Menu

Karuzela
polityczna

Powrześniowo

pawmak

Podsumujmy politycznie wrzesień, okres już coraz gorętszej kampanii wyborczej. Kolejne wpisy będą już poświęcone kwestiom samorządowym.

Partią miesiąca została:

Partia Zieloni

To wyróżnienie podyktowane tym, iż ugrupowanie to najbardziej niespodziewanie dorobiło się ogólnopolskiego komitetu w wyborach do sejmików - po raz pierwszy w 15-letniej historii. Nie mając żadnego parlamentarzysty ani radnego wojewódzkiego, tudzież nie będąc notowanym w żadnych sondażach.

Nagrodę dodatkową otrzymuje Polskie Stronnictwo Ludowe, ponieważ 'nie daje się' PiS-owi walce o wyborców, którą partia rządząca prowadzi wyjątkowo nieczysto. Konkretnym, potrzebnym i wyróżniającym się działaniem jest punktowanie na specjalnej stronie internetowej nieprawdziwej propagandy serwowanej przez premiera rządu.

Antypartiami miesiąca zostały ex aequo:

Prawo i Sprawiedliwość oraz Wolni i Solidarni

PiS ze względu na ów nieczystą kampanię i przegranym przez premiera procesem w trybie wyborczym. Do tego dochodzą haniebne wypowiedzi działaczy ugrupowania, jak np. posła Tarczyńskiego (również skutkująca przegranym procesem). Partii nie udało się też w paru niespodziewanych miejscach zarejestrować list, a i poparcie sondażowe raczej mniejsze niż większe. Ugrupowanie nie przebiera też w kandydatach - nawet na burmistrza. A także m.in. do rady Białegostoku - choć chodzi tutaj o tych na listach z rekomendacji WiS. I tu dochodzimy do drugiej "laureatki", czyli partii ojca premiera, która otrzymuje ów nagrodę już drugi raz z rzędu. Oprócz ponownych mocno kontrowersyjnych wypowiedzi szefa ugrupowania dotyczących spraw zagranicznych mieliśmy do czynienia z niezłą aferą podpisową, a w wyniku zaniedbań przy procesie rejestracji list (za sprawą których WiS-owi w przeciwieństwie choćby do ww. Zielonych) musiano cofnąć pełnomocnictwa większości mającym je działaczy ugrupowania, m.in. kandydatom na prezydenta Krakowa i Łodzi. Zresztą kandydatów na włodarzy Warszawy i Krakowa nie udało się zarejestrować w ogóle, a ów znana kandydatka z Łodzi startuje... z komitetu z bezpartyjnością w nazwie i do członkostwa w WiS się nawet nie przyznaje.

Podsumowanie zmian:

Z PO odszedł senator Maciej Grubski. Jeszcze w sierpniu (gwoli aneksu) Ruch 11 Listopada opuścił jego prezes Marian Kowalski. Już we wrześniu zastąpił go Michał Fałek. W KNP Łukasz Belter awansował z funkcji IV na I wiceprezesa. Na stanowisku III wiceprezesa partii Zbigniewa Jarząbka (kandydata Kukiz'15 na prezydenta Wrocławia, który pozostał w partii) zastąpiła Beata Banasiewicz, zaś wakującą funkcję sekretarza objął Leszek Samborski.

Komentarze (21)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ania z Polskie-Ogloszenia.PL] *.free.aero2.net.pl

    To prawda ..

    Ania z Polskie-Ogloszenia.PL

  • Gość: [Banach] *.net.intersiec.net.pl

    U mnie startuje kandydat który najprawdopodobniej jest niepoczytalny nie wiem jak to dopuszczalne.

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    ab. Zastanawiam się dlaczego jakoś ostatnio nie widać zupełnie Rabieja w kampanii. Być może to tylko element strategii, ale może sprawa ma jakieś drugie dno.-----Piotr Guział postanowił strzelić swojemu sojusznikowi w kolano zamieszczając tweeta www.rp.pl/Wybory-samorzadowe/181009295-Piotr-Guzial-Gdy-wygra-Trzaskowski-PiS-nie-da-pieniedzy.html Geniusz po prostu. Mieszkańcy warszawi na pewno uwielbiają być zastraszani.----- Kontrowersje wokół Zdanowskiej. Zgodnie z prawem jako osoba prawomocnie skazana nie może koandydować, ani objąć urzędu (by była jasność wygaszanie mandatów włodarzy prawomocnie skazanych ma już liczne precedensy). Zdanowska cieszy się jednak autentycznym wysokim poparciem, stąd ustanowienie komisarza w Łodzi mogłoby się skończyć dla PiS protestami i to niekoniecznie lokalnymi.

  • pawmak

    Może kandydować zgodnie z zasadami prawnymi. No i objąć urząd też, bo byłoby to bez sensu. A jak władza uważa, że powinna ustanowić komisarza, to niech to tchórze teraz zrobią (jeszcze jest parę tygodni do końca kadencji), a nie robią prostacką propagandę o zmarnowanych głosach.
    A Guział wpisuje się po prostu z kolei w inną durną pisacką propagandę, że trzeba głosować na kandydatów PiS, bo wtedy będzie więcej środków (tyle że użył trochę bardziej dosadnych słów - poparł go zresztą nawet prominent Porozumienia - twitter.com/OzdobaJacek/status/1049771207871086595 ).
    Oni tych wyborców coraz bardziej za nie powiem kogo mają...

    Piękny wynik przyszłej partii Biedronia w sondażu - 3,2% :)
    www.rp.pl/Spoleczenstwo/181019992-Sondaz-PiS-przed-Koalicja-Obywatelska-Stabilnosc-czy-stagnacja.html

    Kukiz'15 we Wrocławiu wystawia na prezydenta członka KNP, a w Poznaniu członka DB (w wizualizacji tych członkostw nie podają, ale można wejść w arkusze i tam wygrzebać). A propos DB zresztą, to w Warszawie Kukiz całkiem otwarcie mówił o sympatii (oprócz tego Jakubiaka) dla Tanajny, który sam się ogłosił niepoważnym kandydatem i głównie to sobie robi jaja, a poparcie ma chyba najmniejsze z 14, mimo że kandydował na prezydenta Polski...

    Kandydaci UED do sejmiku śląskiego startują z SLD LR. Inne info co do kandydatów pewnie innym razem.

    Zmarł Dzido - szef Samoobrony Odrodzenie, były senator. W sierpniu rozmawiał z Samoobroną w sprawie chyba połączenia partii. Nie wiadomo, kto w ogóle jeszcze w tej SO działa (poza Izdebskim, ale to też nie wiem, czy na 100%). Komitetu tym razem nie powołała, choć wcześniej powoływała.

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    ab. Jeśli mamy być ściśli, to sprawa Zdanowskiej rzeczywiście nie daje się opisać jednym zdaniem. Zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o pracownikach samorządowych "osoba prawomocnie skazana" za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego po prostu nie może pełnić swojej funkcji. Przepis jest zatem jasne. Jednocześnie faktem jest, że kodeks wyborczy w art. 11 § 2 odbiera bierne prawo wyborcze jedynie osobom prawomocnie skazanym na "karę pozbawienie wolności". Na pierwszy rzut oka widać niespójność, ale nie sprzeczność. Krótko pisząc osoba prawomocnie skazana (ale nie na pozbawienie wolności) kandydować może, ale objąć urząd już nie. Dziwaczne trochę, ale wcale nie takie niespotykany. Wiele stanowych przepisów wyborczych za oceanem przewiduje sytuacje, w których kandydować można, ale objąć mandat po ewentalnym zwycięstwie już nie. O takie swoiste lex Korwin, umożliwiające start wyborczy osobie, która chce się wypromowac, ale we własne zwycięstwo nie wierzy. Tyle przepisów. W praktyce nie sądzę jednak, aby PiS (nawet mając formlnie rację) sięgał po broń atomową w postaci komisarza wyborczego. Tak czy inaczej należałoby wkrótce rozpisać nowe wybory, a wściekli łodzianie nie wnikając w przepisy na złość Kaczyńkiemu wybraliby w pierwszej turze nominata KO. Krótko pisząc kosztem ogólnopolskich strat wizerunkowych zmienionoby jednego prezydenta z KO na innego z KO. inna sprawa, że PiS próbuje wykorzystywać ten wątek w kampanii, ale tu też skutek jest odwrotny do zamierzonego.-----Przywołany przez ciebie ś.p. Henryk Dzido zasłynłą min. tym, że po opuszczeniu Samoobrony oferował bezpłatną pomoc prawną posłom, którzy podpisali weksle Lepperowi. Pomimo dalece odmiennych poglądów cóż, niech spoczywa w pokoju i cieszy się szczęściem wiecznym.-------Kukiz musi czasem coś palnąć, bo inaczej nie byłby Kukizem

  • Gość: [Banach] *.net.intersiec.net.pl

    Tanajno i kukiz błąznują Jak Zdanowską pis odwoła wszystkich wspólnie z Akcją Demokracja zapraszam na demonstracje w obronie szanowania głosów suwerena w Łodzi.

  • pawmak

    W USA są różne dziwne przepisy, więc trudno się powoływać na jakieś stany. Kodeks jest ważniejszy niż ustawa o pracownikach samorządowych, a teoretycznie oczywiście że ktoś może kandydować i nie objąć urzędu, ale w praktyce jest to, że zacytuję, gwałt na logice, bo po co się ma prawo startu? A że PiS dostosowuje prawo do swoich potrzeb, to wiadomo.

    A kandydaci PRz nie wszędzie startują z K'15 do sejmików - przynajmniej B. Dębski ubiega się na Podlasiu o reelekcję z listy PiS. PRz na nowej stronie nie ma go wymienionego w kandydatach i nie widzę, żeby się ostatnio doń przyznawała, ale BD logo PRz na plakacie na stronie ma i chwali się prowadzeniem biura Jurka.

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Pawmak nie wiem skąd bronisz Zdanowskiej ale dziękuję.

  • pawmak

    Sprzed komputera i nie tyle jej, co logiki i rozsądku (choć lepszych kandydatów pewnie i tak tam nie ma).

    Z ciekawszych kand. do sejmików to jeszcze został mazowiecki - z listy K'15 startuje Wasiukiewicz (wcześniej jeden z liderów RN), z listy PiS aktorka Figurska, z listy PSL Jagodziński (działacz piłkarski, rzecznik PZPN za Dziurowicza, senator niezależny w latach 1991-1993, pózniej był w PSL, ale dawno temu i ostatnio kandydował w wyborach w 2001) czy Skwierczyński (były poseł Samoobrony, od 2009 poza polityką), z listy KO Maciej Lasek, a z listy RN J. R. Nowak (poza polityką od rozwiązania RPN, który wprowadził do PRz - na czele z Kawęckim (bo sam nie wstąpił do partii), obecnym prezesem partii Jurka).

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    ab. PiS żadnych przepisów tu dla siebie nie dostosowuje, obie ustawy przegłosowały zgodnie różne partie (zakaz kandydowania dla skazńców uchwalono chyba niemal jednogłośnie). Sprzeczności między zaprezentowanymi przepisami nie ma (taką byłby przypadek, gdyby jeden przepis wskazywał, że skazany może kandydować, a drugi ze nie może). Jeśli chodzi o gwałt na logice, to ze względu na przytoczony przepis ustawy o pracownikach samorządowych zdarzało się, że włodarzy pozbwiano mandatu w trakcie kadencji z powodu skazania, czasem za błachostki. Trochę dziwne było wygaszać mandat osobom skazanym a jednocześnie dopuszczać do jego objęcia mandatu przez osoby skazane. Wbrew temu, co piszesz, nie ma tez żadnych podstaw, by uznawać, że Kodeks wyborczy jest nadrzędny nad ustawą o pracownikach samorządowych. To akty tego smamego rzędu (ustawy), a w opisaym przypadku sprzeczności nie ma (prawo kadydowania nie jest tożsame z warunkami pełnienia urzędu). Co najwyżej przepisy możemy uważać za nieracjonalne, ale bzdura lex sed lex. Dla jasności powyższe nie jest analizą kompetencji Zdanowskiej, zresztą jakoś dziwnie wydaje mi się, że gdyby na jej miejscu był Kropiwnicki, to Schetyna domagałby się egzekwowania przepisów, a PiS pewnie miałby własną liberalną interpretację.

  • Gość: [pytek] *.dynamic.chello.pl

    A to pewne, że przestępstwo za które skazano Zdanowską kwalifikuje się jako umyślne?

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    ab. @ pytek Tak. Jeśli Kodeks karny nie stanowi, że przestępstwo może być popełnione neumyślnie, to warunkiem jego popełnienia jest umyślność. Zdanowska została skazana z art. 271 KK, które nie przewiduje postaci nieumyślnej (dla porównania można przytoczyć choćby art. 173 KK, normujący przestępstwo, które można popełnić także nieumyślnie).

  • pawmak

    Chodziło mi o ogólne traktowanie przez PiS przepisów prawnych (każdy wie, co się dzieje z TK, SN itd.). Jeśli chodzi o konkretną bieżącą sytuację w Łodzi, to PiS mówi o konieczności wygaszenia mandatu, ale tego nie robi, tylko szantażuje wyborców. A jeśli idzie o to, która ustawa jest ważniejsza, to konstytucjonaliści o tym mówią, wytłumaczył to też np. Giertych.
    twitter.com/GiertychRoman/status/1049713681028841472

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Pawmak odpuścić Polacy chcą pis niech Mają. Przegraliśmy

  • marecki384

    Może jeszcze przez rok będziemy się męczyć z PIS albo i dłużej (Oby nie).

  • pawmak

    Ja nie prowadzę żadnej kampanii jeśli nie zauważyłeś, tylko zauważam oczywistości (można to ewentualnie nazwać też wyrażaniem zdania). A choćbym krzyczał, że Zdanowska powinna iść natychmiast do pierdla, to i tak ją wybiorą i pewnie będzie prezydentem. A tych Polaków, którzy chcą PiS-u, to jest maksymalnie 20% uprawnionych do głosowania.

  • pawmak

    @ marecki
    No przez rok na pewno jeszcze porządzą. Potem raczej już nie, ale jeszcze parę lat męczenia się z taką partią w sejmowej opozycji trzeba będzie znieść.

  • Gość: [Banach] *.net.intersiec.net.pl

    pawmak optymista gdyby opozycja weszła w koalicję z kukizem to się zgodzę.

  • pawmak

    Wystarczy, że PiS z nim nie wejdzie w koalicję (kukizowcy - też opozycja zresztą - na żaden trwały sojusz się nie zgodzą - choć podkreślają, że chcą, aby bez nich nie dało się rządzić - tyle że to nie oznaczałoby stabilności przyszłej władzy). Lewica tym razem próg przekroczy (tyle że właśnie w przypadku K'15 to nie jest pewne), a i bez tego poparcie PiS powinno trochę spaść. Wybory może i wygra (może, choć niekoniecznie), ale rządu nie utworzy.

    Dla jasności: co do ustaw, nie chodziło o to, która jest wyższa rangą, tylko o to, na którą się przy kolizji należy powoływać.

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    ab. No nie do końca. Relacja przepis ogólny-przepis szczególny występuje, gdy jedna regulacja odmiennie normuje jakiś wyraźnie odręby fragment większego zbioru. Prosty przykład to zakaz przekraczania linii ciągłej, który nie dotyczy pojazdów specjalnych na sygnale (pojazde specjalne na sygnale są elementem większego zbioru, ale mają sczególne cechy). Tymczasem w opisanej sprawie jeden przepis dotyczy biernego prawa wyborczego a drugi prawa pełnienia urzędu (kandydat do objęcia urzedu nie jest osobą pełniącą urząd, a tym samym wycinkiem zbioru objętego przepisem ogólnym). Poza tym nawet przyjmując za dobrą monetę rozumownie o przepisach szczególnych nie dałoby się stwierdzić, który z tych przepsów ma charakter szczególny. Z jednej bowiem strony prezydenci miast to tylko ułamek pracowników samorządowych, z drugiej jednak pracownicy samorządowi to ułamek osób pochodzących w wyborach .Norma Kodeksu wyborczego odnosi się bowiem do wszystkich kandydatów (na prezydentów miast, ale też posłów, europosłów itp.). Tym samym równie dobrze możnaby powiedziec, że to ustawa o pracownikach samorządowych tworzy wyjątek od norm Kodeksu wyborczego. Krótko pisząc PiS ma w tym konkretnym przypadku rację, czego, jeszcze raz podkreślam, proszę nie traktować jako mojej oceny Zdanowskiej.

  • pawmak

    Na pewno nie ma nic jednoznacznego, jeśli chodzi o rację prawną. Kwestia logiki/interpretacji.
    www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/2200125,Spor-prawny-ws-Hanny-Zdanowskiej-Ekspert-nie-ma-potrzeby-by-karac-jej-wyborcow
    "Część konstytucjonalistów uważa jednak, że nie ma nic zdrożnego w sprawowaniu swojej funkcji przez Zdanowską."
    A np. na tę informację sędzia (dodajmy, prawicowy) Strumiński napisał: "ale żeby partyja z nazwą prawo i sprawiedliwość nie znała prawa to już naprawdę szczyt szczytów:)"
    Pisałem - prawo startu ma się WYŁĄCZNIE po to, żeby pełnić urząd (jak ktoś nie może go dalej pełnić, to mu się po prostu wygasza mandat - tylko jak już się przestanie odwoływać, bo wówczas jeśli wygra odwołanie, to nie halo żeby potem nie mógł pełnić funkcji, bo mu wygaszono mandat) - jedynie jeśli zostanie skazany (nieodwołalnie) już po wyborach, ale jeszcze przed ślubowaniem - no to tylko w takiej sytuacji nieobjęcie urzędu mimo wyboru jest logiczne. Stany Stanami, a Europa Europą.
    A włodarza zresztą siłą rzeczy nie obejmują tak po prostu wszystkie przepisy dot. pracowników urzędu, bo ma np. nienormowany czas pracy - tyle że przepisy jasno określają go jako pracownika, więc rzeczywiście trzeba go tak traktować (choć nie jest zwykłym pracownikiem).

Dodaj komentarz

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci