Menu

Karuzela
polityczna

Przeszłość i przyszłość w kontekście Ryszarda Petru

pawmak

Ostatnio poseł Ryszard Petru odszedł z założonej przez siebie partii Nowoczesna, w której pełnej nazwie jeszcze do niedawna było jego nazwisko. Polityk szykuje się do powołania nowej inicjatywy politycznej, które nastąpić ma najwcześniej za około pół roku. Wpis podzielony będzie na dwie części – w pierwszej przytoczymy przykłady innych przypadków z historii, gdy założyciel partii znajdował się poza nią, a w drugiej opiszemy sytuację Nowoczesnej i spróbujemy zarysować scenariusz przyszłego nowego ugrupowania.

Oto przypadki opuszczania polskich partii przez jej założycieli (wskutek innych okoliczności niż śmierć czy wybór na prezydenta):

  • w 1905 roku August Berfus odszedł z Polskiej Partii Socjalistycznej zaboru pruskiego, której przewodniczył od jej powstania w 1893 roku
  • w 1927 były (pierwszy) szef PSL "Piast" Jakub Bojko odszedł z partii, tworząc Zjednoczenie Ludu Polskiego i przystępując do BBWR 
  • w 1928 Bolesław Drobner wraz z większością działaczy opuścił kierowaną przez siebie od powstania w 1922 Niezależną Socjalistyczną Partię Pracy, przechodząc do PPS
  • w 1929 szef (i założyciel) PPS-Lewicy Andrzej Czuma został aresztowany, po czym jego grupa znalazła się po rozłamie w Związku Związków Zawodowych
  • w połowie lat 30. założyciele opuścili Stronnictwo Ludowe, próbując reaktywować swoje dawne partie: prezes NKW Stanisław Wrona-Merski Stronnictwo Chłopskie, a prezes Kongresu Maksymilian Malinowski PSL "Wyzwolenie"
  • jeden z głównych założycieli Konfederacji Polski Niepodległej Romuald Szeremietiew w 1985 odszedł z partii, tworząc Polską Partię Niepodległościową, a w 1993 założył Ruch dla Rzeczypospolitej – Obóz Patriotyczny, znalazłszy się poza kierowanym dotychczas przez siebie RdR, którego także był współzałożycielem
  • w 1991 z Polskiego Stronnictwa Ludowego odszedł jego pierwszy prezes Roman Bartoszcze, tworząc Polskie Forum Ludowo-Chrześcijańskie "Ojcowizna"
  • w 1998 Unię Pracy opuścił Ryszard Bugaj (powrócił do niej w 2006, jednak jeszcze w tym samym roku wystąpił ponownie)
  • także w 1998 z Porozumienia Centrum wystąpił Jarosław Kaczyński (powrócił jednak do niego w 1999)
  • w 2000 Adam Słomka opuścił partię KPN-Ojczyzna, którą w 1996 założył jako KPN – Obóz Patriotyczny; po odejściu z KPN-O założył ponownie partię o nazwie KPN-OP
  • w 2002 z działalności w Ruchu Społecznym zrezygnował Marian Krzaklewski
  • również w 2002, po ponownej rejestracji Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, nie znalazł się w nim Wiesław Chrzanowski
  • także w 2002 Tadeusz Mazowiecki odszedł z Unii Wolności (kilka lat później zaprzestał także działalności w Partii Demokratycznej, której był współtwórcą)
  • dwóch z trzech "tenorów" zakładających Platformę Obywatelską wystąpiło z partii – w 2003 będący od początku jej szefem Maciej Płażyński, a w 2009 Andrzej Olechowski (można nadmienić, że był on także współtwórcą Ruchu Stu, który opuścił pod koniec lat 90.)
  • w 2005 Centrolewicę RP opuścił jej szef Donat Kantorski, przechodząc do Unii Lewicy
  • UL z kolei w tym samym roku opuściła Izabela Jaruga-Nowacka, podejmując ściślejszą współpracę z Sojuszem Lewicy Demokratycznej
  • dwaj główni założyciele pożegnali się z Ligą Polskich Rodzin - w 2006 jej pierwszy prezes Marek Kotlinowski został sędzią TK, a prawdopodobnie w okolicach 2010 roku jej członkiem przestał być Roman Giertych (i tak poza aktywną działalnością od roku 2007)
  • co najmniej od 2007 roku nic wspólnego z Partią Centrum nie miał Zbigniew Religa, który przystąpił do reaktywowanego Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego
  • Leszek Miller w 2007 odszedł z SLD (którego był pierwszym przewodniczącym jako partii), zakładając Polską Lewicę, którą z kolei porzucił w 2010 na rzecz SLD właśnie
  • w 2009 z Naprzód Polsko został wykluczony będący jego prezesem od powstania partii w 2008 Janusz Dobrosz
  • Janusz Korwin-Mikke w 2009 opuścił Unię Polityki Realnej (przechodząc do Platformy JKM), a w 2015 Kongres Nowej Prawicy (tworząc KORWiN)
  • prawdopodobnie już w 2009 z członkostwa w SKL zrezygnował reaktywujący je wcześniej Artur Balazs
  • w 2009 z Partii Demokratycznej odszedł pełniący do 2006 jako pierwszy funkcję jej szefa Władysław Frasyniuk
  • Polska Plus istniała jedynie w 2010 roku, jednak przedwcześnie zdążył się z nią pożegnać inicjator jej powołania Ludwik Dorn
  • w 2011 kilku założycieli Ruchu Ludowo-Narodowego na czele z kierującym partią od jej powstania w 2007 Bogusławem Kowalskim przystąpiło do Prawa i Sprawiedliwości
  • także w 2011 partię Polska Jest Najważniejsza opuściła Joanna Kluzik-Rostkowska, podejmując współpracę z PO
  • w 2012 Antoni Macierewicz przystąpił do PiS, opuszczając założone przez siebie Ruch Katolicko-Narodowy i Ruch Patriotyczny
  • prawdopodobnie w 2015 z członkostwa w Socjaldemokracji Polskiej zrezygnował Marek Borowski
  • w 2015 poza dopiero co powołaną partią Kongres Republikański znalazł się jego szef Krzysztof Fluder, który powołał Republikanów RP
  • w 2017 Biało-Czerwonych porzucił inicjator powołania partii Andrzej Rozenek

Można się doszukiwać także innych przykładów współzałożycieli, ale to te najważniejsze. Najpodobniejszy do Ryszarda Petru jest tu chyba przypadek Korwin-Mikkego, który opuścił KNP krótko po utracie przywództwa. Po jego odejściu KORWiN (obecna Wolność) wyssała Kongresowi niemal całe poparcie, jednak sama także nie utrzymała swojego na przyzwoitym poziomie (choć ostatnio chyba się trochę odbiła).

W trakcie kadencji Sejmu wypromowała się pewna grupa posłów Nowoczesnej. Na pewno była wśród nich Joanna Scheuring-Wielgus, która przed Ryszardem Petru także odeszła z partii, podobnie jak Joanna Schmidt. Ta druga też się nieco wypromowała i jest (o ile to automatycznie z członkostwem w partii krajowej nie wygasa, ale chyba nie) wiceprzewodniczącą ALDE, jednak najbardziej znana jest raczej z romansu z ówczesnym liderem, dla którego, krótko mówiąc, zdradziła męża. Najbardziej znane osoby, które pozostały w partii, to przewodnicząca Katarzyna Lubnauer, a także Kamila Gasiuk-Pihowicz, Barbara Dolniak, Paweł Rabiej, Adam Szłapka, Krzysztof Mieszkowski (jednak on prawdopodobnie odejdzie, jako następny), Paulina Hennig-Kloska, Jerzy Meysztowicz i Witold Zembaczyński. Także Wadim Tyszkiewicz, obecnie jednak tylko formalnie szeregowy członek partii zachowujący autonomię. Właściwie tylko pierwsza czwórka (poza Tyszkiewiczem, przy którym nie ma to znaczenia) to osoby będące może nieco bardziej niż przeciętnie atrakcyjne dla wyborców, ale ani nie ma tam nikogo z charyzmą, ani przesłanie dla wyborców nie jest na tyle ostre, żeby ich zbyt dużo przyciągnęło. Z wolnym rynkiem najbardziej kojarzył się sam Petru, a elektorat lewicowy światopoglądowo albo wraca do SLD, albo jest w stanie przełknąć PO (która mówi o "prawach kobiet" w kontekście aborcji, eksponuje m.in. Bartosza Arłukowicza i wyrzuciła z partii m.in. Marka Biernackiego). Jedyną wartością dodaną Nowoczesnej jest jeszcze względna świeżość i brak obciążenia rządami, jednak to trochę mało jak na samodzielną siłę polityczną. Zresztą partia nawet już takich ambicji nie przejawia i jedyne, o co może walczyć, to utrzymanie dobrych relacji z Platformą i walka o to, by jak najwięcej jej kandydatów dostało w wyborach więcej głosów niż kandydaci PO na tych samych listach. W najlepszym wypadku Nowoczesna zostanie na scenie politycznej drugim Porozumieniem i Solidarną Polską, tudzież Unią Pracy z lat 2001–2004.

Jeśli chodzi o Ryszarda Petru, to kojarzy się on wprawdzie z liberalizmem, jednak jeśli miałby mieć u siebie Barbarę Nowacką, a co dopiero Roberta Biedronia (czyli ewidentnych lewicowców), to taką kakofonią też może wiele nie zdziałać. Nawet jeśli jego ugrupowanie poprą Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz, Ryszard Kalisz czy Andrzej Olechowski, bo to chyba najmocniejsze nazwiska, które mogą mu udzielić poparcia (nawet Władysław Frasyniuk i Leszek Balcerowicz mogliby kręcić nosem). I to też raczej tylko poparcia. Takie ugrupowanie konkurowałoby wówczas bardziej z SLD niż z PO i jej przystawką Nowoczesną, będąc po prostu cywilizowaną wersją Ruchu Palikota / Twojego Ruchu (mniej chamską, jeśli chodzi o język i antyklerykalizm i nie flirtującą z osobami typu Piotr Ikonowicz). Gdyby kandydatem takiej partii na prezydenta był Robert Biedroń, mogłaby być to kopia sytuacji z 1995 roku, kiedy kierowana przez liberała (i mentora Petru) Balcerowicza Unia Wolności wystawiła na prezydenta socjalnego i popularnego Jacka Kuronia. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych wyników wyborczych.

Zagłębiając się w aspekt partyjny, można przypuszczać, że w orbicie petrystów może znaleźć się szereg niewielkich partii podobnie usytuowanych na scenie politycznej – jak Unia Europejskich Demokratów, być może Stronnictwo Demokratyczne, Wolność i Równość, Biało-Czerwoni, środowisko Twojego Ruchu, być może także Socjaldemokracja Polska – czyli wszystko, co umownie mówiąc, na prawo od SLD, a na lewo od PO i jej przystawki .N. Miejsca niewiele, więc kluczowe będzie tutaj zbudowanie mocnego i wiarygodnego przekazu – jednak ze względu na różnice ideowe wewnątrz ugrupowania i podobieństwa z jednej strony do SLD i z drugiej do Koalicji Obywatelskiej, niekoniecznie ideologicznego. Trudna sprawa, ale marzyć o wiernej kopii ruchu Emmanuela Macrona zawsze wolno.

 

Komentarze (42)

Dodaj komentarz
  • Gość: [kmat] 81.170.0.*

    Podstawowy problem .N to chyba próba Petru powtórzenia czegoś, co kiedyś usiłował Balcerowicz - partia liberalna gospodarczo, neutralna światopoglądowo. Problem w tym, że takiego elektoratu zasadniczo nie ma - są kolibry (niewielu ale są), są liberalni moderniści, socliberałowie, prawice i lewice liberalne, ale neutralnych niet. I tak powstała partia która mogła zebrać elektorat chwilowo dość spory ale bardzo płytki i chimeryczny, który z byle czego może odpłynąć do bardziej wyspecjalizowanej oferty. Podjęta w końcu próba sprofilowania się była chyba zbyt późna i niekoniecznie wiarygodna.
    Co do jakichś sojuszy Petru-Biedroń to jestem sceptyczny - Petru dla Biedronia nie stanowi jakiejś istotnej wartości dodanej. Chłop okazał się chwilowym fajerwerkiem, który chyba już zgasł. Paradoksalnie bardziej by się chyba Biedroniowi opłaciło wejść w alianse z Lubnauer - realnie bliższa światopoglądowo, nie gada o sześciu królach, nie obciążona jakimiś wojażami po Maderach..

  • pawmak

    Na Maderę nikt nie latał (tylko do Lizbony), a z królami najzwyklejsze przejęzyczenie, ale fakt, że takie rzeczy tkwią elektoratowi w pamięci. A Biedroniowi pewnie ciut bliżej do Lubnauer niż do Petru, ale jeśli po stronie Petru byłaby Nowacka i jak wspomniałem inne środowiska lewicowe, to do nich już byłoby mu najbliżej. Aczkolwiek jeśli liderem partii wystawiającej Biedronia (który jednak nie musiałby do niej należeć) byłby Petru, to prawda, nie pomogłoby mu to. I Polska to nie Francja, dlatego kopia Macrona raczej jest skazana na porażkę.

    "liberalni moderniści, socliberałowie" - to chyba właśnie to samo w zasadzie ("liberalni liberałowie"). Balcerowicz też aż takim doktrynerem chyba nie był, skoro wystawił Kuronia (a do Sejmu w 1997 jednak UW miała kilkanaście procent i do Senatu aż 8 mandatów).

    A Schmidt rozważa start na prezydenta Poznania. Ciekawe po co, skoro prezydent Jaśkowiak zgodnie popierany przez PO i .N (a nawet UP, której szef nazywa go lewicowym) ma takie same poglądy? Bo jedyne logiczne uzasadnienie to chyba pozyskanie elektoratu aprobatorów niewierności małżeńskiej...

    Uprzedzając "donos" jednego z użytkowników: zarejestrowano jakąś partię Liga Samorządowa Pierwsza, z siedzibą w Pszczynie. Kompletna enigma. Było (bo już nawet chyba nie istnieje) od 2005 w Pszczynie jakieś stowarzyszenie Liga Samorządowa Ziemi Pszczyńskiej, ale z siedzibą w innym miejscu, więc to też nie musi być to samo.

  • marecki384

    Brakuje mi Palikota który nie trząsł portkami przed kieckowymi.
    Petru istotnie to liberał niż lewicowiec.
    Jak ja miałbym swoją partię zakładać to nazywałaby się Polska Partia Postępowa
    Program to dopuszczalna aborcja ,program in vitro , broń dla każdego obywatela , rozszerzenie obrony koniecznej , stop finansowaniu kościoła ze środków publicznych , niskie podatki

  • Gość: [kmat] 81.170.0.*

    @pawmak
    A Biedroniowi pewnie ciut bliżej do Lubnauer niż do Petru, ale jeśli po stronie Petru byłaby Nowacka i jak wspomniałem inne środowiska lewicowe, to do nich już byłoby mu najbliżej.
    Ale Nowacka też ma bliżej do Lubnauer niż do Petru :) Poza tym nie przeceniałbym jej znaczenia, ona jest o wiele za mało zaangażowana aby być istotnym politykiem. Ot, umiarkowanie charyzmatyczna mówczyni wiecowa i niewiele więcej.
    Balcerowicz też aż takim doktrynerem chyba nie był, skoro wystawił Kuronia (a do Sejmu w 1997 jednak UW miała kilkanaście procent i do Senatu aż 8 mandatów).
    Bo to jakiś czas działało. Ale brak żelaznego elektoratu w końcu dał o sobie znać.
    A Schmidt rozważa start na prezydenta Poznania. Ciekawe po co, skoro prezydent Jaśkowiak zgodnie popierany przez PO i .N (a nawet UP, której szef nazywa go lewicowym) ma takie same poglądy? Bo jedyne logiczne uzasadnienie to chyba pozyskanie elektoratu aprobatorów niewierności małżeńskiej...
    Czyli usiłuje odebrać poparcie PiSowi. Odważna i ekstrawagancka taktyka.

  • pawmak

    Ale Nowacka najpewniej będzie współpracować z Petru (i Biedroniem), skoro tego nie dementuje. I będzie ważnym filarem partii, przyciągającym lewicowców. W Nowoczesnej lewicowej nogi nie ma - chyba Mieszkowski jest tam najbardziej na lewo, ale też pewnie będzie tworzyć z Petru partię. A BN czy zaangażowana czy nie, to znana jest i jej nazwisko sprofiluje elektorat.
    Co do UW, to po prostu dostało jej się za rząd Buzka. AWSP przecież nawet nie przekroczyła progu... Ponad 3% dla UW w 2001, po powstaniu silnej PO, to też nie był taki zły wynik i w 2004 nawet udało się wejść do PE (za rządów innego liberała Frasyniuka).

    LSP to jednak środowisko Ligi Samorządowej Ziemi Pszczyńskiej. Partia nawet nie regionalna, a lokalna. Ciekawe, ile jeszcze powstanie takich małych lokalnych papierowych partyjek zarejestrowanych w wyniku strachu przed głupimi pisowskimi pomysłami eliminacji niepartyjnych komitetów z wyborów...
    Przewodniczącym LSP jest Ryszard Ziobro, a więc mamy już 2 partie, których liderami są Ziobrowie :P

    To ciekawe - w jednym z powiatów Porozumienie pomiata PiS-em, a najbardziej intrygujące jest ostatnie zdanie artykułu...
    www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/wokol-krakowa/a/pis-stracilo-wladze-pod-krakowem-na-rzecz-partii-gowina,13182474/

    Samoobrona twierdzi, że wystartuje do sejmików razem z WiS. Tymczasem WiS ma porozumienie z PiS, o jednym kandydacie w okręgu na listach do sejmików. Może Samoobrona cwaniacko próbuje się wprosić na listy PiS poprzez to, że WiS deleguje jej działaczy jako swoich kandydatów? Niedawno wychwalali PiS i WiS też im ideowo po drodze, bo choć jedni antykomunistyczna prawica, a drudzy jednak postkomunistyczna lewica, to obie partie socjalne, obie konserwatywne (choć nie do przesady), no i obie populistyczne. K. Morawiecki nawet niedawno powiedział "precz z kapitalizmem". Ale w sprawie sojuszu się nie wypowiedział, a Zyska nic nie wie o rzekomo podpisanym porozumieniu. Zresztą Lepper się pewnie też w grobie przewraca, widząc propisowskość swojej partii...

  • Gość: [kmat] 81.170.0.*

    Nowacka tak przyciąga, że IPLu nikomu się nawet nie chce w sondażach brać pod uwagę. Gdyby ona była w stanie zgromadzić wokół siebie jakiś zauważalny elektorat to już by to zrobiła, okoliczności miała sporo. Nowacka to wydmuszka, nie ma się czym emocjonować.
    UW - owszem, dostało się za rząd Buzka. Tylko SLD za gorszy rząd Millera dostało się mniej.

  • pawmak

    Nowacka nie ma żadnej partii, w jej stowarzyszeniu są nawet czołowi politycy SLD. Może po prostu czeka z partią na termin bliski wyborom (zasada Kwaśniewskiego jest robić partię - dokładnie nie pamiętam - pół roku czy rok przed wyborami). Chodzi zresztą o uprofilowanie elektoratu, a emocje będzie raczej budzić Biedroń.
    SLD dostało się mniej niż AWS przede wszystkim. UW tle AWSP proporcjonalnie wypadła bardzo dobrze.

    No no, PiS-owi mocno spada w... CBOS-ie. Kukiz'15 tym razem ostro do góry (ostatnia tendencja sondaży była dla niego odwrotna).
    300polityka.pl/live/2018/05/18/#post-386273

  • Gość: [Awdar] *.dynamic.chello.pl

    Stanisław Thugutt odszedł z PSL Wyzwolenie w 1924 r., by zostać wicepremierem w rządzie Grabskiego.

  • pawmak

    Ale to nie był założyciel partii, w dodatku wstąpił do niej 2 lata po jej powstaniu.

    Rzeczywiście mówi się, że UED współtworzy partię Petru. Logiczna sprawa, chociaż raz gdzieś czytałem, że Petru już jakiś czas temu nie bardzo chciał wprowadzić swoich ludzi ani do PO, ani do UED właśnie.
    Jeśli UED rzeczywiście współtworzy nową partię, to chyba zostanie ona przerejestrowana, a Petru zastąpi Bińczycką jako szef i będzie to 5. wcielenie partii założonej przez Mazowieckiego (a 3. pod względem siły).
    BC to do tego czasu może już będą wykreśleni, bo nie złożyli nawet sprawozdania za zeszły rok.
    TR natomiast ma jeszcze 2 lata powód formalnie istnieć, bo w końcu bierze kasę - też był ostatnio tekst o tym.

    Podobno w końcu zarejestrowano Partię Republikańską, ale wiadomo to wyłącznie z tego tweeta:
    twitter.com/search?q=Partia%20Republika%C5%84ska%20zosta%C5%82a%20nareszcie%20oficjalnie%20zarejestrowana&src=typd

  • strain

    Widzę, że w programie Woronicza 16 pojawił się przedstawiciel planktonu politycznego. Mowa o Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. Mają zamiar wystawić swojego kandydata (Ikonowicza) na prezydenta Warszawy czy kogoś poprzeć? Inna sprawa czemu pojawił się polityk RSS, ale już nie partii Razem czy partii Wolność?

  • pawmak

    Woronicza 17. Jeszcze był eselduch Wenderlich z planktonu, drugi raz z rzędu. SLD zaczęło też przychodzić do "Forum" - chyba PO bojkotuje ten program, a Woroniczę także Nowoczesna i PSL. Z Wolności w Dezinfo a to był wczoraj wieczorem Wilk. Dziwne, że do Woroniczy taki plankton planktonu jak RSS zaprosili. Mówiło się o starcie i Ikonowicza i Guziała, ale przecież obaj z jednej partii nie wystartują, więc nie wiadomo, co tam zdecydują. Ikonowicz chyba był jakoś tam brany pod uwagę przez SLD, ale to już chyba przesada by była.

    Ciekawe w ogóle, kto będzie oficjalnie tworzył komitet SLD LR. 4 lata temu były to SLD, UP i KPEiR. Teraz KPEiR raczej odpada, gdyż na Podkarpaciu przystąpiła do KO. UP też pewnie postawia tward warunki, ale może jest się w stanie porozumieć. A poza tym może SDPL? Ciekawe jeszcze, jak ze startem IF i Zielonych.

  • strain

    Mea culpa. Woronicza 17 oczywiście.

    Z list SLD LR powinien wystartować też PPS.

  • pawmak

    Z list tak i 4 lata temu wiele partii z tego komitetu startowało, ale formalnie tworzyły go 3. PPS ma szanse, bo ZL formalnie współtworzyli - tylko guzik im z tego, bo przysługiwał im ani 1% subwencji dla komitetu. Jeszcze WiR, tudzież PL może współtworzyć komitet bądź startować z list. IP chyba prędzej poprze KO, a może konkretnych kandydatów i KO, i lewicy.

    Z partii lewicowych to KPEiR dla mnie najmniejsze zło ;)

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Z lewicy razem mogła by startować saboobrone mają bardzo lewicowy program.

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Oczywiście sld lewica razem miałem na myśli.

  • mlodylew

    RSS wystawi swojego kandydata na prezydenta Warszawy i oczywiście jest to Piotr Ikonowicz. Nikogo nie powinno to dziwić.

    Ciekawy wywiad z przewodniczącym SDPL:
    www.rp.pl/Plus-Minus/305249915-Wojciech-Filemonowicz-SdPL-Za-duzo-na-lewicy-osobistych-ambicji-za-malo-wizjonerstwa.html&cid=44&template=restricted

  • pawmak

    Czyli Guział na pewno nie wystartuje?
    Wywiad niestety kończy się w trakcie drugiego pytania. Ale w ogóle te wywiady Olczykowej są ciekawe, jakiś czas temu parę przeczytałem, jak się jeszcze dało.

    Samoobrona jest lewicowa, ale twierdzi, że wystartuje z WiS (które startuje z PiS). Chociaż do PE też mieli startować z PSL i guzik z tego wyszedł. W każdym razie bardzo propisowscy są ostatnio i Lepper się pewnie w grobie przewraca.
    /a propos Leppera i twittera, to z chamstwa może i słynął, ale publicznie nie przeklinał - choć przeklinanie miarą chamstwa nie jest, bo najgorszą mendą jest Pawłowicz; choć wprawdzie jej przekleństwo też było odnotowane w stenogramie sejmowym, ale jednak nie użyła go w publicznej wypowiedzi/

  • Gość: [Banach] *.net.intersiec.net.pl

    Sabobrona gospodarcza jest lewicą. Taka ludowa populistyczna lewica. A w moim powiecie starosta z wis Jan P startuje z pis osobno do powiatu.

  • pawmak

    Ale UP bardzo niepewna, też może przystąpić do KO.
    www.uniapracy.org.pl/index.php/238-w-co-gra-wroclawski-sld
    Jeśli ona się zdecyduje, to SDPL i WiR pewnie tym bardziej związać z KO.
    Schmidt jednak nie wystartuje w Poznaniu, ale krytykuje też KO (że dla niej nie jest obywatelska) - chociaż Neumann powiedział, że petryści nie odeszli z KO.
    Ciekawe, czy SD się zwiąże z KO. Jedni z pierwszych chcieli zjednoczenia opozycji i pasują naturalnie, ale Piskorski krytykuje np. Trzaskowskiego.

    W Katowicach KO wystawia Makowskiego z PO. W obliczu poparcia Krupy przez PiS to ten ruch jest porażką na starcie, a nie byłoby takim niewystawienie kandydata - powinni poprzeć Krupę też.

  • Gość: [Banach] *.net.intersiec.net.pl

    Poprzeć wspólnego z pisem w życiu pis nie chce samorządów a centralizacji trzeba dać kogoś innego krupa nie musi wygrać Katowice to silniejszy bastion opozycji jak Warszawa

  • mlodylew

    Przewodnicząca Inicjatywy Feministycznej kandydatką na prezydenta Gdańska.

    www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Elzbieta-Jachlewska-kandydatka-Lepszego-Gdanska-na-prezydenta-Gdanska-n124264.html

    Sojusz Lewicy Demokratycznej pod przywództwem Czarzastego najwidoczniej skłócił się z całą lewicą, bo skoro już Unia Pracy oficjalnie wydała taki komunikat... Niech SLD się nie zdziwi jak nie będzie miała koalicjantów do SLD Lewica Razem. PSL odmówił koalicji z SLD ze względu na słabe struktury w powiatach.

  • red.grzeg

    SLD chyba czuje wiatr w żaglach związany z pozytywnymi sondażami i jako takie chyba stało się bardziej sceptyczne i asertywne w temacie planktonowej lewicy.

  • pawmak

    Jak PSL mogło odmówić ze względu na słabe struktury, skoro samodzielnie dodatkowych struktur mają 0, a im mniej, tym w ogóle lepiej, bo nie muszą ustępować tyle miejsca? Powinno odmówić ze względów ideowych, ale dobrze, że w ogóle odmówiło.
    Nie poprze też Celińskiego w Warszawie (o ile ten w ogóle wystartuje), tylko wystawia Stefaniaka. Popieram :)

    No tak, Banach (ta z Gdańska) poprzednio z SLD startowała, teraz już nie. W ogóle to wciąż figuruje wśród twarzy SDPL na stronie tej partii, choć od paru lat do niej nie należy (podobnie jak Borowski, a Nałęcz nawet jeśli należy, to wyłącznie formalnie)...

    @ Banach (ale nie Jolanta)
    Dlaczego nie poprzeć wspólnego? W 2006 obie partie poparły np. Dutkiewicza i Szczurka, w 2010 popierały też jednego w Jaworznie, w 2014 też na burmistrzów się to zdarzało. PiS nie wystawia Krupy, tylko go popiera i to nie jest wina ŁK. Krupa z Uszokiem w 2015 zorganizowali grupę prezydentów miast popierających Komorowskiego w wyborach prezydenckich, więc dziwne, że PiS się na to zdecydowało - ale to był ich sensowny ruch.

  • pawmak

    MK oczywiście nie wina (pomyliłem z byłym posłem Palikota).

  • Gość: [Banach] *.net.intersiec.net.pl

    Czasy się zmieniły pis robi skok na praworządność i instytucje i wystawie wspólnego kandydata z nimi w bastionie po było by nie zrozumiałe i niewiarygodne i dało by mega paliwo lewicy. Jak w 2014 Mariusz K dał paliwo sld słynny spot.

  • Gość: [Banach] *.net.intersiec.net.pl

    W małych miastach ok niech mają wspólnych ale nie Katowice a krupa z poparciem pis jak we wszystkich miastach w drugiej turze przegra.

  • pawmak

    Nie wystawienie, tylko poparcie. Krupa chyba żadnego skoku na praworządność i instytucje nie robi, a sama walka dla walki nie ma sensu, zresztą Makowski ma podobno małe szanse. Lewica to i tak nie ma żadnych (nie wiem, o jaki spot chodzi, ale wyniki lewica miała wtedy słabiutkie, zresztą mowa tylko o Katowicach). Zresztą w 2010 też PiS wsparło Uszoka, a PO miała swojego kandydata, co nie przeszkodziło Uszokowi ani wygrać, ani tak popierać później Komorowskiego.

    We Wrocławiu ciekawie, bo jednak centrala poparła Sutryka, więc Jaros już w ogóle nie ma jej poparcia - a zarzeka się, że wystartuje. Pewnie będzie musiał odejść z partii i nastąpi analogiczna sytuacja jak z innym b. posłem PO Gibałą, z którym Jaros zakładał zespół ds. wolnego rynku, a który też porzucił potem PO dla świeżej sejmowej partii, którą opuścił ze względu na start na prezydenta Krakowa z kolei.

    A Jachlewska to chyba już nie jest przewodnicząca, tylko jedna z trzech członkiń rady liderskiej.

  • pawmak

    Centrala Nowoczesnej oczywiście - bo do tej pory była kakofonia i ze względu na poparcie Sutryka przez petrystę Mieszkowskiego wydawało się, że to jest ruch odszczepieńczy - a jednak nie.
    To wzmacnia szanse Sutryka, ale jeśli wystartują i Jaros i Michalak, to Ujazdowski przy szyldzie PO powinien sobie spokojnie poradzić. Zwłaszcza że poparcie dla samego Dutkiewicza (na którego namaszczeniu głównie Sutryk może jechać) też zdaje się zmalało.

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Jak Krupa będzie niezależny od pisu czy jak inni pomoże pis w skoku na samorządy pis w 2010 byl inna partią teraz ich cel to samorządy a w Katowicach Krupa wygra jak odatnia się od pisu inaczej ma 30 procent i przegra.

  • pawmak

    Raczej był taką samą partią, tylko nie miał okazji rządzić... A jakie są motywy poparcia Krupy przez PiS, to nie wiadomo. Nie jest to w każdym razie kandydat tej partii i wygląda, że PO wystawiła się na porażkę.

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Ja mówię że Krupa przegra i jestem tego pewny w drugiej turze. Zobaczę czy pan . A pis w 2010 był zły tylko czy by tak zdemolowal sądy.

  • pawmak

    Nie przegra, bo nie jest kandydatem PiS.

    A z sądami możliwe - kiedy doszli do władzy, to zdemolowali. W 2010 też mieli taki picowy ładny wizerunek przed wyborami prezydenckimi, a zaraz potem ci, co robili kampanię, musieli odejść z partii, bo byli za umiarkowani... Tak samo w 2015 co innego przed wyborami, a co innego po. Z tym że Gowina nie było stać na odcięcie się.

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    W drugim akapicie chyba zgoda chodz Pawłowicz i Macierewicz w 2010 bie bylo a krupa zobaczysz ze przegra jak wygra publicznie przyznam się do błędu na tym blogu.

  • pawmak

    Macierewicz był już posłem PiS od 2007 (a współpracował już od 2006), a Pawłowicz została już chwilę potem, bo w 2011. Poza tym ziobryści (najwięksi chuligani w sprawie sądów) jeszcze wtedy byli w pełni lojalni. Choć Ujazdowski akurat wtedy wracał, ale część jego partyjnych kolegów (Libiccy czy Tomczak) miała więcej instynktu. A Gowin to mówił (może nawet jeszcze w 2009), że o ile mu kiedyś było bliżej do PiS ze względu na niektórych polityków, to obecnie go już z tą partią nic nie łączy...

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Może nie interesował się wtedy teraz żyć się z nimi nie da. A gdyby pan byl z Wrocławia poparl by ujazdowskiego?

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    To czemu pokolenie mlodych dalo się pisowni i nie potrafilo przewidziec tego ja nie wierzyłem że zrobi od tyle złego i dałem się zwieść im.

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Przepraszam Polskę za glos na pis.

  • pawmak

    PiS tak naprawdę od 2005 roku zaczął pokazywać, że jest niedobry i było widać, jak rządzi do 2007 i jak jego politycy nieustannie ujadają głównie na PO - a przed wyborami każdy łagodzi wizerunek, zresztą PO i tak była pierwszą partią w III RP, która 2 razy z rzędu wygrała wybory, więc trudno, żeby od razu wygrała 3. raz (dlatego Gowin dobrze zrobił, że stworzył partię - tylko pokierował nią w kierunku odwrotnym do tego, co powinien - a co postulował już wcześniej choćby Giertych), a tylko PiS mógł ją odsunąć. Ujazdowski zresztą odszedł w 2007, tylko lojalnie z Polską Plus wrócił, widocznie mając jeszcze nadzieję. Ale przynajmniej się w tej kadencji zreflektował, a nie jak Sellin...
    Tak, we Wrocławiu bym poparł Ujazdowskiego i tam mnie nie interesuje, co zrobi PSL (której to partii kandydata poparłbym w Warszawie).

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    PSL poprze ujazdowskiego a kogo pan poleca 0 krakowie.

  • pawmak

    Mam nadzieję i Chybicką popierali, ale mówi się, że mogą poprzeć Sutryka. No akurat na Dolnym Śląsku to jest najmniej ciekawie z tym PSL-em.

    W Krakowie nie wiadomo, jacy będą ostatecznie kandydaci. Z tych co są, to żaden mi do końca nie pasuje. 4 lata temu byłem za Ptaszkiewiczem i być może teraz też będę za podobnie planktonowym kandydatem.
    Niby miał Majchrowski się wycofać i zamiast niego startować WKK i wtedy oczywiście on byłby najlepszy, tylko nie wiadomo, co by wtedy było z jego partią i ogólnopolską karierą, więc ogólnie dobrze, że nie musi startować. Sonik byłby też super, ale wygląda na to, że PO pierwszy raz poprze Majchrowskiego i jest na to bardzo zdecydowana. Nie jest on na pewno taki zły, no ale i entuzjazmu też nie budzi.

  • pawmak

    Chociaż jeszcze są takie spekulacje:
    www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/krakow/a/platforma-obywatelska-i-nowoczesna-popra-lukasza-gibale,13214298/
    Gibała akurat byłby ze względu na poglądy idealny dla Nowoczesnej, choć ta wolała wcześniej wystawić swojego członka. A wobec Majchrowskiego trochę dziwnie by ta wolta ze strony PO wyglądała. Choć jednak PO nigdy JMM nie popierała, a 4 lata temu jej kandydatka miała gorszy wynik od Gibały nawet. No ale może Sonik by zrobił solidny wynik. Tyle że jakby znany polityk PO nie wszedł w tej sytuacji do II tury, to jeśli już mieliby nie poprzeć Majchrowskiego, to może i lepsze by było dla nich to poparcie Gibały, zwłaszcza że tak pasuje on do .N.

  • Gość: [Banach] *.centertel.pl

    Jacek Majchrowski rządzi tyle lat chce zmiany ale nie za wszelką cenę jest przynajmniej przewidywalny .

Dodaj komentarz

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci