanym w miejsce Bogdana Wenty, który z kolei utracił mandat w Parlamencie Europejskim, zostając prezydentem Kielc. Bartłomieja Stawiarskiego zastąpił Kamil Bortniczuk (Porozumienie, także przystąpił do klubu PiS), Jarosława Szlachetkę Sławomir Hajos (PiS), Grzegorza Wojciechowskiego Grzegorz Lorek (PiS), Wojciecha Bakuna Robert Majka (niezrzeszony, ostatnio blisko RN), Rafała Trzaskowskiego Jagna Marczułajtis-Walczak (klub PO), a Wojciecha Wilka Magdalena Gąsior-Marek (PO). W Sejmie powstało koło Wolność i Skuteczni, które utworzyli posłowie z partii Wolność oraz prezes stowarzyszenia Skuteczni Piotr Liroy-Marzec (wszyscy dotychczas niezrzeszeni). Z kolei zarejestrowana została partia Teraz!, powołana przez posłów innego koła Liberalno-Społeczni, które na nazwę nowej partii się przemianowało. Z klubu Kukiz'15 odszedł Marek Jakubiak, a z Nowoczesnej wyrzucony został Piotr Misiło. Z SLD odszedł wiceprzewodniczący partii Krzysztof Gawkowski. Chyba Adam Kotucha wrócił na stanowisko szefa DB zastąpiwszy Marzenę Petykiewicz, ale ciężko to potwierdzić.

Kto wygrał wybory samorządowe na dole? A kto zaklina rzeczywistość?

pawmak

W tym wpisie spróbujemy przyjrzeć się dokładnie, które ugrupowanie (bo nie mówimy tu o komitetach lokalnych w swej zbiorczości) osiągnęło rzeczywiście największe poparcie w wyborach samorządowych na poziomie lokalnym - czyli poniżej prezydentów miast (gdzie wśród ugrupowań politycznych wybory mocno zdominowała Koalicja, a właściwie Platforma Obywatelska) oraz sejmików województw (gdzie - przy wystawionych listach wyborczych we wszystkich okręgach przez wszystkie najsilniejsze komitety - z blisko 7-punktową przewagą nad KO zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość). Przeanalizujmy zatem wybory na burmistrzów i wójtów oraz do rad (z wyjątkiem dzielnic Warszawy, bo to trochę inna bajka, a i w skali kraju odsetek zupełnie marginalny).

Wybory pod względem politycznym zdominowały trzy ugrupowania - wspomniane PiS i KO (praktycznie PO), a także Polskie Stronnictwo Ludowe. Przyjrzymy się więc ich wynikom. Jak to wygląda w liczbach bezwzględnych? Jeśli chodzi o komitety wyborcze:

  • Rady powiatów: PiS - 30,46% głosów i 2114 mandatów; PSL - 14,22% głosów i 952 mandaty; KO 12,29% głosów i 726 mandatów
  • Rady gmin/miast: PiS - 5808 mandatów, PSL - 3200, KO - 1098
  • Burmistrzowie: PiS - 62, PSL - 34, KO - 11
  • Wójtowie: PiS - 168, PSL - 138, KO - 3

Pozór? PiS wygrywa pod każdym względem, a reszta leży i kwiczy (jedynie PSL w miarę przyzwoicie w wyborach na wójtów). Prawda? No właśnie...

Spójrzmy teraz, jak wygląda liczba zwycięskich włodarzy pod względem nie komitetów wyborczych, a przynależności partyjnej:

  • Burmistrzowie: partie KO - 71 (69 PO i 2 Nowoczesna), PSL - 68, PiS - 59
  • Wójtowie: PSL - 221, PiS - 140, PO - 35 (z Nowoczesnej nikt wójtem nie został)

Czyli? Jeśli chodzi o członków partii, PiS nie wygrało wyborów ani na burmistrzów, ani na wójtów. Ba - więcej burmistrzów ma zarówno PO, jak i PSL (pomimo, iż burmistrzów komitet PiS zdobył niemal dwukrotnie tyle, co PSL i 5,5-krotnie więcej niż KO!), a jeśli chodzi o wójtów, to PSL zostawia PiS daleko w tyle... Jak to możliwe? Otóż jak widać tu wyraźnie, członków PiS zostało wybranych - zarówno wśród burmistrzów, jak i wójtów - nawet mniej niż kandydatów komitetu PiS (generalnie mniej więcej liczby te się pokrywają). PSL - równo dwukrotnie więcej członków niż kandydatów komitetu partyjnego jeśli chodzi o wybranych burmistrzów, a jeśli chodzi o wójtów, również jedynie nieco ponad 60% zwycięskich kandydatów z tej partii startowało z KW PSL. No a co do KO/PO... Może w znacznej mierze prostu dlatego, że Nowoczesna w wielu miejscach nie ma struktur (więc dziwnie wyglądałby tam komitet koalicyjny), ale jednak. Burmistrzami zostało o 6 i pół raza więcej członków PO niż kandydatów komitetu KO. Wójtami - niemal 12 razy więcej.

Teraz dochodzimy do sedna, czyli do kolejnych liczb. Jak wspomniałem, wszystkie trzy komitety wystawiły listy do sejmików we wszystkich 85 okręgach (nie tylko one). PiS i PO mają zbliżoną liczbę członków (a PO razem z Nowoczesną pewnie nawet więcej niż PiS), a w ogóle najliczniejszą partią jest PSL. Kwestia ewentualnych problemów KO/PO i PSL ze strukturami więc odpada. A ilu kandydatów w ogóle wystawiły te komitety na poszczególnych szczeblach?

  • Rady powiatów: PiS - 8626, PSL - 5984, KO - 4337
  • Rady gmin/miast: PiS - 22 224, PSL - 9617, KO - 4953
  • Burmistrzowie: PiS - 444, PSL - 111, KO - 53
  • Wójtowie: PiS - 657, PSL - 326, KO - 20

No właśnie. Ktoś z jednej strony powie, że PiS po prostu skrajnie upartyjniło wybory lokalne (i to czysta prawda). Ktoś z drugiej strony powie z kolei, że często członkowie PO i PSL wstydzą się startować z partyjnych komitetów (i to też jest trochę prawda - choć w przypadku PO z komitetu Koalicji Obywatelskiej, a więc też nie do końca PO - no ale jak wspomniałem, skoro Nowoczesna nie ma tak licznych struktur, w ogóle głupio było zakładać komitet koalicyjny, no a ani PO, ani Nowoczesna nie zgłosiły do wyborów jednopartyjnych komitetów w ogóle; co do PSL zaś, to jednak członkowie tej partii w większości startowali mimo wszystko z ramienia jej komitetu - a to, że ktoś nie chce za mocno upartyjniać wyborów lokalnych, to też raczej zaleta). Ale tak czy inaczej, obiektywnie - policzmy odsetek tylko kandydatów startujących z ramienia tych trzech komitetów, jaki uzyskał mandaty, żeby ocenić rzeczywistą skuteczność wyborczą danych komitetów.

  • Rady powiatów: PiS - 24,51%; KO - 19,87%; PSL - 15,91%
  • Rady gmin/miast: PSL - 33,27%; PiS - 26,13%; KO - 22,17%
  • Burmistrzowie: PSL - 30,63%; KO - 20,75%; PiS - 13,96%
  • Wójtowie: PSL - 42,33%; PiS - 25,57%; KO - 15%

Czyli? PiS - oprócz sejmików - wygrało tak naprawdę realnie wybory do rad powiatów (przy czym sumując jedynie wyniki KO i PSL - ugrupowania te mają w obu przypadkach znacznie więcej poparcia niż samo PiS). Natomiast zarówno na szczeblu rad miast i gmin, jak i (zwłaszcza) na burmistrzów i wójtów, zdecydowanie najskuteczniejszym komitetem okazał się komitet PSL.

A jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że wybory na prezydentów miast wygrało 19 na 65 kandydatów KO, a 4 na 95 kandydatów PiS (a także fakt, że w samych miastach prezydenckich mieszka prawie 16 milionów Polaków), odpowiedzmy sobie rzetelnie na pytanie o to, czy Prawo i Sprawiedliwość osiągnęło 'bezdyskusyjne' zwycięstwo w wyborach, czy jednak niekoniecznie...

Po skompletowaniu prezydentów miast

pawmak

Można już podsumować całe wybory na prezydentów miast. Dla przypomnienia, tu rozstrzygnięcia I tury  A teraz rezultaty II tury. Zestawienie w kolejności: kandydat zwycięski vs. kandydat przegrany. Podane poparcie dotyczy wyłącznie I tury (nie II tury).

  • Kraków: Jacek Majchrowski (Obywatelski Kraków, popierany przez PO, Nowoczesną, PSL, UED, SLD i SDPL) vs. Małgorzata Wassermann (bezpartyjna posłanka i kandydatka PiS, popierana także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Gdańsk: Paweł Adamowicz (Wszystko dla Gdańska) vs. Kacper Płażyński (PiS, popierany także przez Porozumienie, Solidarną Polskę, Partię Republikańską i KNP)
  • Szczecin: Piotr Krzystek (Bezpartyjni) vs. Bartłomiej Sochański (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Radom: Radosław Witkowski (Koalicja na Rzecz Zmian, członek PO, popierany także przez Nowoczesną i SLD) vs. Wojciech Skurkiewicz (PiS, popierany także przez Porozumienie i zapewne Solidarną Polskę)
  • Kielce: Bogdan Wenta (Projekt Świętokrzyskie, eurodeputowany PO - choć bezpartyjny i niepopierany przez tę partię) vs. Wojciech Lubawski (Porozumienie Samorządowe, popierany przez PiS, Porozumienie, Solidarną Polskę, WiS i zapewne Partię Republikańską)
  • Zabrze: Małgorzata Mańka-Szulik (niezależna) vs. Agnieszka Rupniewska (KO /czyli koalicyjny komitet PO i Nowoczesnej/)
  • Olsztyn: Piotr Grzymowicz (niezależny, popierany przez PSL) vs. Czesław Małkowski (niezależny)
  • Bielsko-Biała: Jarosław Klimaszewski (KO, członek PO) vs. Przemysław Drabek (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Bytom: Mariusz Wołosz (KO, związany z Nowoczesną) vs. Damian Bartyla (Bytomska Inicjatywa Społeczna, popierany przez PSL)
  • Ruda Śląska: Grażyna Dziedzic (niezależna) vs. Marek Wesoły (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Dąbrowa Górnicza: Marcin Bazylak (SLD LR /czyli koalicyjny komitet SLD i szeregu innych lewicowych partii/, członek SLD) vs. Robert Warwas (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Elbląg: Witold Wróblewski (niezależny, członek PSL, popierany także przez SLD) vs. Jerzy Wilk (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Włocławek: Marek Wojtkowski (KO, członek PO) vs. Jarosław Chmielewski (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Tarnów: Roman Ciepiela (KO, członek PO, poza partiami KO popierany także przez PSL) vs. Kazimierz Koprowski (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Kalisz: Krystian Kinastowski (Wszystko i Samorządny Zgodnie dla Kalisza) vs. Dariusz Grodziński (KO, członek PO)
  • Legnica: Tadeusz Krzakowski (niezależny, członek SLD - choć niepopierany przez tę partię - nawet w II turze) vs. Jarosław Rabczenko (KO, członek PO)
  • Grudziądz: Maciej Glamowski (Sojusz Obywatelski Grudziądz, popierany przez PO, Nowoczesną, PSL i SLD) vs. Andrzej Guzowski (bezpartyjny kandydat PiS, popierany także przez Porozumienie, Solidarną Polskę i Wolność)
  • Nowy Sącz: Ludomir Handzel (Koalicja Nowosądecka, popierany przez Kukiz'15) vs. Iwona Mularczyk (PiS, popierana także co najmniej przez Porozumienie)
  • Jelenia Góra: Jerzy Łużniak (KO, członek PO) vs. Krzysztof Mróz (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Siedlce: Andrzej Sitnik (Stowarzyszenie Mieszkańców Bezpartyjne Siedlce) vs. Karol Tchórzewski (PiS, popierany także co najmniej przez Porozumienie)
  • Konin: Piotr Korytkowski (KO, członek PO) vs. Zenon Chojnacki (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Mysłowice: Dariusz Wójtowicz (niezależny) vs. Wojciech Król (KO, członek PO)
  • Piotrków Trybunalski: Krzysztof Chojniak (Razem dla Piotrkowa) vs. Marlena Wężyk-Głowacka (KO)
  • Chełm: Jakub Banaszek (kandydat PiS z Porozumienia, zapewne popierany także przez Solidarną Polskę) vs. Agata Fisz (Postaw na Chełm, członkini SLD)
  • Łomża: Mariusz Chrzanowski (niezależny, popierany przez Kukiz'15) vs. Agnieszka Barbara Muzyk (bezpartyjna kandydatka PiS, popierana także co najmniej przez Porozumienie)
  • Żory: Waldemar Socha (Żorskie Porozumienie i Waldemar Socha) vs. Anna Gaszka (Żorska Samorządność, popierana przez PO i Nowoczesną)
  • Przemyśl: Wojciech Bakun (Kukiz'15) vs. Janusz Hamryszczak (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Pruszków: Paweł Makuch (Wspólnie Pruszków Rozwijamy) vs. Jan Starzyński (Samorządowe Porozumienie Pruszkowa)
  • Mielec: Jacek Wiśniewski (Razem dla Ziemi Mieleckiej, zapewne popierany co najmniej przez SLD) vs. Fryderyk Kapinos (PiS, popierany także przez Solidarną Polskę)
  • Tczew: Mirosław Pobłocki (Porozumienie na Plus) vs. Tadeusz Dzwonkowski (PiS, popierany także przez Partię Republikańską)
  • Bełchatów: Mariola Czechowska (niezależna, członkini PiS - choć nie popierana przez tę partię - nawet w II turze) vs. Dariusz Matyśkiewicz (Plus, prawdopodobnie popierany przez Porozumienie)
  • Biała Podlaska: Michał Litwiniuk (KO, członek PO, poza partiami KO popierany także przez PSL i SLD) vs. Dariusz Stefaniuk (PiS, popierany także przez Porozumienie i zapewne Solidarną Polskę)
  • Zgierz: Przemysław Staniszewski (niezależny) vs. Agnieszka Hanajczyk (KO, członkini PO)
  • Racibórz: Dariusz Polowy (Racibórz Może Być Wielki, popierany przez PiS i co najmniej Solidarną Polskę) vs. Mirosław Lenk (Razem dla Raciborza i Mirosław Lenk, członek PO)
  • Ostrołęka: Łukasz Kulik (Ostrołęka dla Wszystkich) vs. Janusz Kotowski (PiS, zapewne popierany także przez jego sojuszników)
  • Świętochłowice: Daniel Beger (Przyjazne Świętochłowice) vs. Dawid Kostempski (KO, członek PO)
  • Zawiercie: Łukasz Konarski (Zawierciańska OdNowa) vs. Witold Grim (Zawiercie bez Podziałów, popierany przez PO i prawdopodobnie Nowoczesną)
  • Puławy: Paweł Maj (Niezależni Wyborcy) vs. Janusz Grobel (Samorządowcy)
  • Kołobrzeg: Anna Mieczkowska (Kołobrzescy Razem, członkini PO, popierana także przez Nowoczesną, PSL i SLD) vs. Jacek Woźniak (niezależny)
  • Radomsko: Jarosław Ferenc (Razem dla Radomska) vs. Wioletta Pal (niezależna, popierana przez PiS, SLD i Kukiz'15)
  • Skarżysko-Kamienna: Konrad Krönig (Przyszłość i Rozwój Skarżyska-Kamiennej, popierany przez PO, Nowoczesną i PSL) vs. Mariusz Bodo (PiS, popierany także przez Porozumienie i Solidarną Polskę)
  • Otwock: Jarosław Margielski (PiS) vs. Ireneusz Paśniczek (niezależny)
  • Zduńska Wola: Konrad Pokora (KO, członek PO) vs. Damian Kunert (PiS)
  • Żyrardów: Lucjan Krzysztof Chrzanowski (niezależny) vs. Ewa Springer-Kakiet (KWW Krzysztofa Rdesta Ty Jesteś Najważniejszy)

Kandydaci Koalicji Obywatelskiej wygrali 8 pojedynków, przegrali 7. Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości wygrali 2, przegrali... 23. Swoje pojedynki wygrali jedyni kandydaci komitetów SLD Lewica Razem i Kukiz'15. Jeśli chodzi o przynależność zwycięzców do partii, to zwycięstwa w drugiej turze odniosło 9 członków PO, po 2 PiS i SLD (w tym po 1, przeciwko którym te dwie partie były nawet w II turze) oraz po 1 PSL i Porozumienia. Przegrało 19 członków PiS, 6 PO i 1 SLD.

 A teraz zwycięzcy, biorąc pod uwagę obydwie tury:

Według komitetów wyborczych:

  • 19: Koalicja Obywatelska
  • 4: Prawo i Sprawiedliwość
  • 2: SLD Lewica Razem
  • 1: Polskie Stronnictwo Ludowe
  • 1: Kukiz'15
  • 80: komitety własne/lokalne

Według przynależności do partii:

  • 23: Platforma Obywatelska
  • 7: Sojusz Lewicy Demokratycznej
  • 4: Prawo i Sprawiedliwość
  • 2: Polskie Stronnictwo Ludowe
  • 1: Nowoczesna
  • 1: Porozumienie
  • 69: bezpartyjni

Zapaździernikowo

pawmak

Podsumujmy politycznie październik. Z uwagi na wybory, zwłaszcza ponieważ samorządowe, trudno o lepszy materiał do przyznania nagród. Jednak gdyby brać pod uwagę także niepartyjne ugrupowania, główną nagrodę otrzymaliby Bezpartyjni Samorządowcy, ze względu na jednoznacznie pozytywny wynik w skali kraju. Jeśli chodzi bowiem o partie, dla żadnej z nich miesiąc ten nie był wyłącznie pozytywny.

Partią miesiąca została w tym układzie:

Platforma Obywatelska

Wprawdzie jej komitet w ogóle nie startował w wyborach samorządowych, jednak w ramach Koalicji Obywatelskiej jest ona podmiotem w ogromny sposób dominującym. Ponadto w szeregu miast jej członkowie startowali z komitetów pod inną nazwą. Zresztą jeśli chodzi o miasta prezydenckie, w I turze członkowie PO zostawili daleko w tyle członków innych partii. Spektakularne zwycięstwa miały miejsce m.in. w stołecznej Warszawie (gdzie kandydat z PO niespodziewanie uzyskał mniej więcej 2 razy więcej głosów niż kandydat PiS), w Łodzi (gdzie wymiar zwycięstwa był jeszcze bardziej symboliczny), w Poznaniu, czy w Lublinie. Jeśli chodzi o wybory do sejmików, mimo niekorzystnych sondaży komitet KO przegrał z głównym rywalem o jedynie 7 punktów procentowych, uzyskując - przy sporo wyższej frekwencji - wyższy wynik procentowy niż 4 lata temu PO (kiedy, przypomnijmy, Nowoczesna jeszcze w ogóle nie istniała, więc jej elektorat zapewne i tak głosował wtedy zasadniczo na PO), jak i więcej mandatów. Ze wszelkich deklaracji liderów konkurencyjnych partii (PSL, SLD) wynika też jednoznacznie, iż PO w większości województw przy władzy się utrzyma.

Przyznam tym razem także dwie nagrody dodatkowe. Jedną z nich otrzymuje Prawo i Sprawiedliwość. Nie chodzi nawet o zwycięstwo w wyborach do sejmików (które niemal każdy przewidywał, a którego skala nie była duża), ani nawet aż tak o znaczące zwiększenie stanu posiadania w nich mandatów (co wynika wprost z procentów i ordynacji), lecz o to, iż komitetowi wyborczemu partii udało się zdobyć większość w 6 sejmikach (i szanse na władzę w kolejnym) - czego bardziej wnikliwi obserwatorzy polityki raczej nie przewidywali. Ponadto PiS odniosło zdecydowane ogólne zwycięstwo w wyborach do rad powiatów. Drugą nagrodę dodatkową otrzymują Ślonzoki Razem. Wykorzystali oni praktycznie jedyną swoją szansę, którą są wybory do samorządów. Pomimo wystawienia jedynie w 5 okręgach na 7 list do sejmiku województwa śląskiego, osiągnęli lepszy wynik (3,23%) niż startująca we wszystkich 7 okręgach Śląska Partia Regionalna - tworzona przez zdobywający 4 i 8 lat temu mandaty Ruch Autonomii Śląska. Gdyby startowali we wszystkich okręgach, mieliby szanse przekroczyć próg - a gdyby nie konkurencja ze strony ŚPR, przekroczyliby go niechybnie. W dodatku mandaty radnych niższego szabla (w tym wypadku na poziomie gminnym) zdobyli obaj kandydaci, których ów istniejąca od bardzo niedawna partia ŚR wystawiła.

Antypartią miesiąca została:

Partia Razem

To jedyna z "widocznych" partii, dla której miniony miesiąc był jednoznacznie negatywny (może poza przejściem do II tury z całkiem dobrym wynikiem należącego do partii kandydata na burmistrza). Wynik skłonił liderów ugrupowania aż do deklaracji w zasadzie zaprzeczającej głównemu sensowi istnienia tej partii - czyli gotowości do rezygnacji z budowania alternatywy dla SLD (z tym, że mogą ją jeszcze współtworzyć pod skrzydłami Roberta Biedronia, z którym główny nurt formacji też nie palił się do jakiejś ścisłej współpracy).

Podsumowanie zmian:

Być może wygasły już mandaty posłów wybranych do samorządu, jednak na razie strona Sejmu o tym nie informuje. Na pewno poseł Jakub Kulesza odszedł z klubu Kukiz'15, przechodząc jednocześnie z UPR do Wolności - której podobno został wiceprezesem. Na pewno na funkcji skarbnika tej partii Marcin Sypniewski zastąpił Artura Jabłońskiego. Wracając do parlamentariów, do PSL i klubu PSL-UED wstąpił Jan Filip Libicki, stając się jedynym senatorem tego środowiska. Z Solidarnej Polski wystąpił poseł PiS Patryk Jaki. Można więc przyjąć założenie, że reprezentuje on w tej chwili jedynie PiS. Nie wiem, czy w październiku, ale Mateusz Mirys uzupełnił wakat w zarządzie Partii Razem. Na pewno w minionym miesiącu zmarł przewodniczący SO Henryk Dzido, a ponadto doszło do zmian wśród wiceprzewodniczących WiR - funkcję ów przestał pełnił Jerzy Michał Wikiel, a zaczęli Lidia Cyranowicz i Marek Foryś. Wyszły też na jaw czerwcowa zmiana nazwy partii Obywatelska RP na Jeden-PL oraz sierpniowa rejestracja partii AZER.

Pełne wyniki procentowe do sejmików i komentarz

pawmak

Wzorem wpisu sprzed 4 lat, podajmy pełne wyniki procentowe wyborów do sejmików województw. Legenda taka sama, jak wówczas. W 2014 roku wyborcy mogli głosować łącznie na 53 komitety, zaś tym razem jedynie na 28 - choć więcej było wystawiających listy w całym kraju. Ile tym razem komitetów wystawiło ile list, można se przypomnieć tutaj.

  1. Prawo i Sprawiedliwość (34,13%) oprócz PiS: PorozumienieSolidarna Polska, Partia Republikańska, Stronnictwo "Piast", co najmniej 1 członek Prawicy Rzeczypospolitej
  2. Koalicja Obywatelska (26,97%) koalicja Platformy Obywatelskiej i NowoczesnejBiało-Czerwoni (?), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (chyba jacyś działacze startowali, na pewno poparła), częściowo także Unia Europejskich Demokratów i Unia Pracy startowały z list tego komitetu /ponadto wiadomo o jednym członku Stronnictwa Demokratycznego, który ostatecznie nie znalazł się na kartach do głosowania/
  3. Polskie Stronnictwo Ludowe (12,07%)
  4. SLD Lewica Razem (6,62%) oprócz Sojuszu Lewicy Demokratycznej komitet formalnie tworzyły Unia Pracy, Socjaldemokracja Polska, Polska Partia Socjalistyczna, Polska Lewica i Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka, nieformalnie także Inicjatywa Feministyczna, Wolność i Równość oraz Partia Chłopska (nie wiem, czy przedstawiciele wszystkich tych znaleźli się na listach do sejmików), częściowo z list komitetu startowała także Unia Europejskich Demokratów
  5. Kukiz'15 (5,63%) Prawica Rzeczypospolitej (w większości), prawdopodobnie Unia Polityki Realnej /z komitetem częściowo współpracowały Demokracja Bezpośrednia i Kongres Nowej Prawicy, więc niewykluczone, że i ktoś choćby z tych partii/
  6. Bezpartyjni Samorządowcy (5,28%) wyłowiłem członka – o ile jeszcze – Polski Patriotycznej
  7. Wolność w Samorządzie (1,59%) formalnie niepartyjny komitet partii Wolność
  8. Partia Razem (1,57%)
  9. Ruch Narodowy (1,26%) oprócz RN: Piast – Jedność Myśli Europejskich Narodów
  10. Partia Zieloni (1,15%)
  11. Wolni i Solidarni (0,78%) oprócz WiS: Samoobrona, Akcja Zawiedzionych Emerytów Rencistów, Stronnictwo Ludowe "Ojcowizna" RP
  12. Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska (0,60%) Unia Europejskich Demokratów
  13. Wspólna Małopolska (0,40%)
  14. Śląska Partia Regionalna (0,38%)
  15. Ślonzoki Razem (0,36%)
  16. Mniejszość Niemiecka (0,34%) formalnie niepartyjny komitet partii Regionalna. Mniejszość z Większością
  17. Projekt Świętokrzyskie Bogdana Wenty (0,18%)
  18. Jedność Narodu – Wspólnota (0,18%) nie wiem, czy nie chodzi o partię Wspólnota (JN to zaś partia już nieistniejąca)
  19. Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin (0,14%)
  20. Inicjatywa Obywatelska (0,09%)
  21. Polskie Rodziny Razem (0,08%) całkiem możliwy start z tego komitetu członków Ligi Polskich Rodzin
  22. Spoza Sitwy (0,06%)
  23. Iskra (0,05%)
  24. Akcja Narodowa (0,04%)
  25. Związek Słowiański (0,02%)
  26. Stowarzyszenie Lex Naturalis (0,01%)
  27. KWW Kandydatki na Radną Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Agnieszki Jędrzejewskiej (0,01%)
  28. Stronnictwo Pracy (0%)

A teraz krótki komentarz do wyników pierwszej "15".

PiS

Wygrana w większości sejmików, wynik ogólnopolsko nawet najlepszy ze wszystkich komitetów w historii (od 1998), ale jednak nie rewelacyjny - siedmiopunktowa przewaga nad KO i kilka punktów mniej niż łączny wynik KO i PSL. Najpewniej - co było jasne od początku - pobyt w opozycji w większości sejmików. Aczkolwiek władza w większej ich liczbie niż najbardziej zorientowani obserwatorzy polityki mogli się spodziewać (przeciętni wyborcy już niekoniecznie). Dodajmy w ogóle a propos tych wyborów, że kandydaci PiS na prezydentów ponieśli klęskę w większości kilku największych miast.

KO

7-punktowa strata do PiS będąca przyzwoitym wynikiem, samodzielna większość w województwie pomorskim i prawdopodobna współwładza (najczęściej jako główny podmiot) w większości sejmików. Lepszy wynik (nie licząc kwestii władzy, która wówczas wyglądała maksymalnie okazale) niż 4 lata temu PO (kiedy nie było jeszcze Nowoczesnej). Kapitalne były natomiast wyniki swoistego plebiscytu w najbardziej znaczących miastach prezydenckich.

PSL

Fakt, że straciło znaczną część stanu posiadania w sejmikach, jednak to dlatego, że wynik sprzed 4 lat był wyjątkowym fenomenem (głównie z powodu broszury - dokładne przyczyny wyniku tłumaczyłem tutaj). Obecny wynik był na standardowym samorządowym poziomie PSL (zwłaszcza biorąc pod uwagę wyjątkowo wysoką frekwencję ze względu na bardziej niż zwykle plebiscytalny charakter wyborów sejmikowych, nie służący innym niż dwa największe komitetom). Ewidentne obronienie się w tejże elekcji przed PiS jest na pewno przyzwoitym osiągnięciem tej partii.

SLD LR

Sytuacja wygląda tu podobnie jak w przypadku PSL, jeśli chodzi o wzgląd na frekwencję. Dla ugrupowania od 3 lat pozaparlamentarnego mandaty w kilku sejmikach to na pewno w kontekście tego okresu i przy obecnej sytuacji sukces. Stan posiadania oczywiście najmniejszy w historii, ale np. jednoznacznie pokonali 3. siłę w Sejmie (Kukiz'15) i zmietli w pył lewicową konkurencję. SLD w sensie partyjnym na razie wychodzi na drugą siłę (po PO, a przed PiS), jeśli chodzi o wygrane wybory na prezydentów miast, co też warto odnotować.

Kukiz'15

Sytuacja z brakiem jakichkolwiek mandatów przy uzyskanych wynikach (przekroczenie progu w 12 województwach!) to absurd na wyjątkową skalę - można powiedzieć, skrajny pech. Wynik w zasadzie identyczny, jak w 2006 roku Samoobrony RP (tam było 5,64% - jednak aż 37 mandatów). A pomimo tylu mandatów partia Andrzeja Leppera rok pózniej została zmieciona z parlamentu. Kukiz'15 zatem przed bardzo trudnym zadaniem - zwłaszcza po odejściu rzecznika i ostatniej kompromitacji lidera. Przede wszystkim z braku mandatów radnych wyborcy mogą być mocno sfrustrowani głosowaniem na ten ruch (choć inaczej niż w przypadku wspomnianej Samoobrony, elektorat nie ma aż tak podobnej siły - jak wówczas PiS - na którą mogliby przerzucić głosy).

BS

Największy fenomen tych wyborów do sejmików. Spodziewany świetny wynik na Dolnym Śląsku, ale niespodziewanie równie dobry w lubuskim i zachodniopomorskim (choć prawdopodobny był tam ich wynik w okolicach progu). Mandat także w Wielkopolsce (być może wyborcy Teraz Wielkopolska poszli za ciosem), a nawet na Mazowszu (gdzie środowisko to startuje do sejmiku co 4 lata, jednak dopiero pierwszy raz osiągnęło sukces - pewnie z uwagi na nazwę). Nazwa na pewno była elementem przyciągającym, jednak przy plebiscytalnym charakterze wyborów osiągnięcie BS jest szczególne. Choć oczywiście do wszystkiego konieczne są struktury - bez nich nawet szyld nie pomaga (vide w 4 województwach wyniki poniżej 1%, a w jednym niewiele powyżej). Pytanie o ich zachowanie w województwie dolnośląskim, gdzie prawdopodobnie odebrali głosy głównie KO, a nie PiS i obecnie współrządzą z PO, PSL i SLD. Ich wejście w koalicję z PiS mogłoby być więc początkiem końca. A jeśli patrzą na to, kto (nawet jeśli nie, jak) rządzi w kraju, to też niech wezmą pod uwagę, że za rok władza prawdopodobnie zostanie zmieniona.

Wolność

Wynik bardzo słaby. Mimo wszystko (choć śladowo) przed Partią Razem i nawet wzmacniają się po wyborach, jednak perspektywy wydają się znikome.

Partia Razem

Największy przegrany tych wyborów. Znana i pompowana często medialnie partia została praktycznie złożona do grobu jako samodzielny byt polityczny. Pozostaje im przykleić się do Roberta Biedronia, a jeśli i jego inicjatywa w eurowyborach nie wypali - po prostu się rozwiązać.

RN

Także bez samodzielnej przyszłości, za to z przerostem ambicji. Ich jedynym realnym potencjalnym może być co najwyżej Wolność - a to nic nie da. Z PiS (może wbrew pozorom) za duże różnice, a z K'15 (i tak mocno niepewnym bytem) jak się okazało też i u nich RN jest spalony.

Zieloni

Tu sukcesem był sam start we wszystkich województwach. Wynik nieznacznie słabszy niż marek takich jak Wolność, Razem i RN daje partii mocną pozycję negocjacyjną przed sojuszem czy to z SLD, czy to z ugrupowaniem Biedronia (a kto wie, może z KO) w przyszłorocznych wyborach. Mogą powalczyć nawet o jakieś miejsce mogące być biorącym.

WiS

Kompromitacja przed wyborami i pomimo posiadania 6-osobowego koła w Sejmie wynik poniżej 0,8%. Mogliby spokojnie być na listach PiS, jednak przy linii otwarcie proputinowskiej nawet u partii ojca premiera są raczej spaleni. Jeśli chcą nadal się bawić w byt samodzielny, bez finansowania z Kremla się tak naprawdę nie obejdzie...

ZDdDŚ

Zaskakujące zachowanie Rafała Dutkiewicza, który postanowił zrobić konkurencję zarówno Koalicji Obywatelskiej, jak i Bezpartyjnym Samorządowcom. Zdobycie mandatów nie dziwi, jednak skromny wynik też nie. I to tak naprawdę ustępujący prezydent Wrocławia odpowiada za stworzenie możliwości na otwarcie PiS-owi dostępu do władzy w województwie dolnośląskim, bastionie liberałów.

Wspólna Małopolska

Bliski progowi wyborczemu wynik w województwie (ok. 4,5%) to pewnie zasługa podobnej nazwy do dawnego ruchu Wspólnota Małopolska, który kiedyś przekraczał sejmikowy próg. Wspólną Małopolskę tworzyły jednak raczej bardziej liberalne środowiska. Ruch z nazwą trzeba przyznać sprytny.

ŚPR

Jeden z głównych przegranych w tych wyborach, bowiem RAŚ w dwóch ostatnich sejmikowych elekcjach dwukrotnie zdobywał mandaty. Liderzy ŚPR twierdzą, że to mniejsza rozpoznawalność nazwy była przyczyną słabego wyniku. Nie jest to prawda, o czym niżej.

Ślonzoki Razem

To natomiast zaskoczenie in plus. Pomimo, że startowali w 5 okręgach (a nie, jak ŚPR, we wszystkich 7), zdobyli więcej głosów niż regionaliści spod znaku RAŚ. Cieszą się więc ewidentnie wyższym poparciem w śląskim społeczeństwie. A suma poparcia wyborczego obu partii (6,33%) pokazuje, co było przyczyną nieuzyskania mandatów przez ŚPR (nie była to nazwa, gdyż ŚR to tak samo nowe ugrupowanie, a głosów dostało więcej mimo braku 2 okręgów). Wynik ŚPR w skali kraju wyższy (lecz tylko o 0,02 pp.) niż ŚR tylko dzięki jej symbolicznemu startowi w województwie opolskim.

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci