Menu

Karuzela
polityczna

Październik podsumować

pawmak

Pora na podsumowanie najważniejszego miesiąca politycznego od momentu powstania bloga, czyli października 2015. Bo się odbyły wybory parlamentarne, dlatego najważniejszego.

Partią miesiąca zostało:

Prawo i Sprawiedliwość

Bo wygrało wybory parlamentarne. W dodatku komitet wyborczy tej partii (nie mylić z samą partią) uzyskał, jako pierwszy w III RP (nawet nie IV), większość w izbie sejmowej (bo w Senacie akurat to często ma większość, kto wygrywa). I niech teraz wypijają to piwo, kredyt dostali.

Nagroda dodatkowa będzie przyznana ex aequo, bo były dwie partie, co na nią se zasłużyły. Znaczy Nowoczesna i Partia Razem. Nowoczesna, bo w niecałe 5 miesięcy od powstania weszła do Sejmu, wywalczając 28 mandatów. A nie miała wcześniej żadnego parlamentarzysty. Ba, to jest pierwsze od 1993 roku ugrupowanie, które przekraczając próg, nie wprowadziło do Sejmu żadnej osoby, która wcześniej nie zasiadała w parlamencie (wówczas takimi były chyba KPN i BBWR). No bo Ruch Palikota miał Palikota, Samoobrona Mojzesowicza, LPR także wprowadzała ze swoich list znane z parlamentu osoby. No a Nowoczesna nikogo. Także Kukiz'15 nie wprowadził żadnego byłego posła na Sejm ani senatora, ale byłego eurodeputowanego Chruszcza już owszem. No i nie jest to partia, toteż ani subwencji, ani nagrody tutaj nie dostanie. A Partia Razem dostaje. Była bardzo mało znana i się zapowiadało na 1%, a się zrobiła znana i dostała ponad 3,5%. I hajs dostanie, i skostniałych postkomunistów podgryźć spore szanse posiada.

A skoro już przy postkomunistach jesteśmy, to na nagrodę antypartii miesiąca zasłużył:

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Czerwonej partii zabrakło w parlamencie (nie licząc tandemu senackiego Borowski-Napieralski, ale oni już nie są z tej głównej Partii) po raz pierwszy od 1944 roku. Wówczas PPR powołała Krajową Radę Narodową, w której zasiadała wraz z PPS. Obie obsadziły sobą własnoręcznie także w 1947 Sejm Ustawodawczy, a w roku następnym połączyły się w jedną Zjednoczoną partię, która, podobnie jak w nowym Sejmie klub parlamentarny PiS, do roku 1989 dzierżyła większość mandatów poselskich. A ponieważ kandydowała dalej, to i dalej wchodziła. Jako SdRP w ramach koalicji o nazwie SLD, a potem jako partia SLD - czy to w koalicji, czy to samodzielnie. No i gdyby tym razem wystartowali ponownie jako SLD, no to by se te dwadzieścia parę mandatów mieli, a tak nie mają. Bo myśleli, że kto jak kto, ale czerwoni to w Sejmie być muszą. A tu klops, na szczęście nie muszą. Wystarczy, że ludzie nie chcą, no i nie ma, proste.

Tyle jeśli chodzi o nagrody, ale w pozytywny bądź negatywny sposób wyróżniło się dużo więcej partii, więc i im należy się wspomnienie. Na plus na pewno Ruch Narodowy, bo wprowadził kilku posłów. Jeszcze więcej (a poza nimi senatorów) Solidarna Polska i Polska Razem (zwłaszcza w przypadku tej drugiej można mówić o sukcesie, ze względu na wyraźne zwiększenie stanu posiadania), jednak na tyle były nietwarde, że kasy z budżetu nie dostaną. Pierwszego od 8 lat posła wprowadziła także Prawica Rzeczypospolitej, ale jej Wielki Brat na więcej nie pozwolił. Ale jak poseł ów się postara, to może i koło Prawicy w którymś momencie w Sejmie nowym ujrzymy. Pierwszego posła natomiast od 11, a nie licząc rychłego uciekiniera do PO (choć obecnie kiszącego się w KNP), to od 18, a nie licząc dołączającego do partii w trakcie kadencji, to aż od 22 lat, wprowadziła Unia Polityki Realnej. No i pierwszego od kilku miesięcy (czyli od wywalenia Wiplera) wprowadził Kongres Nowej Prawicy. Do parlamentu wrócił też w osobie senatora Czerwińskiego Ruch Katolicko-Narodowy, który był w Sejmie w latach 1997-2005 i 2007-2012. Przyzwoicie w wyborach do Senatu wypadło startujące własnymi siłami Narodowe Odrodzenie Polski. Na plus także partie lewicowe, które w cwany sposób skorzystały z głupoty SLD - czyli Partia Zieloni, Unia Pracy, Polska Partia Socjalistyczna, a nawet w pewnym stopniu Twój Ruch (choć ta partia chyba bardziej na minus niż na plus, bo mimo wszystko 11 posłów miała, a będzie mieć 0, no ale podejście do wyborów na plus, bo gdyby nie jej cwaniactwo, dotacji by nie miała - choć gdyby zgodziła się po prostu na start z list SLD, to miałaby choćby 1-2 mandaty - no nie wiadomo, czy na nich, czy na dotacji TR-owi bardziej zależało). No ale Zieloni ani PPS dotacji nigdy nie wąchały, a teraz się im ona dostanie. UP się już dostawała, ale ostatnio nie. A żadna z tych 3 partii w czasie ostatnim parlamentarzystów też nie miała. A teraz mają za co budować tę nową lewicę, no i stara w Sejmie im już dzięki tej koalicji nie przeszkadza... Na minus na pewno wyniki wyborcze Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Także KORWiN-u, choć wynik tu akurat był przyzwoity, w przeciwieństwie do debilnych wypowiedzi lidera tej partii (w stylu niejakich meneli...).

Podsumowania zmian nie będzie, bo zmian nie było. Ani Sejmie, ani w Senacie, ani w Europarlamencie, ani w Radzie Ministrów, ani w prezydium izb parlamentarnych, ani we władzach żadnych partii chyba też nie. Się dopiero będzie działo.

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • awdar1

    KPN w 1993 r. wprowadziła wielu dawnych posłów, no choćby Moczulskiego we własnej osobie :)

  • Gość: [kmat] *.6.ftth.classcom.pl

    Teraz pytanie, ile z tych partii co w jakiś sposób poprawiły na tych wyborach swój teoretyczny status, będzie umiało tę zmianę wykorzystać. TR to chyba nic już nie pomoże, pozostali koalicjanci SLD w istocie będą funkcjonować jak wcześniej, Razem.. czort wie, tam się obudzić mogły dość tryumfalistyczne nastroje, pytanie co będzie, jak się okaże, że wyjście poza stan małej partyjki jest poza zasięgiem.
    Nowoczesna - w pół roku się okaże, czy to coś warte, czy ledwie przypadkowa zbieranina jak u Kukiza.
    Narodowcy niby coś ugrali, ale koalicja z Kukizem kosztowała ich wewnętrzne podziały, pytanie czy warto, bo z tych paru posłów nic konkretnego nie wynika. Podobnie w sumie z KNP.
    PiSowskie przystawki - obaczy się. Chyba są za słabe na odegranie samodzielnej roli, choć jako element jakich rekonfiguracji,mogą nawet coś znaczyć. No i sam PiS, wbrew pozorom wcale tak dobrej sytuacji nie ma. Większość robią przystawki, w sumie jest balans na granicy progu, prezesa poniesie i może być po większości, a jakby na horyzoncie narastał jakiś konflikt Kaczyński-Szydło. Sytuacja w sumie dość podobna do rządu Millera.
    A największym zwycięzcą to chyba jest Kornel Morawiecki.

  • pawmak

    TR swój status jednoznacznie pogorszył, ale gdyby nie wymusił na SLD koalicji, to nie miałby dotacji. Ewentualnie 1-2 posłów, ale właśnie nie wiadomo, co wolą. Oprócz dotacji ugrali jeszcze to, że pociągnęli SLD na dno.

    RN to nie zamierza na razie nawet koła tworzyć, ale pewnie w którymś momencie nie wytrzyma. Stracili wprawdzie Kowalskiego, ale kiedy indziej oni by mieli okazję wejść do Sejmu... Nawet jeśli za 4 lata, to jednak przy tych kilku posłach mają na to większe szanse.

    Co do przystawek PiS, to postawiłem tezę, że jak za 2-3 lata przyjdzie rozczarowanie tą partią, to sobie przypomną o odrębności i się ewakuują. Chociaż czy Solidarna Polska akurat nie szykuje się do wchłonięcia? Kandydaci Gowina i Jurka nawzajem się popierali w wyborach, a Ziobrę zostawili na boku (Prawica Rz. wolała poprzeć liberalnego obyczajowo w porównaniu z nią Gowina niż jakiegokolwiek ziobrystę, choć to rydzykowcy). Prawica Rz. jest już ewidentnie zła na PiS za bezczelne łamanie umów, a Gowin na razie PiS-owi kadzi, ale jest szansa, że kiedyś przestanie.

    Swoją drogą PiS jest już coraz bardziej bezczelny - z tymi wicemarszałkami, a jeśli chodzi o skład rządu, to na razie się jeszcze wstrzymam z oceną, ale jeśli niektóre pogłoski by się potwierdziły, to niemal wulgaryzmy byłyby tu na miejscu :P Co do wicemarszałków, to jeśli nawet PiS to przeforsuje, to spróbuje nie dać jednego ze swojego klubu dla jakiejś przystawki...

    @ Awdar
    No tak, racja. Ale może z BBWR byli sami nowi? No to tym bardziej widać, że Petru wprowadził świeżość - a takie hejterstwo odchodziło, że to Balcerowicz, szalupa dla Platfusów itd.

  • Gość: [kmat] *.6.ftth.classcom.pl

    Palikot niby ugrał tą dotację, ale partii mu to nie uratuje. SLD ma przynajmniej struktury (jeszcze), TR.. no cóż.
    Ziobro może z tym wchłonięciem grać na bardzo prostą rzecz - Kaczyński długo już nie pociągnie w sensownej kondycji, a jak go ta późna starość dopadnie, to lepiej być bliżej niż dalej, zwłaszcza że poważnej konkurencji do schedy może nie być.
    Z Gowinem jest ten problem, że on jest raczej kiepskim graczem. Tą ewentualną centroprawicę to raczej zbuduje ktoś inny, on tu najwyżej może robić za kolejną przystawkę.

  • awdar1

    Poważną konkurencją może być choćby Wassermanówna.

  • pawmak

    A ona ma jakąś mocną pozycję albo talenty polityczne? I chce o coś konkurować?

    Polska Razem mnie niepokoi coraz bardziej ostatnio. Przed eurowyborami Gowin mówił (dopuszczając współrządzenie z PiS), że nie wyobraża sobie współpracy z Macierewiczem. A teraz to nawet Poncyljusz uważa, że AM się najlepiej nadaje na szefa MON!! Bo się zna - jakby to o wszystkim przesądzało... I Kowal jakieś takie propisackie bardziej wypowiedzi ostatnio, chociaż go z listy wyrugali. Czy nikt z tej partii już nie może się w ogóle krytycznie o PiS wypowiedzieć?

    A PiS to ewenement - w najnowszym sondażu IBRiS nic im nie urosło! A zawsze partie, które odniosą sukces (zwłaszcza zwycięska) notują premię - i ona jest wyraźnie widoczna u Nowoczesnej, K'15 i Partii Razem, natomiast ugrupowania, które nie zanotowały udanego startu w wyborach, czyli PO, ZL i PSL, mają wyraźne spadki w tym sondażu. PiS swoimi działaniami zawiódł wyjątkowo dużo i przekonał wyjątkowo mało ludzi, zanim jeszcze zaczął rządzić...

  • Gość: [kmat] *.6.ftth.classcom.pl

    PR jest chyba na dziś za słaba, aby próbować grać coś na własną rękę. Co innego, gdy PiS zacznie tracić.
    Co do sondażu - PiS chyba ugrał maksimum potencjalnych możliwości. .N, Kukiz'15, i Razem mają jeszcze skąd drzeć. PiS już chyba niezbyt.

  • pawmak

    Oczywiście, że na razie nie, tylko właśnie wówczas - za jakieś 2-3 lata. Sama Polska Razem będzie teraz mieć 14 parlamentarzystów, a pewnie sama w razie czego nie będzie, tylko razem z partią Jurka, no i jeśli decydowałaby się na alternatywę dla PiS, to wyciągnie trochę osób o podobnych poglądach z PO, z ruchu Kukiza, z KORWiN-u, z KNP i z niebytu.

    Ciekawe, co z Solidarną Polską - Mularczyk zapowiadał przejście po wyborach do PiS, Siarka też niepewny. Zostało to trochę zdementowane tuż przed wyborami, ale może i przejdą, w każdym razie jak ziobryści się z PiS-em nie pokłócą, to powoli będą się wchłaniać. Cymańskiemu też już jakby wszystko jedno, czy jest w SolPol czy w PiS. No i widziałem też przed wyborami, jak kandydujący znajomy z SolPol na pytanie (niezbyt zasadnie zadane, ale jednak), czy przeszedł do PiS, napisał "tajemnica państwowa :)" (chociaż liderzy SPZZ go potem popierali w kampanii). Ziobryści i PiS będą iść w kierunku socjalnym, a reszta obozu bardziej w wolnorynkowym i może się ona w którymś momencie oddzielić. Że razemiacy wstąpią do PiS, to Gowin już powiedział, że to wykluczone. Szkoda tylko, że najbardziej krytyczni wobec PiS politycy tej partii dziwnie mocno teraz tego PiS-u bronią, mimo że są na marginesie.

    PO to po wyborach z 2007 dochodziła w sondażach nawet do 60%... PiS na pewno było stać na wzrost, gdyby nie robił tego, co robi po wyborach. Straszenie natychmiastową likwidacją gimnazjów, jawne pokazywanie Szydło miejsca w szyku, przymierzanie AM na szefa MON (bezczelnie wbrew dementi z kampanii), kontrowersyjne propozycje obsady prezydium Sejmu...

  • Gość: [kmat] *.6.ftth.classcom.pl

    "Oczywiście, że na razie nie, tylko właśnie wówczas - za jakieś 2-3 lata. Sama Polska Razem będzie teraz mieć 14 parlamentarzystów, a pewnie sama w razie czego nie będzie, tylko razem z partią Jurka, no i jeśli decydowałaby się na alternatywę dla PiS, to wyciągnie trochę osób o podobnych poglądach z PO, z ruchu Kukiza, z KORWiN-u, z KNP i z niebytu. "
    Tu mam pewne wątpliwości. Towarzystwo z PR dało się poznać jako raczej kiepscy organizatorzy. Jeśli coś będzie się dziać, to oni będą raczej jednym z elementów niż motorem tych rekonfiguracji.
    "Ciekawe, co z Solidarną Polską"
    A nie zdziwiłbym się, gdyby Ziobro po prostu nie stwierdził, że JK już długo nie pociągnie, i na wszelki wypadek lepiej być bliżej niż dalej, bo łatwiej będzie przejąć schedę..
    "PO to po wyborach z 2007 dochodziła w sondażach nawet do 60%... PiS na pewno było stać na wzrost, gdyby nie robił tego, co robi po wyborach. Straszenie natychmiastową likwidacją gimnazjów, jawne pokazywanie Szydło miejsca w szyku, przymierzanie AM na szefa MON (bezczelnie wbrew dementi z kampanii), kontrowersyjne propozycje obsady prezydium Sejmu..."
    A to tyż, Szydło w ruinie nie mogła zrobić dobrego wrażenia.

  • pawmak

    Organizatorzy akurat dobrzy - jako pierwsi zebrali(-śmy - bo ja też czterdzieści parę dołożyłem :P) podpisy przed eurowyborami. Struktury zbudowane zostały chyba solidnie (tyle że pewnie są już dość przetrzebione). Gorzej może ze strategią kampanijną. Kiepsko wyglądają zmiany częste zmiany tonu Gowina wobec różnych kwestii, ale jednak ideową linię w miarę możliwości jakoś cały czas trzyma. No a jeśli będzie ministrem, a już zwłaszcza wicepremierem, to będzie jednak naturalnym motorem. Przynajmniej jego odejście wszystko poruszy, choć jeśli jakimś cudem znajdzie się lepszy lider, to może i być. Ech, najchętniej to bym Biernackiego widział jako takiego lidera.

    Ziobro musiałby się dorobić większości, a jako rozłamowiec to nie wiadomo, czy jest w ogóle taka opcja jego szerokiej akceptacji w partii.

  • Gość: [bartoszk] *.61-178-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be

    Witam. Szukam kontaktu do autora bloga. Chciałbym przeprowadzić mały wywiad na temat polskiej sceny politycznej na potrzeby zajęć na studiach politologicznych w Brukseli. Proszę o informację czy byłby Pan zainteresowany podzielić się swoją wiedzą i ewentualnie jak można się z Panem skontaktować. Z góry dziękuję i pozdrawiam!

  • Gość: [kmat] *.6.ftth.classcom.pl

    @pawmak
    "Organizatorzy akurat dobrzy - jako pierwsi zebrali(-śmy - bo ja też czterdzieści parę dołożyłem :P) podpisy przed eurowyborami. Struktury zbudowane zostały chyba solidnie (tyle że pewnie są już dość przetrzebione). Gorzej może ze strategią kampanijną."
    Strategia kampanijna akurat jest istotniejsza. Struktury mogą być rozbudowane, stabilne i może nic z nich nie wynikać. Atrakcyjność dla elektoratu to jednak podstawa.
    "No a jeśli będzie ministrem, a już zwłaszcza wicepremierem, to będzie jednak naturalnym motorem. "
    Już był. Cudów nie pokazał jako motor.
    "Ziobro musiałby się dorobić większości, a jako rozłamowiec to nie wiadomo, czy jest w ogóle taka opcja jego szerokiej akceptacji w partii."
    To też nie ma aż tak dużego znaczenia. Ziobro może wokół siebie gromadzić PiSowy elektorat, jakiś Błaszczak raczej niezbyt, za mało jurodiwy jest. A jeśli by ten elektorat zaczął do niego przepływać, to i poparcie w partii szybko by się znalazło.

  • elfhelm

    @Pawmak
    No kto jak kto, ale żebyś Ty pisał, że w BBWR byli sami nowi? ;) Andrzej Gąsiennica-Makowski, Jerzy Eysymontt, Tadeusz Kowalczyk z I kadencji, a z Sejmu kontraktowego jeszcze Jerzy Wuttke.

    Samoobrona w 2001 wprowadziła 2 byłych parlamentarzystów - Mojzesowicza i Kwiatkowskiego.

  • pawmak

    No jakoś mi się dokładnie nie chciało sprawdzić, zresztą troszkę byłem po łyknięciu, co może zresztą trochę widać po stylu wpisu ;) Czyli zdaje się, że mamy pierwszy przypadek w historii (a nie licząc europosłowania Chruszcza, to nawet 2 przypadki) wprowadzenia do parlamentu samych debiutantów, w przypadku przekroczenia progu.

    Ewentualna grupa rozłamowa z PiS-u wraz z nowymi sojusznikami to nie będzie to samo, co przedpropisowska Polska Razem, zresztą i sam Gowin chyba już się dużo nauczył.

    @ bartoszk
    Cóż, nie uczestniczyłem nigdy w czymś takim i nie jestem też żadnym doktorem nauk ani dziennikarzem, więc nie wiem, czy bym spełnił oczekiwania, no ale jeśli to miałoby być w formie pisemnej, to może można spróbować. Ma Pan/kolega konto na Wikipedii albo na twitterze?

  • Gość: [bartoszk] *.61-178-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be

    Dzięki wielkie za odpowiedź. To, że nie jesteś dziennikarzem lub doktorem to nawet lepiej, wytłumaczę potem wszystko. Kont na Wikipedii lub Twitterze nie mam, ale jeśli trzeba będzie to założę, chyba, że po prostu skontaktujemy się przez mail. Mój adres to: bartosz.koska@mail.be . Jeśli bym tylko dostał maila od Ciebie, to wiedziałbym o co chodzi i od razu odpisałbym pisząc o co chodzi w szczegółach. Z góry dziękuję za odpowiedź (jeśli jednak preferujesz kontakt przez Wikipedia/Twitter to napisz, a założę sobie konto). Bartosz

Dodaj komentarz

© Karuzela
polityczna
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci