Menu

Karuzela
polityczna

Grudzień w tyle

pawmak

Zanim poruszymy temat ostatnich zawirowań - ponownie w rządzie i opozycji - pora w końcu podsumować ostatni miesiąc 2017 roku, czyli grudzień.

Partią tegoż miesiąca zostali:

Wolni i Solidarni

Trochę może bardziej za całokształt ostatnich trzech miesięcy roku niż konkretnie za grudzień, jednak z braku laku warto ich po raz pierwszy nagrodzić. W ciągu tychże trzech miesięcy, po kilkunastu miesiącach ciszy i braku rokowalności na coś więcej niż trzyosobowe niepozorne kółko, niespodziewanie podwoili stan posiadania w Sejmie. Nie dołączył też do ich koła byle kto, bo były europoseł i p.o. prezesa LPR Sylwester Chruszcz, były prezes MW (a obecny Endecji) medialny Adam Andruszkiewicz oraz - to już grudniowy nabytek - działacz opozycji w PRL Jarosław Porwich. Bardzo pozytywnym akcentem dla partii był też grudniowy wywiad jej szefa Kornela Morawieckiego - który mimo iż jest ojcem premiera i że koło WiS za rządem tegoż premiera głosowało - potrafił oficjalnie odciąć się od paru przykładów głupoty rządzących i zaprezentować mądrzejsze poglądy (neutralniej można powiedzieć - zaznaczyć odrębność swojej partii). W kontekście całego roku warto zauważyć też fakt, że koło WiS nie dało się wchłonąć klubowi PiS w przeciwieństwie do Republikanów - choć bardziej było do tego typowane. W wyniku ostatnich wydarzeń WiS niedawno uzyskał nawet 3% w jednym z sondaży i nawet jeśli poza obozem PiS nie ma dla tej partii życia, jest ona w stanie wnieść do obozu rządzącego pewne wiano.

Antypartia miesiąca to:

Prawo i Sprawiedliwość

Też trochę z braku laku, ale tendencja sondażowa akurat w grudniu była dla tej właśnie partii najgorsza, i to pomimo wymiany premiera na racjonalniejszego polityka. Kpiną zresztą było powołanie jego rządu w tym samym składzie (i to z samym premierem na czele dwóch resortów), choć wiadomo było, że grupa ministrów tego "nowego rządu" będzie musiała się z nim za kilka tygodni pożegnać. Żałosne było też sejmowe wystąpienie tuż po expose szefa klubu Ryszarda Terleckiego, który brutalnym językiem zanegował całą próbę zmiany wizerunkowej, której miała dokonać zmiana premiera. Czytelny PR bez efektów - tak wyglądał start nowego rządu. PiS szykowało także dość skandaliczne zmiany w ordynacji wyborczej (z części których na szczęście jednak potrafiło się wycofać).

Ogólnie w 2017 roku nagrodę partii miesiąca czterokrotnie otrzymała PO, 3 razy partia Jarosława Gowina (tzn. 2 razy Polska Razem i raz Porozumienie), 2 razy Nowoczesna, a po jednym razie SLD, UPR i WiS. Nagrodę dodatkową po jednym razie otrzymały SD, Solidarna Polska i Nowoczesna. Antypartią miesiąca aż 6 razy zostawało PiS, 2 razy Nowoczesna, a po 1 razie PO, BC, Wolność i KNP.

Podsumowanie zmian:

Dotychczasowi premier Beata Szydło i wicepremier Mateusz Morawiecki zamienili się miejscami, jeśli chodzi o te funkcje. Z Rady Ministrów została też odwołana Elżbieta Witek, którą jako szef gabinetu politycznego premiera zastąpił Marek Suski (jednak nie jako minister konstytucyjny). Na stanowisku szefa kancelarii premiera Beatę Kempę zastąpił Michał Dworczyk. Rzecznikiem rządu w miejsce Rafała Bochenka została Joanna Kopcińska. W Sejmie do klubu PiS wstąpiło dwoje posłów dotychczas niezrzeszonych - Zbigniew Gryglas z Porozumienia i Andżelika Możdżanowska. Poseł Jarosław Porwich przeszedł z klubu Kukiz'15 do koła WiS. Senatorowie Andrzej Misiołek i Leszek Piechota odeszli z PO, po czym wstąpili do klubu PiS. Wiceprzewodniczącą Nowoczesnej przestała być Joanna Schmidt (która nie znalazła się ponownie w zarządzie partii). Nowym wiceprezesem Solidarnej Polski został Michał Wójcik, a sekretarzem generalnym partii Mariusz Gosek.

Komentarze (19)

Dodaj komentarz
  • strain

    Domyślam się kto zostanie wybrany na antypartię miesiąca za styczeń. ; )

  • pawmak

    Prawdopodobnie PO. Wprawdzie większość miesiąca jeszcze przed nami, ale ciężko będzie przebić coś takiego, jak pozbycie się tak naprawdę najmądrzejszych parlamentarzystów, z premedytacją zawężając elektorat w tym miejscu, w którym jeszcze można było powalczyć o niego z PiS-em... No chyba, że jeszcze w styczniu dojdzie do dekapitacji Nowoczesnej poprzez odejście z niej "petrystów" - wówczas będzie to jej koniec jako liczącej się siły politycznej. Swoją drogą ciekawie by było, gdyby owi petryści przeszli do UED.

  • strain

    Najlepsze, że PO wyrzucenie konserwatywnych posłów, nie spowoduje, że elektorat liberalny zagłosuje na nich. Pytanie przy okazji ta trójka posłów znajdzie się w jakimś klubie/partii? W obliczu ewentualnego odejścia jeszcze jednego posła z klubu PSL (tym samym klub przepadłby) wydawałyby się to dobra opcja dla ludowców. Ale sami zainteresowanie jeśli już mieliby się gdzieś ruszać to do Porozumienia.

  • red.grzeg

    Ilu już klub PO stracił posłów od początku kadencji?

  • pawmak

    Klub PO (zakładając, że nie ma w nim 3 wyrzuconych z partii osób, które ciągle figurują na stronie Sejmu w klubie i mogą się odwołać) ma o 5 posłów mniej niż na początku kadencji. 4 jest w UED, dwóch jest posłami Nowoczesnej, no i teraz doszła ta trójka. Tyle że pozyskano w międzyczasie 4 posłów z Nowoczesnej.

    Co do tych, których teraz się PO pozbywa, to Porozumienie raczej odpada, gdyż nie są to osoby, które chciałyby się wiązać z obozem rządzącym. Co najwyżej w ostateczności na tej zasadzie co Błeńska, która ani myśli wstępować do klubu PiS i często głosuje razem z opozycją, ale wątpię. Tutaj albo kroi się stworzenie nowej partii - w końcu tej wymarzonej racjonalno-konserwatywnej (np. z Ujazdowskim, Kowalem, Poncyljuszem, może Giertychem i strukturami LPR, z tego typu ludzmi w każdym razie), albo skupienie się antypisowskiej racjonalnej prawicy wokół PSL. Dla PSL byłaby to wielka szansa, bo w tej chwili to jedyna normalnie się zachowująca niepopulistyczna i nielewicowa opozycja. A do sejmików i tak będzie mieć dobry wynik. Osobiście byłbym za nową partią, ale bez napinania się na koniecznie samodzielne startowanie, tylko z gotowością do współpracy przede wszystkim z PSL (samorządowo mogą być też to w niektórych miejscach sojusze z Kukiz'15, tudzież startującym niezależnie od PiS Porozumieniem). Zresztą partia mogłaby też powstać po samorządówce albo w trakcie tej kampanii i te akurat wybory odpuścić.

    Co do klubu PSL, to pojawiają się informacje/plotki, że Baszko przejdzie do Porozumienia, ale ile w tym prawdy, to się okaże. UED jest gotowa do federacyjnego klubu, ale oczywiście mniej pasuje do PSL niż postplatformerscy prawicowcy, przy czym sama jest naturalnym sojusznikiem Nowoczesnej (jednej czy drugiej jej części). Ale samego Baszkę to spokojnie mógłby zastąpić sam Cyrański, który odszedł z Nowoczesnej.

    A propos Porozumienia jeszcze, to pojawiło się więcej informacji o strukturach:
    polskarazem.pl/struktury-okregowe/
    Ciekawymi niedawnymi nabytkami są szef okręgu nowosądeckiego, wieloletni poseł PO Gut-Mostowy, dolnośląski były poseł PiS (potem działacz Polski XXI/ODŚ) Wawryniewicz czy radny sejmiku lubelskiego S. Misztal (były poseł AWS, później w Samoobronie RP, niedawno odszedł z PSL). Niepojęte jednak, czemu do Porozumienia nie wstąpili, wchodząc do klubu PiS, senatorowie Misiołek i Piechota (obaj wiele lat w UPR, a także razem z obecnym senatorem Porozumienia Kopciem byli śląskimi senatorami PO).

  • red.grzeg

    stworzenie nowej partii - w końcu tej wymarzonej racjonalno-konserwatywnej

    To brzmi jak SKL-bis. Wydaje mi się że na taką partię kompletnie nie mam miejsca, zakładając że miałaby być czymś więcej niż kanapą. Dodatkowo wydaje mi się że spór racjonalność-nieracjonalność straci stopniowo na znaczeniu i ten elektorat podzieli się pomiędzy Gowina, a PSL.

    Jeśli gdzieś tworzy się nowe miejsce na partię, to mocno na prawo. Na styku PiS/Kukiz (szeroko pojęty)/prawicowe sieroty po przesuwającym się na lewo PiSie.

  • pawmak

    PSL ma (poza wyborami samorządowymi) pewien szklany sufit, w ten sposób mógłby się poszerzyć. A elektorat Gowina jest jednocześnie elektoratem PiS, więc to zupełnie się mija z celem...
    Generalnie JFL dobrze to ujął w wywiadzie (jeśli chodzi o WiS-y i inne Porozumienia).
    wpolityce.pl/polityka/376950-senator-libicki-dla-wpolscepl-mam-poczucie-ze-nieformalnie-zostalem-wyrzucony-z-po-w-sprawach-sumienia-bedzie-mnie-rozliczal-tylko-trybunal-niebieski-wideo

    Elektorat prawacki i tak popiera PiS i dlatego odejście Macierewicza nie jest na razie zasadne.
    Co do teoretycznej partii centroprawicowej, to raczej AWS-bis (szerzej niż SKL). Chodzi o ofertę po prostu dla umiarkowanych dostrzegających zło PiS wyborców, którzy nie są lewicowi i nie akceptują tego, co robią PO i Nowoczesna (jeśli chodzi nie tylko o skręt światopoglądowy, ale też po prostu miałką i tak krytykowaną politykę), a PSL-u nie zauważają albo mają co do niego zbytnie wątpliwości. Nawet w ramach zjednoczonej opozycji takie środowisko jest potrzebne (w minimalnym wypadku jako część rozszerzonego obozu PSL).

  • pawmak

    AWS, ale dla jeszcze lepszego spojrzenia (choć AWS wygrała wybory), to POPiS, który razem zgarnął 50% głosów. Wiadomo było, że jedna z tych partii ma wejść z drugą w koalicję, a od tego czasu obie z nich daleko odeszły od tego, co wtedy prezentowały, a w zamian nie ma praktycznie nic. Na kilka procent to co najmniej by był potencjał (a jak nie wyjdzie, to zawsze jak mówię można "poszerzyć PSL" - jak za Mikołajczyka ;)).

  • red.grzeg

    AWS to było połączenie od SKLu poprzez PC Kaczyńskiego i jeszcze dalej na prawo.

    Zjednoczona Prawica jest bardzo podobna tutaj.

    Rozumiem niechęć do Kaczyńskiego*, ale partia "taka jak ZP Kaczyńskiego ale bez Kaczyńskiego" nie ma racji bytu w sytuacji braku gdy dla ogromnej części elektoratu ten element okazał się bez praktycznego znaczenia.

    *którego tutaj traktuję jako symboliczne uosobienie tego co złe w PiSie

  • pawmak

    PiS, wraz ze wszystkimi przystawkami (czyli cały obóz), wbrew Konstytucji zniszczył fundamenty praworządności i brutalnie zrujnował pozycję Polski za granicą. A że jego szef czasem mówi, jakby był szurnięty (mając zresztą poparcie partii, wycierającej sobie gębę chrześcijaństwem, kiedy jej wygodnie), to też prawda. Może dla dużej części elektoratu najważniejsze jest, że jemu jest dobrze poprzez społeczną/demagogiczną politykę PiS, ale na pewno nie cały elektorat konserwatywny (oprócz oczywiście korwinistów czy innych narodowców) nie jest oburzony tymi rządami i daje się nabierać na różne rzeczy.

    AWS opierała się głównie na "Solidarności" - kilka lat po jej zwycięstwie nad komuną i kiedy jeszcze nie rządzili tam tacy jadowici jak Śniadek czy P. Duda (weszła zresztą w koalicję z UW). O 50%-owym POPiS-ie już wspomniałem. Gdzie POPiS, a gdzie obecne PiS i PO?? A różnica w rządzeniu między AWS a PiS polega na tym, że AWS działała w pełni demokratycznie, robiła niepopularne reformy i dbała o pozycję Polski na świecie (języka też nie sprowadzała do rynsztoka, przynajmniej ustami szefa; zresztą Pawłowiczów też tam chyba nie było), a PiS odwrotnie (i jeszcze to paliwo smoleńskie, żerowanie na głupocie). Fakt, że wyborczo bardziej opłaca się rządzić po pisowsku, ale jak wspomniałem, na pewno jest grupa prawicowych wyborców myślących inaczej. Osoby o takich poglądach występują zresztą często w mediach, jednak jako autorytety.
    A propos jeszcze kierunku ideowego AWS, to na prawo od PiS mogło być tam jedynie ewentualnie ZChN, ale biorąc pod uwagę, że jego główny nurt poparł potem PJN/gowinistów, to też niekoniecznie. A PC to jednak nie był PiS, zresztą to była słabiutka partia, a Kaczyński AWS od początku kontestował (a i tak jego koledzy partyjni z jego list startowali - teraz nie do pomyślenia takie wyłomy... podobnie jak oddanie przez niego władzy w partii).

  • marecki384

    Moim zdaniem Polsce potrzebna jest partia liberalno antyklerykalna taka co zliberalizuje aborcję księży pogoni do płacenia podatków, wprowadzi rozdział kościoła od państwa , wyprowadzi lekcje religii ze szkół , wprowadzi znowu gimnazja

  • pawmak

    Księża podatki płacą, rozdział Kościoła od państwa istnieje, a zabijanie z powodu nienarodzenia i tak jest w zbyt dużym stopniu legalne. Religia w szkole też nie ma powodu, żeby komuś przeszkadzała. Gimnazja nie zostały słusznie zlikwidowane, ale czy słusznie je wprowadzono, to jest pytanie, natomiast raczej nie ma sensu ich na razie przywracać.
    A naprzeciw takim postulatom Nowoczesna wystarczająco wychodzi. Że na radykalną wersję zapotrzebowania w Polsce nie ma, TR najlepiej pokazał.

  • red.grzeg

    dla dużej części elektoratu najważniejsze jest, że jemu jest dobrze [..]
    ale na pewno nie cały elektorat konserwatywny


    Sam piszesz że tego elektoratu dużo nie ma. Abstrahuje od oceny rządów, bo liczy się opinia szerszego elektoratu, a ta jest jednoznaczna. Jeśli powstanie partia, to będzie miała charakter kanapowy. Takie PJN-bis. Gowin już próbował być prawicą nie-pisowską. Trudno żeby Biernackiemu (przykładowo) poszło lepiej.

  • pawmak

    Nie wiadomo, ile tak naprawdę go jest. Gowin miał szanse się rozwinąć, ale obrał kurs propisowski, więc sam się poddał (a naprawdę i Marcinkiewicz, i Giertych, i Mich. Kamiński interesowali się jego ugrupowaniem, ale on postawił na Bielana i niejako odsunął na bok nawet Kowala czy Poncyljusza, więc nic dziwnego, że wyszło jak wyszło).
    PJN to powstała jeszcze w czasach prawicowości PO (Gowin już po jej wypadnięciu z Sejmu został ministrem), zresztą powstała praktycznie tylko z rozłamu w PiS, a to za mało.
    Czy powstanie partia silna czy słaba, to potrzebny jest taki punkt odniesienia. A np. że potrzebna była partia centrowo-liberalna, okazało się dopiero po powstaniu Nowoczesnej (bo też luka wydawała się ewidentna, chociaż były PD i SD, ale nie umiały wyjść poza margines, a Palikot stwierdził, że bardziej opłaca mu się być na lewicy). Wszystko kwestia odpowiedniego momentu i zabrania się za to jak trzeba.

  • abizabi

    Nie wiem, czy Poncyliusz, Giertych i Kamiński pomogliby cokolwiek. Zresztą Gowin nie jest moim zdanie materiałem na samodzielnego lidera. Ja wolę go funkcjonującego w trochę wymuszonym kompromisie z PiS niż gnijącego w PO, lub na siłę łączącego się z ludowcami.

  • Gość: [karmon90] *.internetdsl.tpnet.pl

    Na stronie Prawicy Rzeczypospolitej w zakładce struktury zauważyłem przy dwóch województwach brak koordynatorów. Chodzi o województwo lubelskie i śląskie.
    Po zerwaniu współpracy z PIS zastanawia mnie w jakiej formie wystartuje w wyborach samorządowych Prawica.
    Czy ktoś ze środowiska Prawicy, bądź Kukiz'15 wie czy toczą się rozmowy na temat wspólnego startu? Czy może Prawica spróbuje sił samodzielnie?

  • red.grzeg

    W sondażu z 27.01 Nowoczesna spadła poniżej progu i poniżej SLD i PSL.

  • abizabi

    PSL choć osłabione zapewne ostatecznie znajdzie się ponad progiem. Ocaliło struktury i choć nie bez kosztów wizerunkowych (Niesioł, Misiu i Protas) uratowło klub. N za to ewidentnie tonie i nie jest to kwestia jednego sondażu. Grupa docelowa ("młodzi wykształceni z wielkich miast") jest, ale partia nie potrafi do nich dotrzeć, a mizerne struktury i pusta kasa przed wyborami samorządowymi też raczej nie nastrajają optymistycznie. Cieszy niewielki wzrost K'15, bo to obecnie jedyna sensowna opozycja.

  • pawmak

    Ab. jak zwykle się pomieszało - Poncyljusz akurat w Polsce Razem był (chociaż pewnie fakt, że go odsunięto). Giertych i Kamiński zapewne poszerzyliby elektorat - chodzi o to, że tacy antypisowscy politycy jak oni wiązali z Gowinem nadzieje (podobnie jak Marcinkiewicz). A subiektywne opinie o drodze Gowina i o kukizowcach mam oczywiście inne (ale Kukiz dobrze, że w końcu wykrztusił z siebie przeprosiny za wprowadzenie nacjonalistów do Sejmu; notabene jako nacjonalista zadeklarował się jednak nawet jego obecny poseł Rzymkowski z UPR).

    Co do sondaży, to w jednym z ostatnich na 3. miejscu znalazł się SLD, a na 4. PSL - trochę pachnie to powrotem tzw. grubej czwórki z lat 2007-2011 ;)

Dodaj komentarz

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci